Polska pomoc dla Zachodnioukraińskiego Specjalistycznego Centrum Medycznego dla Dzieci we Lwowie fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski

Polska pomoc dla Zachodnioukraińskiego Specjalistycznego Centrum Medycznego dla Dzieci we Lwowie

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę Konsulat Generalny RP we Lwowie współpracuje z Zachodnioukraińskim Specjalistycznym Centrum Medycznym dla Dzieci we Lwowie. Pomoc polskiej placówki dyplomatycznej polega m.in. na pilotowaniu konwojów ewakuacyjnych z pacjentami z dziecięcych szpitali onkologicznych. Takich przejazdów do Polski zorganizowano już osiem. Z Polski natomiast do lwowskiego szpitala dostarczana jest pomoc medyczna i humanitarna.

Dziennikarze Kuriera Galicyjskiego uczestniczyli w przekazaniu medykamentów do tego dziecięcego szpitala. W trakcie rozładunku ciężarówek mieli możliwość zamienienia kilku zdań z osobami bezpośrednio zaangażowanymi w tę pomoc.

Rozmawiali m.in. z konsulem generalnym RP we Lwowie Elizą Dzwonkiewicz, która opowiedziała o współpracy z tą placówką:

– Znajdujemy się na terenie dziecięcego szpitala specjalistycznego. Stąd Konsulat Rzeczypospolitej Polskiej we współpracy z lekarzami z Polski i lekarzami tego szpitala już ośmiokrotnie pomógł zorganizować konwój dzieci chorych onkologicznie z całej Ukrainy. Oczywiście z miejsc, które są najbardziej zagrożone na ataki. Tutaj sprawdzany jest ich stan zdrowia i stąd są rozsyłane do różnych szpitali w Polsce. Od początku bierzemy udział w organizacji tych konwojów i jesteśmy z tej współpracy bardzo zadowoleni. Zaprzyjaźniliśmy się i rozumiemy się bez słów.

Współpracę z Polską opisał w samych superlatywach dr Andrij Syniuta, dyrektor Zachodnioukraińskiego Specjalistycznego Centrum Medycznego dla Dzieci we Lwowie:

– Jako najbliższy i najbardziej przyjacielski sąsiad – Polska i polski naród – są bardzo zaangażowani w pomoc dla nas, abyśmy z kolei mogli pomóc tym dzieciom w czasie wojny. Chciałbym przekazać szczere podziękowania dla Polaków za wszystko co robią dla naszych dzieci i naszego narodu.

Już setki chorych na raka dzieci z Kijowa, Charkowa, Czernihowa i innych ukraińskich miast przeszły przez Zachodnioukraińskie Specjalistyczne Centrum Medyczne dla Dzieci we Lwowie w celu ustabilizowania ich stanu przed dalszą podróżą, by ruszyć do Polski i innych krajów Unii Europejskiej.

Dr Roman Kizyma, kierownik Kliniki Onkologii i Transplantacji Szpiku, nie krył zadowolenia z mechanizmów, które udało się im wypracować:

– Współpraca trwa od pierwszego dnia wojny. Dzięki super komunikacji i profesjonalnym ludziom z Polski, z Konsulatu RP we Lwowie i z polskiego zawodowego onkologicznego środowiska udało się zorganizować bezpieczne transporty dzieci do Polski i do innych krajów. Akcja jest koordynowana przez Polskie Towarzystwo Onkologii i Hematologii Dziecięcej.

Kierownictwo Centrum zwróciło się do Rzeczypospolitej Polskiej z prośbą o udzielenie pomocy w dostarczeniu leków, sprzętu medycznego i innych potrzebnych artykułów. Wniosek został natychmiast przekazany przez polską stronę do Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS) i spotkał się z natychmiastową reakcją.

O tej inicjatywie opowiedziała dziennikarzom konsul generalny RP we Lwowie Eliza Dzwonkiewicz:

– Szpital zgłosił za naszym pośrednictwem zapotrzebowanie do Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, gdyż nie wszystkie dzieci wyjeżdżają do Polski. Przyjeżdżają tu dzieci z całej Ukrainy, pojawiają się nowe potrzeby i listę leków skierowaliśmy właśnie do Polski. Kilka dni temu te leki przyjechały, a dzisiaj w sposób bardziej oficjalny możemy je przekazać szpitalowi.

W przypadku pełnowymiarowych działań wojennych przerwaniu ulegają łańcuchy dostaw zasobów niezbędnych do funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej. Dodatkowo przestaje funkcjonować zasada zrównoważonego obciążenia placówek medycznych. Na dotkliwe skutki wojny szczególnie narażone są placówki medyczne, które z dnia na dzień mogą stanąć wobec braku leków i innych produktów, jakże potrzebnych do ratowania zdrowia i życia pacjentów. Dlatego tak ważna jest pomoc humanitarna.

Dr Andrij Syniuta w krótkich, żołnierskich słowach przedstawił algorytm, który zadziałał w tym przypadku:

– Zrobiliśmy tę listę, bo rozumieliśmy jakie jest zagrożenie braków w dostawach leków. Zwróciliśmy się do naszych przyjaciół w Polsce i dziś mamy te medykamenty, które dadzą nam możliwość należycie zadbać o naszych pacjentów.

Natomiast kierownik Kliniki Onkologii dr Roman Kizyma, nie kryjąc satysfakcji z dobrze wykonanej pracy, powiedział:

– Otrzymaliśmy kombinację leków, sprzętu medycznego oraz rzeczy potrzebnych do zapewnienia komfortowego przebywania w szpitalu naszych pacjentów.

Z naszymi polskimi kolegami od razu stwierdziliśmy, że mając zgrany mechanizm przekraczania granicy możemy w jedną stronę ewakuować naszych małych pacjentów, a z powrotem przywozić leki. Tak by przywieźć więcej i na dłuższy czas. Zostało to idealnie zorganizowane. Jesteśmy bardzo wdzięczni i myślę, że jeszcze nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę jak bardzo pomogła nam Polska.

Za logistykę tej dostawy odpowiadał „Caritas-Spes” Archidiecezji Lwowskiej Kościoła rzymskokatolickiego. Ta wojna uświadomiła nam, jak bardzo ważną rolę pełni Kościół. Niewątpliwie duchowy wymiar jest bardzo istotny, ale ogromne doświadczenie w niesieniu pomocy oraz sieć dystrybucji tej pomocy, budowanej już od 2000 lat, jest także nader istotnym świadectwem wiary.

Dyrektor „Caritas-Spes” Archidiecezji Lwowskiej ks. Wiesław Dorosz również powiedział parę słów na temat pomocy, w której zarządzana przez niego organizacja jak i on sam też mieli swój udział:

– Caritas odgrywa tu bardzo ważną rolę, jest swego rodzaju bramą. Lwów stał się taką bramą dla Ukrainy. Pomoc, którą otrzymujemy z Polski i innych państw europejskich, przybywa przez Caritas Przemyśl do Lwowa i w dużym magazynie-hubie Archidiecezji Lwowskiej rzeczy są magazynowane, sortowane, następnie jako miks odprawiane są tirami po całej Ukrainie i przez sieć Caritas Ukraina docierają do najdalszych zakątków kraju.

Kiedy rosyjscy okupanci atakują ukraińską ludność cywilną, w tym dzieci, i bombardują szpitale, Polska robi wszystko co możliwe, aby zapewnić opiekę medyczną potrzebującym.

Jest więc nad wyraz wymowne, że właśnie w Światowym Dniu Zdrowia przedstawiciele Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej we Lwowie przekazali potrzebującym 6 ton leków i sprzętu medycznego.

Artur Żak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X