W celu opisania tej części narodu polskiego, która żyła i żyje do dziś na terenach na wschód od polskich terenów etnicznych należy wyjaśnić pojęcia, jakie z tymi obszarami się kojarzą: kresy, ziemie zabrane.
Kresy… bogate, stare, piękne słowo. Rozważania me dotyczą obszarów, które w przeszłości należały do Rzeczypospolitej, stanowiły jej część składową. Zdarzenia dziejowe spowodowały iż dostały się pod władztwo terytorialne państw zaborczych Rosji i Austrii. Dzisiaj stanowią ogromną część nowoutworzonych państw: Litwy, Łotwy, a przede wszystkim Ukrainy i Białorusi.
(…) Ziemio najmilsza mimo prześladowań,
Ziemio rodzona pomimo traktatów,
Ziemio polska i ojczysta mimo planów partii,
Ziemio nasza pomimo sądów cudzoziemskich…
[Zofia Kossak-Szczucka, Pożoga].
Co to są Kresy?
Utrata niezależności państwowej nie zniszczyła polskości, ale jedynie ją wyhamowała (często ukrywano ją przed ewentualnymi represjami). Szczególnie trudna sytuacja panowała na obszarach wschodnich, Kresach, którym to mianem określało się najpierw peryferyjne rejony państwa polskiego, położone przy granicy i stosowano głównie w odniesieniu do ziem wschodnich I Rzeczypospolitej. Początkowo nazwa ta była używana w stosunku do rubieży wschodnich władztwa Jagiellonów, u kresu, końca ich ziem. W czasie rozbiorów, jak i po nich, terminem tym powszechnie określano wszystkie obszary, leżące na wschód od Królestwa Polskiego Kongresówki. Także w odniesieniu do tych ziem, będących pod zarządem rosyjskim, stosowano nazwę Ziem Zabranych, administracyjnie wchodziły w skład dziewięciu guberni carskich: grodzieńskiej, wileńskiej, kowieńskiej, mińskiej, witebskiej, mohylewskiej, wołyńskiej, podolskiej, kijowskiej.
Również mianem Kresów zaczęto określać tereny, leżące w zaborze austriackim na wschód od Sanu. Wytworzył się tam specyficzny typ poczucia polskości i związku z Polską. Rzecz znamienna, wojna polsko-bolszewicka 1920 r., zakończona w odczuciach miejscowych zwycięstwem Polski, pomimo, iż nie objęła w większości miejsc zamieszkania kresowiaków, nie osłabiła w nich poczucia więzi z Ojczyzną, z którą się utożsamiali. Wielu Polaków z Kresów służyło w polskich formacjach wojskowych tego czasu, także we wspomnianej wojnie 1920 r. Na obszarach Wileńszczyzny, Grodzieńszczyzny, Nowogródczyzny miejscowi często własnymi środkami wspomagali, działali i organizowali oddziały samoobrony ludności przed bolszewikami.
Postępowanie zaborców, wieloletnia silna rusyfikacja i germanizacja skutkowały brakiem zaufania do ich rządów. Należy powiedzieć, że germanizacja, w wykonaniu urzędników austriackich bardzo silna, ustąpiła polityce bardziej liberalnego traktowania polskości w drugiej połowie XIX wieku. Lecz cały czas stosowano tam metodę wygrywania Niemców a przede wszystkim antagonizowania miejscowych Rusinów z Polakami, co przyniosło negatywne efekty już w wolnej Polsce. Dla porównania, rusyfikacja obejmowała niewspółmiernie większe obszary i prowadzona była wszędzie, a szczególnie silnie na Ziemiach Zabranych – Kresach z olbrzymim natężeniem i z tego tytułu poświęcę jej znacznie więcej uwagi.

Kresowiacy
Celem określenia i rozróżnienia, tamtejszej społeczności polskiej nazywa się ich Polakami kresowymi, bądź Kresowiakami. Jako grupa byli pod każdym względem silnie zróżnicowani tak społecznie, jak i ekonomicznie, stanowiąc cały przekrój społeczny. Wywodzili się z miejscowych, którzy ulegali stopniowej i dobrowolnej polonizacji oraz katolicyzacji. Zamieszkiwali wschodnie obszary I Rzeczypospolitej, obecnie Białoruś, Ukrainę oraz Wileńszczyznę na dzisiejszej Litwie. Stanowili tam całe skupiska, tworząc okolice, zaścianki, które przetrwały mimo złych i tragicznych okoliczności do dnia dzisiejszego.
Oprócz szlacheckich okolic, żyła w podobnych skupiskach ludność chłopska, której procentowo było więcej na Ukrainie. W miastach i miasteczkach kresowych stanowili już znaczne zbiorowości, zależnie od ich wielkości i znaczenia administracyjno-gospodarczego. W czasach Rzeczypospolitej do 1772 r. przesiedlali się tam i stapiali z nimi Polacy z Korony, dużo przybyło z Mazowsza i Podlasia. Była to szlachta posesjonacka, zagrodowa, chłopi, mieszczanie.
W okresie zaborów, w zmienionych na gorsze realiach społeczno-polityczno-gospodarczych, Polacy na Kresach często pauperyzowali się, popadali w biedę, ulegali rusyfikacji włącznie z przymusowym przechodzeniem na prawosławie. Jednakże należy zaznaczyć, że wielu z nich nie zrywało swoich więzi z polskością, nawet w okresie lat 20-30. XX w., najsilniejszego zwalczania ich, wielu powracało do katolicyzmu. Kultywowali tam swoją odrębność narodowo-kulturową. W rzeczywistości sowieckiej również stanowili bardzo duże i liczące się skupisko polskie.

Polacy w zaborze rosyjskim
Na Ziemiach Zabranych, Kresach od początku zaborów wprowadzano różne, drakońskie obostrzenia w stosunku do Polaków tam żyjących, jak na przykład zakaz kupowania majątków ziemskich przez Polaków w tamtejszych guberniach. Na obszarze tym Polacy byli ludnością miejscową, dość silną i liczebną. Głównie pochodzenia litewskiego, ruskiego, a także wywodzili się z zasiedziałej ludności napływowej, jak tatarska, żydowska, ormiańska, niemiecka, grecka i czeska. Stopniowo przechodzili na katolicyzm i w większości przypadków całkowicie polonizowali się. Dotyczyło to wszystkich stanów społecznych. Tę część społeczności polskiej poczęto nazywać Kresowiakami.
Wielokrotnie cięższe warunki życia, szczególnie w czasie zaborów, w okresie 1921 – 1939 w ZSRR i od 1939 roku pod okupacją niemiecką i nową sowiecką aż do upadku komunizmu, wzmagały w nich patriotyzm, przywiązanie do tradycji, odrębności religijnej, które powiększały przeświadczenie o swojej wytrwałości, wyjątkowości i sile. Pokaźne wpływy i znaczenie utrzymywało tam ziemiaństwo polskie, mimo prowadzonej szczególnie ostrej polityki antypolskiej caratu.
Powołując się na słowa Zofii Kossak-Szczuckiej: (…) Każde z wielkich latyfundiów kresowych, skupiając koło siebie pracowników wyłącznie polskich, stawało się automatycznie ogniskiem polskości, promieniującym w obszernym rejonie. (…) Ogromne ordynacje i dobra były najskuteczniejszą formą przechowania mocnej polskości na Kresach, i w tym kierunku zasługa ich jest nieoceniona(…).
W tych guberniach z kulturą i tradycjami polskimi, utożsamiała się spora część szlachty średniej i drobnej oraz liczny tam tzw. „zaścianek”, który był naturalnym łącznikiem z ludnością chłopską, na którą znacząco oddziaływał. Do polskości przyznawała się, lub ciążyła ku niej część miejscowego chłopstwa i mieszczaństwa. Rozmieszczenie ludności polskiej na tych olbrzymich terenach było bardzo zróżnicowane, poczynając od dużych skupisk w częściach zachodnich, po małe, wręcz pojedyncze osady we wschodnich zakątkach guberni „ziem zabranych”.
W celu osłabienia żywiołu polskiego, carat uderzył w szlachtę. Dobrym pretekstem ku temu było nieudane Powstanie Listopadowe. Pod przykrywką porządku legislacyjnego, nakazano wylegitymować się każdej rodzinie z prawa posiadania przez nią nobilitacji. Było to o tyle trudne, gdyż rodziny te w wyniku wojennych zniszczeń, częstokroć potraciły wszelkie dokumenty i akty prawne. Nie rzadko też, bardzo stare akta nadań szlacheckich były w sposób niegodziwy nie honorowane przez urzędników. Nie wylegitymowani otrzymywali status jednodworców, co wiązało się z zabraniem im wszystkich praw i przywilejów (np. kształcenia, wolności).
W samej tylko guberni kijowskiej, wołyñskiej i podolskiej degradacja społeczna według Daniela Beauvois’a, objęła aż 340 000 osób, z tej liczby 15 000 najbiedniejszych zaliczono do kategorii chłopów skarbowych i wielu z nich przesiedlono do tych dóbr. Swoje szlachectwo zachowało w w/w guberniach około 70 000 osób, głównie właścicieli ziemskich. Świadczy to o skali akcji carskiej. Dla wielu osób, w ten sposób zdeklasowanych, była to wielka tragedia osobista, kończąca się nawet samobójstwami. Ta zdeklasowana ludność, ulegała szybkiej rusyfikacji, bądź rutenizacji. Dotychczasowi wyznawcy Kościoła unickiego, przeważnie nie rozumiejący różnic, pod presją władzy carskiej, przechodzili na prawosławie. Nie ominęło to również pokaźnej liczby katolików, którzy w trakcie swojej pauperyzacji, także byli przymuszani do przyjęcia prawosławia. Tak prowadzona polityka poważnie osłabiała żywioł Polski kresowej. W wyniku tych działań szlachta (wylegitymowana) została oddzielona od reszty społeczeństwa, niszcząc tym samym dotychczasową harmonię.
Polacy na Kresach – to część Narodu Polskiego
Należy pamiętać, że naród polski istniał i istnieje nie tylko w jednej ścisłej zbiorowości. Niestety, starannie to wpajano nam w ostatnich komunistycznych dziesięcioleciach, utrzymując, że społeczności polskich na Wchodzie nie ma. Duże jej skupiska żyły, funkcjonowały i funkcjonują po dziś dzień poza obszarami etnicznymi.
Trzeba pamiętać, że oni są również taką samą częścią narodu, która jednak żyjąc w oddaleniu od Macierzy potrafiła wytworzyć swój nieco odrębny klimat rodzinny, językowy i kulturowy, jednocześnie zachowując psychiczną i kulturową więź z Narodem i Ojczyzną. To świadczy dobitnie o tym, że duże znaczenie dla utrzymania świadomości i łączności ma religia, tradycje polskie, kultywowane i przekazywane przez pokolenia w oparciu o rodzinę, której rola jest niepowtarzalna w polskiej tradycji. Natomiast słabiej zmaganiom tym sprostał język, który uległ wpływom miejscowym.
Dzięki tym wzorcom, ich właściwemu zrozumieniu i prawidłowemu stosowaniu w życiu społecznym, politycznym, naukowym, kulturalnym, mającym odniesienie do istnienia jednej historycznej wspólnoty, Rzeczypospolitej, stało się możliwe budowanie i powiększanie jej o społeczności etnicznie obce, asymilujące się i utożsamiające z jego wartościami. W konsekwencji dziejowej wpłynęło to na zwiększenie, wzbogacenie i wzmocnienie w każdej sferze naszego życia narodowo-kulturowo-społecznego. Zaświadcza o tym cały zastęp Polaków, którzy na trwałe weszli do panteonu polskiej nauki, kultury, a wywodzili się z ziem kresowych.
Na zakończenie przytoczę wspomnienie kresowe Z. Kossak-Szczuckiej, (…) My tu gospodarzami, my tu jesteśmy u siebie. Jeśli jest tu co, to, co my stworzyliśmy. (…) Stamtąd przychodzi do Macierzy nowy żywioł ludzki, pełen energii i zdrowia. Tam się rodzą typy zuchwałe, uparte, umiejące chcieć i działać. Stamtąd przychodzą surowce i szeroki, młody oddech(…). Kresy, jako pojęcie w polskiej tradycji ma głębokie odniesienie nostalgiczne, symboliczne i zarazem patriotyczne.
Dr Dariusz Piotr Kucharski
Tekst ukazał się w nr 4 (56) 29 lutego 2008
