Pierwszy dzwonek w Liceum nr 10 im. św. Marii Magdaleny we Lwowie fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski

Pierwszy dzwonek w Liceum nr 10 im. św. Marii Magdaleny we Lwowie

Pierwszy dzwonek dla dwunastu pierwszoklasistów Liceum nr 10 im. św. Marii Magdaleny we Lwowie poprzedziły syreny alarmów powietrznych. Mimo to nie zabrakło uroczystej atmosfery. Po Mszy św. w kościele św. Marii Magdaleny społeczność szkolna spotkała się w auli.

– Nastąpił ten długo oczekiwany dzień 1 września i jesteśmy bardzo szczęśliwi, że już jesteśmy w szkole uczniami. Pożegnaliśmy przedszkole i teraz zaczynamy nowy etap w naszym życiu – powiedziała Krystyna Frołowa-Fadejczuk, matka uczennicy I klasy.

– Uczyłam się wierszyków, piosenek i czekałam na ten dzień – dodała mała Dominika.

Uroczystość rozpoczęła się minutą ciszy ku czci żołnierzy poległych w obronie Ukrainy. Po wniesieniu sztandaru odśpiewano hymn szkoły.

Najmłodsi uczniowie, pasowani tego dnia na pierwszoklasistów, zaprezentowali też swój pierwszy program artystyczny.

fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski

Katarzyna Gryta, nauczycielka I klasy skierowana przez Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą (ORPEG) w wywiadzie dla Kuriera Galicyjskiego powiedziała:

– W tym roku już tradycyjnie do szkoły nr 10 im. Marii Magdaleny, szkoły z wielką tradycją dołączyły małe dzieci – sześciolatkowie. Wyjątkowe, bogate w talenty, umiejętności. Są różnorodne bardzo, a jednak jakże ciekawe świata. I tę ich ciekawość świata będę chciała rozwijać i rozwijać dalej ku wyżynom. Tak im obiecałam. Proszę trzymać za nas kciuki, a my będziemy uczyć się pilnie.

Nowym uczniom gratulowali także zaproszeni goście.

Bogumiła Rybak-Ziółkowska, konsul RP we Lwowie, przekazała pierwszoklasistom plecaki.

– Jesteśmy dzisiaj obecni we wszystkich szkołach w obwodzie lwowskim – wyjaśniła polski dyplomata. – We wszystkich szkołach witamy razem z dziećmi i młodzieżą nowy rok szkolny. Pierwszoklasiści dostali z Polski specjalne prezenty – wyprawkę szkolną. Widziałam, że dzieciom bardzo ta wyprawka podobała. Plecaki są kolorowe, a wewnątrz jest dużo ciekawych rzeczy. Wspieramy też szkoły na co dzień. Wspiera nie tylko konsulat. Wspierają liczne polskie organizacje. Nie tylko za pomocą wsparcia dla nauczycieli, ale też wsparcia dla uczniów, wsparcia dla całych społeczności szkolnych. Też myślę, że ważne jest to, że wspieramy nie tylko polskie szkoły, które uczą języka polskiego i które dla nas są szczególnie ważne. Naprawdę w tym trudnym czasie wspieramy i język polski, i nauczanie w tym języku wszelkich możliwych przedmiotów. Ale także wspieramy Ukrainę, bo to także jest ważne, że ukraińskie wojsko tym wszystkim dzieciom, także nam, dyplomatom tutaj pracującym zapewnia spokój. Mam nadzieję, że jak najszybciej będziemy mogli powitać pokój. Pokój sprawiedliwy dla Ukrainy, który także naszym polskim dzieciom w polskich szkołach i ich rodzicom przyniesie spokój, szczęście.

fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski

Mimo zagrożenia wojennego wiele polskich rodzin pozostaje we Lwowie. Dyrekcja i nauczyciele dbają o to, by dzieci mogły czuć się bezpiecznie także podczas alarmów.

– W dniu dzisiejszym mamy 218 osób na liście – powiedziała Wiera Szerszniowa, dyrektor Liceum nr 10 im. św. Marii Magdaleny we Lwowie. – Mamy 12 pierwszoklasistów. I maturalna klasa jest. Dzieci są we Lwowie. Uczą się, kończą szkołę, no a już dalej będą swój los jakoś układać. Szkoła jest bezpieczna. Mamy wszystkie warunki dla tego, żeby dzieciaki, które jednak zostały we Lwowie, uczą się, przychodzą do szkoły, mogły czuć się bezpiecznie w czasie alarmów. Jak tylko jest alarm, dzieci schodzą do schronu. Schron jest przestrzenny. Tam dużo miejsca, dzieci siedzą w ławkach, dalej się uczą. Nie przerywamy nauki. Każda klasa ma tam swoje miejsce. Po odwołaniu alarmu wracają do klasy.

Nowy rok szkolny rozpoczął się również w innych polskich placówkach w obwodzie lwowskim – w Liceum nr 24 im. Marii Konopnickiej we Lwowie, w Liceum im. Królowej Jadwigi w Mościskach oraz w Gimnazjum w Strzelczyskach.

Konstanty Czawaga

Kolejny rok szkolny w cieniu wojny

Pierwszy dzwonek w Liceum nr 24 im. Marii Konopnickiej we Lwowie

Przez całe życie pracuje jako reporter, jest podróżnikiem i poszukiwaczem ciekawych osobowości do reportaży i wywiadów. Skupiony głównie na tematach związanych z relacjami polsko-ukraińskimi i życiem religijnym. Zamiłowany w Huculszczyźnie i Bukowinie, gdzie ładuje swoje akumulatory.

X