PGNiG znalazł złoże gazu o wielkości 1 mld m. sześc. I to nie łupkowego

PGNiG znalazł złoże gazu o wielkości 1 mld m. sześc. I to nie łupkowego

PGNiG wspólnie z amerykańską firmą FX Energy dotarło w wielkopolskim odwiercie Komorze-3K do dużych złóż konwencjonalnego gazu ziemnego, informuje „Parkiet”. Nowe złoże może być warte nawet 0,5 mld dol. Według raportu „Financial Timesa” wartość rynkowa PGNiG wynosi 7,5 mld dol.

Gaz znaleziono po zaledwie czteromiesięcznych poszukiwaniach, na głębokości 3980 m. Gazeta dowiedziała się, że wielkość zasobów może przekraczać 1 mld m. sześc. Przemysłowe wydobycie z tego złoża może ruszyć najwcześniej na dwa-pięć lat, informuje „Parkiet”. W reakcji na informację kurs akcji PGNiG wzrósł na otwarciu o 2,65 proc., do 3,88 zł za jedną akcję.

PGNiG zaplanował w tym roku 23 odwierty w poszukiwaniu gazu ze źródeł konwencjonalnych. Oprócz złoża Komorze duże nadzieje budzi złoże w okolicach Kutna, w którym zasoby paliwa mogą sięgać nawet 100 mld m sześc. – informuje gazeta. Jednak złoże to znajduje się na głębokości aż 6,5 km. Dotychczasowe, udokumentowane zasoby gazu ze złóż konwencjonalnych w Polsce wynoszą 145 mld m sześc.

Oprócz poszukiwań gazu konwencjonalnego PGNiG szuka wciąż gazu z łupków, który w Polsce na razie nie jest eksploatowany. Według przytaczanych przez „Parkiet” szacunków opłacalne do wydobycia zasoby gazu łupkowego w Polsce mogą wynosić 346-768 mld m sześc. a ich eksploatacja może rozpocząć się w 2015 r. Oprócz PGNiG gazu w Polsce poszukują także Lotos i Orlen.

Nadzieje wobec gazu łupkowego w Polsce podsyciła początkowo amerykańska Agencja Informacji Energetycznej, szacując złoża na 5,3 bln m sześc. Na początku lipca inna amerykańska agencja – US Geological Survey – sprawiła niemiłą niespodziankę, szacując złoża na zaledwie 38 mld m sześc., w optymistycznym wariancie – 116 mld. Oba te szacunki oparte były jedynie na teoretycznych przesłankach.

Roczne zapotrzebowanie Polski na gaz to ok. 14,5 mld m. sześc. Krajowe wydobycie w ostatnich latach wynosiło nieco ponad 4 mld m. sześc. Dlatego Polska musi polegać przede wszystkim na dostawach z Rosji. Tymczasem Gazprom narzuca PGNiG najwyższą w UE cenę za gaz (ok. 550 dol. za 1000 m sześc.). PGNiG nie mogąc przenieść tych kosztów na konsumentów (zabrania tego Urząd Regulacji Energetyki) notuje zyski dzięki usługom związanym z poszukiwaniem i wydobyciem gazu i ropy.

Źródlo: wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X