Papież chce Kościoła ubogiego

Papież chce Kościoła ubogiego

– Bardzo chciałbym, żeby Kościół był ubogi i dla ubogich – powiedział papież Franciszek 16 marca, podczas spotkania z dziennikarzami w Watykanie. Dlaczego papież chce aby Kościół był ubogi? Czy ubogi Kościół może pomagać biednym, prowadzić akcje charytatywne? Do tego wszystkiego potrzebne są przecież pieniądze…

Papież Franciszek daje przykład ubóstwa: rezygnuje ze zbytniej ochrony, ze zbytecznych dodatków do ubioru, nosi buty po zmarłym. Podczas inauguracji pontyfikatu nałożono mu pozłacany, a nie złoty – Pierścień Rybaka. Franciszek mieszka w małym apartamencie w Domu św. Marty, gdzie zatrzymują się duchowni przybywający do Watykanu. To oni opowiadają, że papież zachowuje się tak, jak każdy gość. Przychodzi na posiłki do hotelowej stołówki, siada tam, gdzie jest wolne miejsce, a czasem pyta, czy może przysiąść się do innych osób. Mówi, że nie chce żyć w izolacji i woli mieć stały kontakt z ludźmi, a nie tylko z wybranymi osobami, przychodzącymi na audiencje. Nic nie wskazuje na to, by Franciszek miał przenieść się do papieskiego apartamentu w Pałacu Apostolskim.

Watykan potwierdził doniesienia mediów o tym, że jego pracownicy nie otrzymają tradycyjnej premii z okazji wyboru nowego papieża. Decyzja ta wiąże się zarówno z kryzysem, zagrażającym budżetowi watykańskiemu, jak i z postawą papieża Franciszka, który powiedział, że pragnie „Kościoła ubogiego i dla ubogich”. Rzecznik Watykanu ksiądz Federico Lombardi poinformował, że papież Franciszek postanowił natomiast zwiększyć sumy przeznaczone na cele dobroczynne „na znak troski Kościoła o wiele osób potrzebujących pomocy”.

Słowa papieża: „Chciałbym Kościoła ubogiego, dla ubogich” znaczą, że Kościół powinien posiadać tylko tyle, ile potrzeba aby móc troszczyć się o ubogich. Kościół ubogi i dla ubogich według Franciszka – to Kościół żyjący razem z doświadczeniami i radościami świata, ale równocześnie, wykraczający poza ten świat. Kościół ubogich – to także, jak wspomniał Franciszek podczas pierwszej niedzielnej modlitwy Anioł Pański – to nieustanne głoszenie orędzia bezinteresownego Bożego miłosierdzia, którego zgodnie z przesłaniem Kazania na Górze dostąpią ubodzy w duchu.

Kiedy po audiencji papież kończył objazd placu Świętego Piotra w papamobile, kazał zatrzymać się w miejscu, gdzie znajdowali się niepełnosprawni i chorzy pielgrzymi. Wśród tłumu była siedząca na wózku dziewczynka z nogą w gipsie, ozdobionym rysunkami i podpisami. Papież Franciszek także zdecydował się podpisać na jej gipsie (Fot. se.pl)– Dzisiaj – z bólem serca to mówię – znalezienie bezdomnego, który zmarł z zimna nie jest wydarzeniem odnotowanym przez media. Dzisiaj „newsem” jest skandal. Skandal, cóż to za wspaniała wiadomość! Dzisiaj nie jest „newsem” informacja, że tak wiele dzieci nie ma nic do jedzenia. Jest to bardzo poważna sprawa! Nie możemy zachować spokoju! Nie możemy stać się chrześcijanami sztywnymi, owymi chrześcijanami doskonale wychowanymi, mówiącymi spokojnie o kwestiach teologicznych popijając herbatę. Nie! Musimy stawać się chrześcijanami odważnymi i wychodzić poszukując tych, którzy są właśnie ciałem Chrystusa – powiedział papież podczas czuwania modlitewnego 18 maja, na placu św. Piotra z ruchami katolickimi i stowarzyszeniami laikatu.

Czym właściwie jest ubóstwo? I kiedy człowiek jest uznawany za biednego? Według Banku Światowego, człowiek żyje w absolutnym ubóstwie, jeżeli jego dochód wynosi mniej niż 1,25 US-$ na dzień. Zgodnie z definicją, minimum egzystencji jest to koszyk tych dóbr, które są niezbędne do podtrzymania funkcji życiowych i psychofizycznych człowieka. Człowiek, który musi utrzymać się za mniejszą kwotę, narażony jest na głód. Jest to tzw. dolna granica ubóstwa. W skrajnym ubóstwie żyje obecnie na świecie ok. 2 mld ludzi, czyli 1/3 całej populacji.

Kim są ubodzy na kartach Biblii? W Starym Testamencie ubodzy zajmują znaczne miejsce, chociaż w wielu tekstach Starego Testamentu znaleźć można pochwały tych, którzy obfitują w dobra materialne. W wielu tekstach biblijnych Bóg niemal utożsamia się z biednymi: „Kto biednego uciska, obraża jego Stwórcę, czci Go ten, kto się nad biednym lituje” (Księga Przysłów 14, 31). „Kto jest życzliwy dla biednych, pożycza samemu Bogu” (Księga Przysłów 19,17).

W Nowym Testamencie Jezus oświadcza, że ubogim niesie dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, przywracał wzrok niewidomym, wyzwalał uciśnionych i obwoływał rok łaski od Pana. Z przymiotów moralnych apostołów może najbardziej podkreślone jest w Dziejach Apostolskich ubóstwo. Po św. Pawle, św. Franciszek z Asyżu jest gorliwym orędownikiem ubogich.

We współczesnym świecie łatwo zauważyć tendencję do oceniania ludzi na podstawie tego, co posiadają: rzeczy, uznania, władzy. Zapomina się o duchowej wielkości człowieka i ważniejsze staje się mieć niż być. Według chrześcijaństwa, ani ubóstwo materialne, ani bogactwo nie jest samo z siebie ani dobre, ani złe. Również każdy bogaty musi być „ubogim w duchu”, czyli musi się otwierać na Boga i na drugiego człowieka.

Jeszcze przed wyborem na papieża, kard. Bergoglio mówił, że Kościół nie może być skupiony na sobie, ale powinien wyjść także na peryferie, i to nie tylko w sensie geograficznym, ale przede wszystkim duchowym. Musi wyjść do tych wszystkich, którzy cierpią życiowo i duchowo, i do tych, których nie ma w Kościele. To także są ludzie ubodzy, którzy sami do Kościoła nie przyjdą.

Papież Franciszek i niewidomy dziennikarz (Fot. fakty.interia.pl)W mediach ukazało się wiele komentarzy na temat wypowiedzi papieża Franciszka: „Chciałbym Kościoła ubogiego, dla ubogich”:
Katarzyna Kolenda-Zaleska, dziennikarka TVN:
– Papież chce, żebyśmy zwrócili uwagę na tych, którzy cierpią, na tych którym się nie powiodło. Papież wzywa nas do zjednoczenia i zespolenia w wysiłkach na rzecz całej wspólnoty, której wszyscy, niezależnie od statutu, jesteśmy członkami. Nie sądzę by papież kazał populistycznie pozbywać się bogactwa. On tylko wzywa – Kościół powszechny, a także nas wszystkich – do zrobienia dobrego użytku z tego co mamy: z naszych pieniędzy, wiedzy, dobroci, czułości. To jest nasze bogactwo którym mamy się dzielić.

Ks. Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny „Niedzieli”:
– Jeżeli Kościół ma być Kościołem Jezusa Chrystusa, to musi się przejąć biedą świata. Nie chodzi tylko o sytuację na kontynencie Ameryki Łacińskiej, bieda jest wszędzie. Kościół ma to zauważać. Franciszek otwiera nową przestrzeń życia Kościoła na świecie. Jest to ważna wskazówka, zgodna z duchem Ewangelii, by zobaczyć największe problemy świata.

Sekretarz Episkopatu Polski bp Wojciech Polak:
– Widzimy, że papież Franciszek wzywa by Kościół pochylał się nad każdym człowiekiem, szczególnie nad tym, który jest dotknięty ubóstwem duchowym czy materialnym. Kościół ma być w miejscach, w których są ci ludzie. Według mnie, jest to zachowanie ciągłości z poprzednimi pontyfikatami, choć papież Franciszek kładzie szczególny nacisk na te sprawy. Ks. Kazimierz Sowa uważa, iż papież Franciszek już powiedział wyraźnie, że współczesnemu chrześcijaństwu ma przyświecać duch ubóstwa. Zdaniem ks. Sowy będzie to jednak zmiana bardziej symboliczna. – Nie będzie jakiegoś apelu: sprzedajcie wszystkie samochody, wyprowadźcie się z pałaców biskupich i zamieszkajcie w blokach. Jego zdaniem, zajmowanie się ludźmi potrzebującymi często jest oparte na tym, że się po prostu kogoś zauważa i chce się coś dla niego zrobić.

Niemiecki opiniotwórczy tygodnik „Der Spiegel” sądzi, że papieżowi może chodzić nie tylko o symboliczne gesty. „Być może trzeba będzie się rozstać z luksusowymi pałacami, limuzynami z szoferem, zaopatrzonymi piwniczkami z winem i liczną służbą” – piszą niemieccy dziennikarze. I słusznie zauważają, że duchowni chcąc nie chcąc, będą musieli to zrobić.

Maria Basza
Tekst ukazał się w nr 10 (182) 31 maja – 13 czerwca 2013

X