Ostatni realista

Oglądając obrazy Eugeniusza Potapowa, członka Lwowskiego Towarzystwa Miłośników Sztuk Pięknych, nie potrzeba żadnych komentarzy krytyków. Jego dzieła są na tyle realistyczne, że są po prostu… piękne.

9 listopada br. na poddaszu Własnej Strzechy we Lwowie, siedzibie Lwowskich artystów-plastyków, spotkała się niewielka grupa przyjaciół i miłośników twórczości Eugeniusza Potapowa. Spotkanie to było jakby pokłosiem wielkiej wystawy w Centrum wystawowym Lwowskiej Galerii Sztuki, zorganizowanej z okazji jubileuszu 60-lecia artysty. Tu wszystko było bardziej swojskie, kameralne i w „rodzinnym” gronie. Na spotkanie przyszli również członkowie grupy plastycznej „Wrzos”, działającej przy Towarzystwie, profesorowie Lwowskiej Akademii Sztuk Pięknych i Akademii Drukarstwa oraz młodzi artyści, malarze i fotograficy.

Na ścianach – wywieszone prace artysty. Od razu w oczy rzuca się ich świeżość, naturalność i niezwykły realizm. Choinka błyszczy ogniami w miejskim parku, prawie czuje się zapach kwiatów na łące, słyszy się szmer górskiej rzeki i odczuwa się ciepło słońca na francuskiej plaży. Spoglądając na dzieło, przedstawiające dmuchawce, ma się wrażenie, że za chwilę leciutkie płatki rozlecą się chmurą po nagrzanej słońcem łące… jedno spojrzenie i wszystko jasne. Są to obrazy, które chciało by się mieć u siebie w domu i każdy dzień rozpoczynać od spojrzenia na tak wspaniałe dzieła.

Fot. Krzysztof Szymański
{gallery}gallery/2019/potapow{/gallery}

O swych odczuciach opowiedział też obecny na wystawie konsul Krzysztof Jachowicz, reprezentujący na tej imprezie Konsulat Generalny RP we Lwowie.

– Bardzo cieszę się, że jestem z państwem i mogę zatopić się w przyrodzie, przedstawionej nam przez pana Eugeniusza. Podziwiam wspaniałe obrazy jubilata i życzę mu, aby ta twórcza wena dopisywała mu jeszcze długie lata i mógł cieszyć nas swoją wrażliwością i swoim talentem. A przedstawionych tu prac serdecznie mu gratulujemy – podkreślił konsul Jachowicz.

Eugeniusz Potapow urodził się we Lwowie. Chociaż jest absolwentem Wydziału architektury Politechniki Lwowskiej, to swoją karierę związał jednak ze sztuką i – jak napisano w okolicznościowym folderze – „rozwinął szczególny talent wirtuoza”. Obecnie kieruje Szkołą Sztuk Pięknych w Centrum Młodzieży, gdzie uczy rysunku, grafiki i malarstwa. Jest uczestnikiem wielu plenerów malarskich, indywidualnych i zbiorowych wystaw różnych stowarzyszeń artystycznych.

Na moje pytanie o realizmie przedstawianych obrazów pan Eugeniusz odpowiedział:

– Zaczynałem od realizmu i w takim stylu tworzyłem przez cały czas swoje obrazy. Mimo wszystko widzę, że wielu artystów obecnie skłania się w kierunku abstrakcji. Od jakiś trzech lat próbuję swoich sił i w tej sztuce. Chcę łączyć elementy realistyczne z elementami abstrakcyjnymi. Są tu nawet próbki takich moich obrazów – na przykład, to kwitnące drzewo wplecione w pejzaż abstrakcyjny. Ciągle poszukuję swego wyrazu w abstrakcji. Chcę żeby był oryginalny, indywidualny. Jednak realistyczne przedstawianie otaczającego świata wciąż jest mi bliższe i nie porzucam tego rodzaju twórczości.

Należy tu dodać, że w działalności pedagogicznej i artystycznej wspiera Eugeniusza Potapowa jego małżonka Klaudia, również malarka. Obecna była i na tym spotkaniu i życzyła swemu mężowi dalszych sukcesów.

Po oficjalnym otwarciu wystawy zebrani podziwiali prace jubilata. Konsul Jachowicz zainteresował się obrazami, przedstawiającymi pejzaże francuskie i w rozmowie z autorem poszukiwał dawnych wspomnień. Zebrani gratulowali Eugeniuszowi Potapowowi osiągniętych sukcesów i życzyli dalszych wspaniałych prac, a przy lampce wina rozmowy toczyły się swobodniej, w prawie rodzinnej atmosferze.

Krzysztof Szymański

X