Ostatnie dni maja i tradycyjne zakończenie kolejnego roku szkolnego w szkołach lwowskich. Również w Liceum nr 10 im. św. Marii Magdaleny z polskim językiem nauczania – najstarszej szkole lwowskiej, z historią od 1816 roku, z piękną tradycją, którą pielęgnuje też współczesne pokolenie nauczycieli i uczniów. Chyba najważniejszym dla życia szkoły jest stała więź i owocna współpraca z polskimi organizacjami działającymi we Lwowie, z parafią rzymskokatolicką pw. św. Marii Magdaleny – patronki szkoły, z Konsulatem Generalnym RP we Lwowie.
Na uroczystości zakończenia roku szkolnego, na tradycyjnym ostatnim dzwonku zobaczyliśmy przedstawicieli wszystkich tych organizacji. Do szkoły przychodzą nie tylko z obowiązku – prawie dla wszystkich jest to miejsce szczególne, związane z ich życiem codziennym i z ich wspomnieniami. Szkoła św. Marii Magdaleny zawsze była i jest bardzo ważną placówką polskości i wychowania młodszego pokolenia lwowskich Polaków.
Otóż na uroczystość zawitali konsul Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej we Lwowie Diana Graczyk, prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej (TKPZL) Emil Legowicz, księża z parafii św. Marii Magdaleny o. Artur Stronczewski i o. Paweł Szlacheta OMI, prezes Fundacji „Poland-Help” Vito Nadaszkiewicz, Bronisław Zaydel z klubu „Pogoń” Lwów, przedstawiciele prasy polskiej we Lwowie.

Ostatni dzwonek zorganizowano na sali szkolnej – w świątecznym nastroju uczniowie od pierwszej do maturalnej, jedenastej klasy ze swoimi wychowawcami, rodzice, goście, dyrekcja szkoły. Uroczystość poprowadził dyrektor liceum Aleksander Guły. Na początek – dźwięki hymnów Polski i Ukrainy, wszyscy śpiewają, bardzo miło, patriotycznie. Minutą ciszy uczczono poległych żołnierzy Sił Zbrojnych Ukrainy – wielu ma łzy w oczach.
Konsul Diana Graczyk podkreśliła, że ogromne znaczenie w życiu każdego człowieka mają doświadczenia z lat szkolnych, każdy odczuwał, a obecne pokolenie odczuwa codziennie ogromną siłę środowiska szkolnego. – Uczniowie i zespół pedagogiczny już są częścią pięknej tradycji, pięknej historii tej szkoły. Przed nami – mamy nadzieję – spokojne wakacje, oby we wrześniu zdrowi i wypoczęci spotkaliśmy się znów na tej sali – życzyła Pani Konsul.
Emil Legowicz, prezes TKPZL, zwrócił się do maturzystów przekonany, że dzisiejsze wydarzenie zapamiętają na całe swoje życie. – Pierwszy dzwonek i ostatni dzwonek to są wydarzenia najpiękniejszego okresu życia – dzieciństwa i młodości. Każdy z maturzystów już zaplanował dalszą drogę życiową, lecz szkoła na zawsze zostanie tym miejscem, gdzie każdy i po wielu latach czuje się u siebie – powiedział. Prezes Legowicz podziękował też dyrektor Wierze Szerszniowej, która tak dużo zrobiła i robi dla tej szkoły i złożył życzenia owocnej pracy nowemu dyrektorowi Aleksandrowi Gułemu.
Wzruszające słowa podziękowania wygłosił w imieniu rodziców maturzystów Paweł Kowalski. Podziękował drogim nauczycielom i wychowawcom za troskę, opiekę i wychowanie dzieci. Ze łzą w oczach mówiła kierowniczka klasowa jedenastej klasy Oksana Jakymiw, nauczycielka języka i literatury ukraińskiej. Młodzież w miłych słowach podziękowała za wszystkie lata nauki i wychowania w szkole.
Dyrektor Aleksander Guły wręczył najlepszym uczniom podziękowania za wysokie wyniki w nauce i sporcie. Wszystkich odznaczonych cała szkoła witała bardzo głośnie i serdecznie. Maturzystom poświęcił swój występ taneczny zespół „Batiarów z czwartej klasy”.
W naszych trudnych wojennych latach było to naprawdę bardzo światłe, radosne święto dla wszystkich – uczniów, rodziców, nauczycieli. O swoich emocjach dla „Nowego Kuriera Galicyjskiego” opowiedziała Wiera Szerszniowa, która już od wielu lat pracuje w tej szkole jako nauczycielka, wicedyrektor, dyrektor, zaś od roku 2026 znów jako wicedyrektor. Wychowała niejedno pokolenie uczniów i niejeden z obecnych rodziców i młodych nauczycieli są jej dawnymi uczniami.

– Skończył się kolejny szkolny rok, w którym jak to jest zawsze – było coś dobrego, a coś negatywnego – powiedziała Wiera Szerszniowa. – Ale dla nas najważniejsze jest to, że szkoła działa, młodzież mamy bardzo sympatyczną, lubimy ich wszystkich, zaś oni mam nadzieje lubią swoją szkołę. Żegnamy maturzystów, życzymy im sukcesów w dalszej drodze życiowej. A my, jak to w szkole, mamy już nowe dzieci, nowych wychowanków, pierwszą klasę, do której wpisało się na razie dziesięcioro dzieci. Maturzystów mamy w tym roku 18. Niestety wszystkie klasy są niewielkie, tylko po 10-15 osób. Razem w liceum mamy 216 uczniów.
Żyjemy w trudnych czasach wojennych, są alarmy i ostrzały. Bywa tak, że lekcje odbywają się w schronie szkolnym. Po nocnych alarmach dzieci i nauczyciele przychodzą niewyspani. Z początkiem wojny dużo rodzin wyjechało. Ze szkoły z różnych klas wyjechało 50-70 uczniów. Jednak mamy też nowe dzieci. Ostatnie rok-dwa z Polski wracają ukraińskie rodziny, które wyjechały na początku pełnoskalowej fazy wojny. Dzieci nauczyły się tam języka polskiego, rodzice mający polskie pochodzenie oddają dzieci tu we Lwowie do polskiej szkoły. W ten sposób dodało się nam trochę uczniów do różnych klas.

W 2026 roku mamy też sukcesy i wyróżnienia na różnych olimpiadach szkolnych. Nasi uczniowie przywieźli z Warszawy zwycięstwo w olimpiadzie z języka polskiego, z historii Polski też będziemy mieli dobre miejsce. Mamy dobre grono pedagogiczne. Są starsi nauczyciele, którzy pielęgnują tradycje szkolne, a wśród nich Irena Słobodiana, Irena Sereda (to ona była kiedyś klasową kierowniczką klasy syna piszącego te słowa), Marta Andruszko, Urszula Libruch, Rozalia Bartoszewska, Switłana Pańciuchowa, wróciła do szkoły Ela Dąbrowska (nauczycielka WF). Są też młodzi nauczyciele, absolwenci naszej szkoły, na przykład Julia Grzegocka. Bardzo pomaga dyrektorowi komitet rodzicielski. Bez pomocy i inicjatywy rodziców trudno wyobrazić sobie naszą szkołę. Komitet rodzicielski na czele z Bożeną Domaradzką działa naprawdę bardzo prężnie.

W imieniu całej szkoły bardzo też dziękuje Konsulatowi Generalnemu RP za pomoc w organizacji wielu imprez, w realizacji wielu naszych zamiarów, pomysłów. Udało się bardzo sympatycznie organizować „Dzień Matki i Ojca”. Przy wsparciu Konsulatu organizowaliśmy konkurs imienia Zbigniewa Herberta, czy też Dzień patronki naszej szkoły św. Marii Magdaleny. Obecnie też mamy dofinansowanie na kolonie dla naszej młodzieży. Nasza szkoła aktywnie współpracuje z klubem sportowym „Pogoń”. W sumie na czele klubu są nasi absolwenci Marek Horbań i Bronek Zaydel. „Pogoń” trenuje w naszych murach, a nasi uczniowie uczęszczają do sekcji tego klubu – podsumowała Wiera Szerszniowa.
Liceum nr 10 im. św. Marii Magdaleny z polskim językiem nauczania żyje bardzo ciekawym, bogatym życiem wewnętrznym i jest bardzo ważną placówką kontynuującą najlepsze lwowskie tradycje szkolne. Szkoła w ciągu wszystkich lat istnienia jest cenionym miejscem wychowania młodzieży pochodzenia polskiego w miłości do ojczystego języka, kultury, tradycji. Życzymy gronu pedagogicznemu i młodzieży uczniowskiej wszystkiego dobrego w nowym roku szkolnym 2026/27, zaś tegorocznym absolwentom wszystkiego dobrego w ich życiu dorosłym.
Jurij Smirnow
