Małe zwycięstwo

Małe zwycięstwo

W małym Truskawcu omal nie doszło do wielkiego skandalu. Tak można powiedzieć o sytuacji, która miała miejsce w styczniu 2012 r. Zaczęło się od tego, że monopolista na rynku usług w Truskawcu w dziedzinie kablowej sieci telewizyjnej, firma „Odeko-Zachid” zaprzestała transmisji jedynego (z 58 w sieci kablowej) polskojęzycznego kanału TVP Polonia.

 

Kierownik „Odeko” w Truskawcu Wołodymyr Ławrinok tłumaczył się tym, że z nadawcą nie są podpisane wszystkie dokumenty, że dotychczas TVP Polonia była transmitowana tylko w trybie testowym oraz, że program nie cieszy się popularnością.

 

To, że ostatnie zdanie nie odpowiada rzeczywistości, w „Odeko” odczuli w ciągu kilku dni nieobecności Polonii w eterze. Setki telefonów odbieranych codziennie z powodu braku Polonii świadczyły o wielkiej popularności polskojęzycznego kanału wśród mieszkańców Truskawca. W obronie kanału wystąpiło lokalne polskie Towarzystwo Kulturalno-Oświatowe im. Rajmunda Jarosza. Poparcie w walce o TVP Polonia w truskawieckim eterze zadeklarowało też wydanie internetowe „Truskavets`kyj visnyk”.

Po kilku dniach nieobecności, TVP Polonia wróciła do truskawieckich telewidzów. A „Odeko-Zachid” otrzymało propozycję by zwiększyć w sieci ilość polskojęzycznych kanałów, chociażby do czterech.

Wśród ukraińskich widzów polskie kanały telewizyjne cieszą się opinią bardziej rzetelnych w porównaniu z ukraińskimi czy rosyjskimi, których w sieci jest bardzo dużo. Dlatego zaprzestanie transmisji TVP Polonia w Truskawcu na kilka dni zrodziło plotki o świadomym działaniu i duszeniu wolności słowa. Niektórzy Polacy byli już gotowi skarżyć się w tej sprawie do władz wyższych oraz zawiadomić o zajściu Konsulat Generalny RP we Lwowie. Na szczęście „Odeko” wycofało się ze swej niefortunnej decyzji.

Włodzimierz Kluczak

Tekst ukazał się w nr 4 (152), 28 lutego – 15 marca 2012

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X