Lwowskie wystawy bożonarodzeniowe 2024 Wertep, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Lwowskie wystawy bożonarodzeniowe 2024

Lwowskie muzea i galerie artystyczne przygotowały do Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku tradycyjne już wystawy. To tradycja nie tylko z lat przed wojną ukraińsko-rosyjską, ale właśnie wojenna. Wystawy są widoczną stroną kulturalnego i artystycznego sprzeciwu społeczeństwa i artystów-twórców wobec agresji rosyjskiej. Bożonarodzeniowe wystawy deklarują, że tradycji i ducha narodu nie można zniszczyć. W kilku galeriach wystawy inaugurowano w dniu św. Mikołaja i to również tradycja. Twórczość większości współczesnych artystów (w znacznej swojej masie młodych absolwentów lwowskiej Akademii Sztuki) jest wyraźnie naznaczona tradycją sztuki ludowej i sztuki cerkiewnej XVI – XVIII wieków.

W prywatnych galeriach można nie tylko podziwiać prace znanych i mniej znanych artystów lwowskich, ale też kupić każde wystawione lub przedstawione na wystawie dzieło. Zawitaliśmy do dwóch cenionych galerii przy ulicy Ormiańskiej. Są to galeria „IconArt” i galeria „Zielona kanapa”. Na wernisażu w każdej z tych niewielkich galerii po prostu tłum ludzi, świąteczna atmosfera, podniosły nastrój. Lwowskie społeczeństwo żyje, tworzy, pracuje, nie jest załamane wojną. Wszyscy są pewni lepszego jutra, pod opieką Matki Bożej, Bożego Dzieciątka i św. Mikołaja. Tutaj żadna rosyjska propaganda i żadne ostrzały rakietowe nie mają szans. Panuje niezwykły nastrój świąteczny, panuje światło wiary, nadziei i miłości, które wskazuje nam wszystkim drogę ku przyszłości poprzez cud życia duchowego.

W galerii „Zielona kanapa” wystawiono ponad 50 dzieł współczesnych artystów, większość z nich została wykonana właśnie na tę wystawę, niektórzy twórcy pracowali nad nimi przez cały rok. Różne style i różne materiały, w których wykonano obrazy i rzeźby łączy tematyka, aura Świąt Bożego Narodzenia i wiara, że Nowy Rok przyniesie wszystkim nam zwycięstwo dobra nad złem i pokój

Ołesia Domaradzka, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Ołesia Domaradzka, organizatorka i kurator tej wystawy z wielką umiejętnością wybrała i umieściła w niewielkim pomieszczeniu znaczną liczbę dzieł sztuki. Wszystkie dzieła są bardzo udanie wystawione i zharmonizowane ze sobą kolorystycznie, tematycznie i nastrojowo, ale też często kontrastują stylowo. Na sali panuje spokojny, świąteczny nastrój, nastrój nadziei i wiary w lepszą przyszłość. W rozmowie z dziennikarzem „Nowego Kuriera Galicyjskiego” Ołesia Domaradzka opowiadała o przygotowaniu do wystawy, o współpracy z artystami, o tradycjach galerii i o planach. Między innymi powiedziała:

– Nasza bożonarodzeniowa wystawa jest tradycyjną i najważniejszą dla nas wśród innych tegorocznych wystaw. Przedstawiamy bożonarodzeniową wystawę w naszej galerii już po raz 18. Osiemnaście lat temu, na pierwszej wystawie przedstawialiśmy tradycyjne wertepy w rzeźbie, malowane, lalkowe… Z czasem z każdą nową wystawą tematyka wzbogaciła się i obecnie przedstawiamy wszystkie tematy, związane z Bożym Narodzeniem, Nowym Rokiem, z całym cyklem świąt okresu zimowego, jak mówią tradycyjnie od św. Mikołaja do Jordanu. Wystawa jest bardzo kolorowa, różnie planowa, jakby „jarmarkowa” i to też jeden ze sposobów tworzenia atmosfery święta. Znaczna liczba obrazów i rzeźb rożnego formatu, zawieszonych na ścianach w kilku rzędach nie przeszkadza ich odbiorowi przez widzów, lecz przeciwnie – podkreśla walory każdej z nich, potęguje nastrój święta, atmosferę piękności, nastrój Bożego Narodzenia, przyjścia nowego okresu w życiu naszego kraju i każdego z nas. Jest to atmosfera, nastrój czasu, w którym jest miejsce na cud, kiedy wszystko dookoła jest piękne, jaskrawe. Ludzie cieszą się tym pięknem, tą wiarą w swoim życiu i w życiu ludzi na tej ziemi, wiarą w lepsze czasy – przecież Bóg narodził się, przyszedł do każdego z nas, aby na ziemi był pokój. Wszystko co ciemne, przykre, niedobre chcemy pozostawić za sobą. Wierzymy, że Nowy Rok będzie lepszy, radosny, pełen nadziei.

Bohdan Sawicki, Wertep, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

W tym roku wystawiamy dzieła 48 artystów i to jeszcze nie jest rekord. W tej galerii wystawialiśmy nawet 59 dzieł sztuki. Dziś na wystawie większość artystów jest ze Lwowa, ale są też z Użgorodu, Kijowa, Łucka, Charkowa, Browarów. Jest nawet jedna artystka z Kutów, z samego serca Karpat. Na wszystkich naszych wystawach zbiorowych staramy się przedstawić twórczość artystów z rożnych regionów Ukrainy i mamy z nimi dobre wieloletnie twórcze kontakty. Na wystawie przedstawiamy malarstwo, ceramikę, rzeźbę, szkło, wycinanki, malarstwo na szkle i na jedwabiu, gobeliny (w tym roku aż trzy). Różnorodność na każdy gust. Cenimy bardzo dzieła, które autorzy wykonują właśnie na wystawę, na wystawę bożonarodzeniową. Na przykład Iwan Prociw przedstawia cudowny wertep. Obraz powstał z myślą o tej wystawie, duży obraz, ale bardzo skrupulatnie namalowany. Artysta współpracuje z galerią już nie pierwszy rok. Jest to jeden z kolejnych obrazów Prociwa na ten temat, ale każdy jest po swojemu ciekawy i oryginalny. Również specjalnie dla naszej wystawy powstał obraz Petra Sypniaka, który już od 18 lat maluje wertepy i za każdym razem potrafi dodać coś nowego i oryginalnego. Również oryginalny „Wertep” przedstawił Bohdan Sawicki. Znaczna część wystawionych prac została stworzona właśnie dla tej wystawy. Są to premiery tych dzieł, one jeszcze będą wystawione na innych wystawach i nie tylko we Lwowie. Artyści dostają zaproszenia na naszą wystawę kilka miesięcy przed nią, a niektórzy nawet rok. Już dziś, na tej wystawie zamówiłam u niektórych artystów nowe dzieła na wystawę na Boże Narodzenie 2025. Do pracy nad bożonarodzeniowym obrazem trzeba mieć odpowiedni nastrój i odpowiednią porę roku. Jak powiedziała Anna Drul, jedna z przedstawionych tu artystek, najlepsza do tego jest właśnie atmosfera zimowa, możliwość spokojnego oglądania zimowej, zacisznej piękności przyrody. Dlatego gorąco modlimy się każdego dnia o zakończenie tej strasznej wojny, o Boży pokój na ziemi. Nasza wystawa też jest właśnie o tym. Jest na tej wystawie i obraz organizatorki Ołesi Domaradzkiej, która nie tylko jest wytrawnym historykiem sztuki, znawcą sztuki, zwłaszcza współczesnej, ale też utalentowaną artystką malarką. Wśród jej nowych dzieł jest obraz „Matka Boża Wspomożycielka w rozwiązaniu”.

Artystka mówi: – W Muzeum Narodowym we Lwowie na wystawie starych ikon z kolekcji Wołodymyra Iwanyszyna zobaczyłam ikonę ludową „Bogurodzica Wspomożycielka w rozwiązaniu”. Byłam zaczarowana tym rzadkim tematem, wcześniej nic na ten temat nie widziałem i pod tym wrażeniem postanowiłam namalować swoją ikonę na ten temat. Boże Narodzenie to też temat o narodzeniu nowego człowieka i ten temat jest bliski każdemu, każdej kobiecie. Narodzenie dziecka to też cud, cud przyrody, cud Boży.

Natalia Gajdasz, Anioł nadziei, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Zwracamy uwagę na prezentowane oryginalne dzieła, między innymi z radością poznajemy prace znanych nam artystów. Oto piękny witraż „Anioł nadziei” Natalii Gajdasz, kolejny z jej serii Aniołów witrażowych, które z sukcesem artystka przedstawiała na wystawach we Lwowie, w Kijowie i w Polsce. Obok – oryginalny świecznik huculski, kopia słynnego świecznika z filmu „Cienie zapomnianych przodków” i pełna bólu kompozycja Olgi Tureckiej „Dom, którego już nie ma”. Ta praca wykonana jest w szkle, i jest wrażenie, że w każdym momencie może również być zniszczona. Wojna, niestety ujawnia się w twórczości artystów lwowskich w wielu tematach i kompozycjach. Oryginalnie wyglądają też gobeliny, między innymi Justyny Senczuk „Kontrasty” i Aliny Zwizdeckiej „Wszystko moje, wszystko ma nazwę Ukraina”.

Olga Barna przedstawiła swoją pracę w technice mieszanej (batik, gobelin), którą nazwała „Narodzenie miłości”. Wszystkie gobeliny mają raczej abstrakcyjne formy, gobelin Aliny Zwizdeckiej jest wykonany w narodowych kolorach ukraińskich. Nastroju świątecznego dodają zimowe widoki Karpat autorstwa Andrija Czyżowa pod tytułem „Carpathians”, czy też jaskrawy obraz Piotra Smetany „Boże Narodzenie”. Piotr Smetana to jeden z najbardziej znanych artystów przedstawionych na tej wystawie. Pochodzi z Sambora, mieszka we Lwowie. W 2016 roku jego obrazy zostały wystawione na wystawie „Gaude Polonia”, zaś w 2022 roku cykl jego obrazów „Zmartwychwstanie” został zaprezentowany w Wenecji na słynnym „La Biennale di Venezia”. Ciekawą technikę wykonania demonstruje Daria Zawiałowa w kompozycji „Świąteczne-Nostalgiczne”. W tradycyjnym malarstwie temperą jest wykonana „Madonna” Wiktorii Dubowyk, czy też „Dary trzech królów” Hanny Żywotowskiej.

Andrij Czyżow, Carpathians, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Wystawa w „Zielonej kanapie” ukazuje nie tylko różnorodność tematów, ale też różnorodność wykorzystanych materiałów i bogactwo technik wykonania. Jakkolwiek brzmi to paradoksalnie, ale wojna sprzyja nie tylko rozwojowi świadomości ukraińskiego społeczeństwa, ale też potęguje rozwój ukraińskiej kultury i sztuki. Jest to jeden z frontów walki z rosyjskim okupantem. Właśnie przez zjawiska kultury świadomość Ukraińców prezentuje się jak najbardziej jaskrawie.

Uwaga do wydarzeń dnia dzisiejszego (nawet w tematach tradycyjnych i w formach sztuki ludowej) jest bardzo charakterystycznym zjawiskiem dla estetyki, kultury i zainteresowań twórczych młodszego pokolenia artystów lwowskich, w znacznej mierze absolwentów lwowskiej Akademii Sztuki. Ciekawe wystawy bożonarodzeniowe przedstawiono też w kilku innych galeriach i muzeach lwowskich, na przykład w Muzeum Narodowym im. A. Szeptyckiego pod tytułem „Nowa ikona”, w Muzeum Iwana Franki, w galeriach „IconArt”, „Madame Palmgren” i w świątyni garnizonowej pw. św. Apostołów Piotra i Pawła (dawnym kościele oo. jezuitów). O tych wystawach – w kolejnym reportażu.

Jurij Smirnow

Tekst ukazał się w nr 24 (460), 31 grudnia – 16 stycznia 2025

X