Lwowskie przedwojenne piosenki ukraińskie po polsku

Lwowskie przedwojenne piosenki ukraińskie po polsku Fot. Konstanty Czawaga

14 grudnia w Domu Nauczyciela we Lwowie lwowski kabaret artystyczny „Czwarta Rano” w kręgu przyjaciół oraz grupy turystów z Polski zaprezentował program pt. „Pragnę cię znów”. Zabrzmiały utwory z płyty „O miłości z Wesołowskim”, która ukaże się w styczniu 2020 roku.

Ukraiński kompozytor Bogdan Wesołowski w okresie międzywojennym tworzył we Lwowie popularne piosenki estradowe, śpiewała je m.in. Renata Bogdańska.

Po zakończeniu koncertu Sławomir Gowin dla Kuriera Galicyjskiego powiedział:

– Wesołowski zafascynował mnie przede wszystkim przy okazji przygotowania spektaklu „Dziewczyna i Generał”. Usłyszeliśmy wszyscy, wspólnie z przyjaciółmi kabaretu, że jest to muzyka żywa. Muzyka, która budzi pewne emocje, którym ulegamy również dzisiaj. Znakomite tanga, świetne fokstroty, wzruszające walce. To jest po prostu coś, co chcieliśmy pokazać, do czego chcieliśmy nawiązać przez relację z Renatą Bogdańską. Uznaliśmy, że jest to, mówiąc brzydkim współczesnym językiem, znakomity projekt polsko-ukraiński. Chcieliśmy po prostu przywrócić estradzie, scenie, kabaretowi te piosenki, które dawniej, w czasach przedwojennych i tuż powojennych były piosenkami rozrywkowymi, tanecznymi. Dzisiaj spróbowaliśmy przedstawić piosenkę literacką, kabaretową i mam nadzieję, że publiczność to doceni, że zechce z nami w te emocje wejść i je podzielić. I będzie to do nas wracać, i będziemy słuchać Wesołowskiego po polsku, i będzie to po prostu pewien gest symboliczny, który będzie miał, mam nadzieję, swoją kontynuację i swoich fanów, swoich wielbicieli i że w ten sposób jakoś spotkamy się tutaj z publicznością polską i ukraińską, dzięki Wesołowskiemu i polskim tekstom, które udało się zastosować do tej muzyki.

Solistka Kabaretu „Czwarta Rano” Oksana Szulba dodała:

– Przede wszystkim podoba mi się muzyka Wesołowskiego i to, co dzięki niej można przeżyć, odczuć. I te polskie teksty, które już napisał Sławomir Gowin. To nie jest to samo, co Wesołowski pisał sam lub korzystał z tekstów poetyckich, przekładając je na muzykę. Nowe polskie teksty są inne, ale chciałabym podkreślić, że Sławomir ma dobre wyczucie i daje jakby drugie życie tym piosenkom. One brzmią jak ze starej epoki i są zarazem nowoczesne.

Nadija Hołubinka, wykładowca katedry języka ukraińskiego na Politechnice Lwowskiej, jako rodowita lwowianka zna pieśni Bogdana Wesołowskiego, które przez lata kultywowano w środowisku miejscowej inteligencji ukraińskiej. Przyszła na koncert z ciekawości, ażeby usłyszeć jak brzmią w języku polskim, który też bardzo dobrze zna, oraz żeby obejrzeć spektakl kabaretu „Czwarta Rano”.

– Bardzo przyjemny klimat, bardzo oryginalne piosenki, przepiękne teksty – powiedziała. – Po prostu przepiękne teksty, które czar muzyki Wesołowskiego odtwarzają. Wydaje mi się, że teksty są piękne zarówno w języku ukraińskim, jak i w języku polskim. Odbieram je jako oryginalne utwory. Czuje się w nich czar lwowskich uliczek, czar muzyki, czuć zapach kwitnących bzów, zapach wiosennej lwowskiej nocy. To bardzo ważne, że twórczość kompozytora ukraińskiego brzmi po polsku. To pozwoli również uspokoić jakieś niesnaski i nieporozumienia. Wesołowski w języku polskim pomoże nam umocnić wszystko co nas łączy.

Konstanty Czawaga

X