Lwowska premiera Sonetów Szekspira fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski

Lwowska premiera Sonetów Szekspira

W końcu czerwca polski aktor Piotr Kondrat zaprezentował we Lwowie na scenie Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie w budynku przy ul. Kopernika 42 monodram Sonety Szekspira 117 do 154. Spektakl wyreżyserował dyrektor Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie Zbigniew Chrzanowski.

Poprosiłam znanego polskiego aktora – teatralnego i filmowego Piotra Kondrata, aby podzielił się swoimi refleksjami po premierze „Sonetów Szekspira”. Artysta zaproponował mi, abyśmy pozostali podczas rozmowy na „ty”, jak przed laty.

Anna Gordijewska: Piotrze, wróciłeś do Lwowa po pięciu latach od premiery „Historyi o Chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim” w Katedrze Łacińskiej.

Piotr Kondrat: Przez te pięć lat cały czas tu jechałem… Z szefem, Panem Zbigniewem Chrzanowskim i Jurkiem Głybinem zaczęliśmy pracę nad „Hiobem” Karola Wojtyły w 2020 roku szykując kolejną premierę lwowską, ale wybuchła pandemia. Kiedy wybuchła wojna w 2022 byłem w trakcie tłumaczenia wszystkich 154 sonetów Szekspira. Tłumacząc je, byłem często myślami we Lwowie, gdzie zawsze się dobrze czułem, może nawet lepiej niż w Wiedniu, Paryżu, Londynie… W zeszłym roku, po skończeniu moich tłumaczeń, zacząłem pracę nad przedstawieniami szekspirowskich sonetów w teatrze. Podzieliłem je na cztery części, czyli cztery spektakle. Każdy robię z innym reżyserem. Pan Zbigniew Chrzanowski podjął się wyreżyserowania ostatniej części sonetów (od 117 do 154), gdzie występuje tajemnicza Czarna Dama.

Gdzie robiliście próby?

W Przemyślu. Przyjeżdżałem tam na kilkudniowe sesje, a potem w Radomiu realizowałem uwagi reżyserskie Pana Zbigniewa. Do Lwowa zjechaliśmy na ostatnie próby kilka dni przed premierą.

Nie bałeś się? Niewielu tu gości z Polski teraz…

Miałem obstawę, bo byli ze mną moi synowie, bliźniacy Oskar i Miron. W sierpniu skończą 17 lat, ale wyglądają poważnie. Chodziliśmy razem po Lwowie, oczywiście z paszportami na okoliczność poboru.

Przeżyliście alarm?

Pewnie. W dniu premiery. Dodatkowa mobilizacja!

Zadowolony jesteś z ostatnich prób?

Jasne. Pan Zbyszek podkręcił jeszcze spektakl, Włodek Gordijewski, twój mąż, wycyzelował światło i dźwięk, a Jadwiga Pechaty pięknie przygotowała wielką tarczę zegarową do spektaklu.

Piotr Kondrat, fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski

Premiera była w Twoje imieniny?

Tak, to prezent marzenie. Szekspir, Lwów i Teatr Polski w dawnym pałacyku hrabiów Bielskich przy Kopernika 42.

Czy pierwsze opinie widzów już są?

Lidia Danylczuk, znana w świecie specjalistka od monodramów. Która pracuje w Teatrze Marii Zańkoweckiej, czyli dawnym Tatrze Skarbkowskim we Lwowie, powiedziała, że to dobra robota, a Irena Wołycka, ceniona w świecie reżyserka i doktor teatrologii napisała w internecie o wspaniałym świadectwie szlachetnej egzystencji scenicznej, wysokiej kultury słowa mówionego i przemyślanego wglądu w głębokie znaczenia sonetów Szekspira. Bardzo mnie cieszą te słowa, ale wielka tu jest zasługa reżysera Pana Zbigniewa Chrzanowskiego.

Synom się podobało?

Bardzo, ocenili, że spektakl jest bardzo dynamiczny.

A czy udały się „lwowskie zakulisowe pogaduszki”?

Wśród wesołej kompanii Teatru Polskiego nie mogło być inaczej. A jeszcze zostały specjały z „Zaczarowanej dorożki”, premiery Pana Zbyszka Chrzanowskiego sprzed tygodnia.

Co Cię cieszy najbardziej?

Żywa obecność polskiej kultury we Lwowie i polskiego słowa. Szczególnie teraz, w czasie wojny. Również obecność ukraińskich przyjaciół na widowni. Jako tłumacz tych sonetów cieszę się, że sprawdzają się w teatrze.

Dziękuję za rozmowę i za premierę.

A ja pozdrawiam czytelników „Nowego Kuriera Galicyjskiego”. Ni ma jak Lwów! Chociaż mój tata urodził się w Czortkowie, a mieszkał w Buczaczu, ale Lwow jest jedyny na świecie!

Piotr Kondrat jest absolwentem wrocławskiej filii wydziału aktorskiego PWST w Krakowie. Zadebiutował na scenie Słupskiego Teatru Dramatycznego w 1985 roku w spektaklu Antygona Sofoklesa.

Jest zdobywcą kilku nagród na Międzynarodowych Wrocławskich Spotkaniach Teatrów Jednego Aktora, w 2001 roku uzyskał m.in. Nagrodę Ośrodka Kultury i Sztuki.

Także zdobywcą m.in. kilku nagród na Międzynarodowych Wrocławskich Spotkaniach Teatrów Jednego Aktora, w 2001 roku uzyskał Nagrodę Ośrodka Kultury i Sztuki.

Współpracował z takimi teatrami jak Współczesny we Wrocławiu, Dramatyczny w Warszawie, Polski w Bydgoszczy, im. Jana Kochanowskiego w Opolu, Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu oraz innymi.

Hamleta uważa za swoją życiową rolę. W monodramie 12 scen z Hamletem zdobywał nagrody na Międzynarodowych Festiwalach Teatru Jednego Aktora we Wrocławiu, Kijowie i Rydze.

Piotr Kondrat znany jest nie tylko jako aktor teatralny, ale i filmowy. Zagrał m.in. w filmach: „Ekstradycja 2” (1996), „Mistrz” (2004), „Komornik” (2005), „Tramwaj” (2012), „Syberiada polska” (2012). Popularność przyniosły mu także role w serialach telewizyjnych: „Na dobre i na złe”, „Plebania” ,„M jak Miłość” oraz „Klan”.

Anna Gordijewska

Tekst ukazał się w nr 14 (450), 26 lipca – 29 sierpnia 2024

Anna Gordijewska. Polka, urodzona we Lwowie. Absolwentka polskiej szkoły nr 10 im. św. Marii Magdaleny we Lwowie. Ukończyła wydział dziennikarstwa w Lwowskiej Akademii Drukarstwa. W latach 1995-1997 Podyplomowe Studium Komunikowania Społecznego i Dziennikarstwa na KUL. Prowadziła programy w polskim "Radiu Lwów". Nadawała korespondencje radiowe o tematyce lwowskiej i kresowej współpracując z rozgłośniami w Polsce i za granicą. Od 2013 roku redaktor - prasa, radio, TV - w Kurierze Galicyjskim, reżyser filmów dokumentalnych "Studio Lwów" Kuriera Galicyjskiego. Od września 2019 roku pracuje w programie dla TVP Polonia "Studio Lwów". Otrzymała nagrody: Odznaka "Zasłużony dla Kultury Polskiej", 2007 r ., Złoty Krzyż Zasługi, 2018 r.

X