Kurier Galicyjski skończył 12 lat

Pierwszy numer Kuriera Galicyjskiego ukazał się 15 sierpnia 2007 roku. Na pierwszej stronie zamieszczony został wstępniak pod znamiennym tytułem: „Jesteśmy szczęśliwą gazetą”. Boję się zapeszyć, ale dziś już można powiedzieć, że było to stwierdzenie prorocze, przynajmniej jeśli chodzi o pierwsze dwanaście lat.

Tak naprawdę początków KG należy szukać w październiku 2005 roku, gdy w Gazecie Lwowskiej ukazał się stanisławowski dodatek „Z Grodu Revery”, rok później przemianowany na Kurier Galicyjski. Miał wówczas cztery strony – w końcowym etapie dwanaście.

Ale wróćmy do tego pierwszego wstępniaka. Zawarta została w nim deklaracja „Kim Jesteśmy?”, która stała się konstytucją naszego pisma. Jej konsekwentne stosowanie legło u podstaw sukcesu Kuriera, bo tak, choć to może nieskromnie, można ocenić jego dotychczasową drogę.

„Kim jesteśmy?
Jesteśmy pismem w pełni niezależnym. Choć zrzeszamy ludzi o różnych poglądach i przynależności organizacyjnej, programowo nie jesteśmy i nie chcemy być organem żadnej organizacji.
Taka jest formuła wolnej prasy i zasady tej chcemy dotrzymać.
Jesteśmy natomiast otwarci na współpracę ze wszystkimi środowiskami, organizacjami i innymi zrzeszeniami polskimi i nie tylko polskimi, choć te pierwsze mają dla nas, ze zrozumiałych względów, znaczenie pierwszoplanowe. Zawsze chętnie będziemy przedstawiać ich dokonania i problemy.
Chcemy przy tym współpracować ze wszystkimi, którym drogie jest słowo polskie i polska kultura. Niezależnie od ich przynależności organizacyjnej, narodowości, wyznania. Szanujemy i chcemy przedstawiać na łamach naszego pisma kulturę, dokonania narodów i środowisk, żyjących razem z nami na tej ziemi.
Czerpiemy ducha z tej „jagiellońskiej mozaiki”, tak jak czynili to przodkowie nasi w dawnej Rzeczpospolitej. Dlatego też będziemy wspierać oparte na prawdzie porozumienie pomiędzy narodem polskim i ukraińskim. Uważamy, że jest ono racją stanu Polski i Ukrainy. Tak, jak racją stanu jest wspólna europejska droga.
Łamy naszego pisma są otwarte dla wszystkich”.

Od tego czasu nie zmieniliśmy w tym tekście nawet przecinka. Natomiast sam Kurier zmieniał się i to dynamicznie.

Grupa Medialna Kuriera Galicyjskiego jest dziś największym polskim medium informacyjnym na Ukrainie. Kurier Galicyjski to już nie tylko papierowy dwutygodnik, tak jak to było na początku. To także portal informacyjny, pełniący rolę internetowej gazety codziennej, radio i telewizja internetowa, która osiągnęła już ponad milion przeglądów na własnym kanale youtube. Radio Kuriera Galicyjskiego nadaje też w eterze: na falach iwanofrankiwskiego „Radia Weża” nadawana jest audycja „Na polskiej fali”, a na falach polskiego „Radia Wnet” nadawana jest cotygodniowa audycja „Studio Lwów”. Dziennikarze KG współpracują też z Polskim Radiem dla Zagranicy a Telewizja Kuriera Galicyjskiego współpracuje też z TVP. Główna redakcja pisma znajduje się we Lwowie. Tworzy ją stały zespół dziennikarski, a także sieć kilkudziesięciu współpracowników i korespondentów w różnych miastach. Kurier Galicyjski ma status gazety ogólnoukraińskiej z prawem dystrybucji poza granicami UA.

W ramach Grupy Medialnej KG wydawany jest także adresowany do najmłodszego pokolenia Polaków na Ukrainie miesięcznik „Polak Mały”. Jest to jedyne wydawane w języku polskim na Ukrainie pismo dla dzieci.

Przy KG działa też Studio Filmowe „Lwów” Kuriera Galicyjskiego produkujące krótkometrażowe filmy dokumentalne. Niektóre z nich otrzymały już wyróżnienia i nagrody na festiwalach filmowych.

Nie koniec na tym. Przy Kurierze powstało też wydawnictwo, pod nazwą Biblioteka Kuriera Galicyjskiego, wydające po kilka pozycji książkowych rocznie.

Oprócz działalności typowo medialnej Kurier Galicyjski jest także inicjatorem i współorganizatorem Polsko-Ukraińskich Spotkań w Jaremczu. We wrześniu 2019 roku odbędą się one po raz dwunasty. W spotkaniach biorą udział: naukowcy, publicyści, dziennikarze, przedstawiciele samorządów i władz lokalnych. Obecni są także przedstawiciele resortów spraw zagranicznych Polski i Ukrainy. Podczas Spotkań oceniany jest aktualny stan stosunków polsko-ukraińskich, ich perspektywy i możliwe scenariusze.

Jednym z rezultatów jaremczańskich spotkań jest powstanie Klubu Galicyjskiego, który stał się przełożeniem idei poruszanych podczas Spotkań w Jaremczu, stanowiąc platformę współpracy wspomnianych środowisk polskich i ukraińskich na przestrzeni roku.

Zamierzonym celem działania Klubu Galicyjskiego jest pogłębienie stosunków polsko-ukraińskich, integracja i nieskrępowana dyskusja między przedstawicielami polskich i ukraińskich środowisk opiniotwórczych, wspólne rozwiązywanie problemów i wyzwań związanych z procesami zachodzącymi w obydwu krajach, a także popularyzowanie wiedzy o pozytywnych rozdziałach historii relacji polsko-ukraińskich, które łagodziły napięcia między naszymi narodami.

Założone cele są osiągane poprzez obalanie negatywnych stereotypów po obu stronach. Dzięki temu projekt wpływa na utrwalanie pozytywnego wizerunku Polski i polskich placówek kulturalnych i naukowych, a także przyczynia się do rozwoju wiedzy o współpracy transgranicznej.

Klub Galicyjski przyczynia się do budowy ciekawego intelektualnie środowiska, będącego swoistym lobby na rzecz propagowania pogłębionej współpracy polsko-ukraińskiej. Działania te wzmacniają również pozycję środowisk polskich na Ukrainie, które zaczynają być postrzegane jako równoprawny i znaczący partner, zwłaszcza w dziedzinie szeroko rozumianych procesów integracji europejskiej Ukrainy.

Czas, który upłynął od tych dni sprzed 12 laty to cała epoka, w tym miejscu Europy szczególnie nasycona niecodziennymi zdarzeniami. Dawno minęły te czasy, kiedy na pierwszej stronie mogliśmy umieścić gałązkę kwitnącej jabłoni. Dziś to już niedoścignione marzenie.

Mirosław Rowicki
Tekst ukazał się w nr 15-16 (331-332), 30 sierpnia – 16 września 2019

X