Kolejna prowokacja na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie

Polskie Towarzystwo Opieki nad Grobami Wojskowymi z niepokojem przygląda się niewłaściwemu niekiedy zachowaniu osób odwiedzających Cmentarz Orląt Lwowskich, jakie urąga powadze i znaczeniu tego miejsca dla polskiej i ukraińskiej pamięci narodowej.

Do takich zachowań należą wszelkie próby wykorzystywania memoriału do celów partykularnych, politycznych czy ideologicznych. Przykładem tego w ostatnim okresie były samowolne próby odsłonięcia oczekujących na renowację figur lwów przy kolumnadzie memoriału czy zapalanie rac przez kibiców jednego z polskich klubów piłkarskich.

Cmentarz Orląt jest miejscem modlitwy i pojednania pomiędzy narodami Polski i Ukrainy, co zadeklarowali wspólnie i jednoznacznie Prezydenci L. Kuczma i A. Kwaśniewski w 2005 r. Jako przedstawiciele społeczności polskiej we Lwowie, od 25 lat dbającej o miejsca pamięci na terenie Cmentarza Łyczakowskiego, jesteśmy winni stronie ukraińskiej szacunek za współpracę i zrozumienie dla naszej działalności. Jesteśmy wdzięczni również za wszelką pomoc i pamięć polskim instytucjom, organizacjom społecznym oraz turystom odwiedzających Lwów.

Jednocześnie prosimy wszystkich odwiedzających Cmentarz Orląt o szacunek i respekt zarówno dla tego miejsca, jak i obowiązującego na Ukrainie prawa. Informujemy, że kwatery wojskowe są objęte stałym, całodobowym monitoringiem. Będziemy ściśle współpracowali w sferze dbałości o spokój i bezpieczeństwo pochówków zarówno z zarządem cmentarza, jak i miejskimi służbami porządkowymi – Tym bardziej, że jako społecznicy i wolontariusze sami nie dysponujemy uprawnieniami kontrolnymi ani sprawczymi w sferze bezpieczeństwa.

Chcielibyśmy, aby po 100 latach od śmierci tu pochowanych Cmentarz Orląt Lwowskich nadal był miejscem refleksji nad przeszłością i znaczeniem, jakie ma pokój, współpraca i zrozumienie między sąsiednimi narodami.

Janusz Balicki, prezes Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi

X