5 listopada we Wrocławiu zainaugurowano cykl wykładów „Spotkania Stefanykowskie” w Ossolineum. Jest to wspólna inicjatywa Lwowskiej Naukowej Biblioteki im. Wasyla Stefanyka oraz Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Analogiczny cykl pod nazwą „Spotkania Ossolińskie” jest współorganizowany przez obie instytucje od 2006 roku we Lwowie.
– Tak samo jak we Lwowie, naszym celem jest zorganizować środowisko akademickie we Wrocławiu, które będzie profesjonalnie i naukowo zainteresowane historią Ukrainy i Polski, relacjami między Ukraińcami i Polakami. Organizujemy wykłady dotyczące różnorodnych problemów związanych nie tylko z wczorajszym, ale przede wszystkim z dzisiejszym i jutrzejszym dniem. I właśnie dlatego odbywa się dzisiejsze spotkanie – powiedział Wasyl Fersztej, dyrektor Ukraińskiej Narodowej Biblioteki Naukowej im. Wasyla Stefanyka we Lwowie. – Naszym celem jest dać środowisku akademickiemu we Wrocławiu przestrzeń oraz format wymiany poglądów i dyskusji. Te dyskusje są potrzebne, ponieważ istnieje wiele wizji, a te wizje się zmieniają. Aby je zrozumieć i wypracować produktywne spojrzenie na dzisiejszy i jutrzejszy dzień oraz naszą wspólną przyszłość, potrzebna jest rozmowa, przede wszystkim akademicka, którą właśnie realizujemy – dodał.
– Ten cykl spotkań zaczyna się dzisiaj, ale ma już bardzo długą historię. Współpraca naszych instytucji wokół organizacji tego typu wydarzeń we Lwowie rozpoczęła się w 2006 roku. Już wtedy ówcześni dyrektorzy Ossolineum i Biblioteki Stefanyka, Adolf Juzwenko i Mirosław Romaniuk, zakładali, że również tutaj, we Wrocławiu będzie odbywać się równoległa impreza kulturalna. We Wrocławiu mieszka teraz 250 tysięcy Ukraińców, więc w tej chwili jest wręcz konieczne, aby zapewnić im dobrą platformę dialogu. Dyrektor Fersztej podkreśla, że spotkania mają charakter naukowy i akademicki i stanowią przede wszystkim przestrzeń rozmów na różne tematy, które mogą środowiska polskie i ukraińskie łączyć lub dzielić, ale najważniejsze jest to, że w Ossolineum powstaje miejsce spotkań – powiedziała dr Wiktoria Malicka, pełnomocnik ds. współpracy z zagranicą Ossolineum.
fot. Eugeniusz Sało/ Nowy Kurier Galicyjski
Pierwszą część wydarzenia poprowadził kurator Galerii Pod Plafonem dr Rafał Werszler, który powitał gości. Następnie głos zabrali: Karolina Dzięcielska, zastępczyni dyrektora Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej im. Tadeusza Mikulskiego we Wrocławiu, dr Wasyl Fersztej, dyrektor Lwowskiej Narodowej Naukowej Biblioteki im. Wasyla Stefanyka oraz dr Łukasz Kamiński, dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu.
W Galerii pod Plafonem w Dolnośląskiej Bibliotece Publicznej im. T. Mikulskiego we Wrocławiu odbył się wernisaż wystawy „Wojna” Artura Kotyka.
21-letni Artur Kotyk urodził się we Lwowie, gdzie mieszka i tworzy. Jest studentem Wydziału Stosunków Międzynarodowych Lwowskiego Narodowego Uniwersytetu im. Iwana Franki. Malarstwem pasjonuje się od dzieciństwa, jednak tworzyć zaczął dopiero po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.
– Stało się to na początku inwazji w 2022 roku, kiedy razem z moim ojcem jeździliśmy z ukraińskimi artystami za granicę i prezentowaliśmy ich obrazy. Odwiedzając różne galerie i muzea, widząc, jak wystawiają swoje prace, zainspirowałem się. Po powrocie do Lwowa tego samego dnia, można powiedzieć, zacząłem malować – opowiada Kotyk.
Od 2022 roku stworzył wiele prac, od dużych płócien po niewielkie szkice, od kompozycji realistycznych po abstrakcyjne. Pomimo stylistycznej różnorodności, wszystkie łączy jeden temat: wojna.
– Wcześniej potrafiłem jednym tchem namalować obraz. Siadałem przed płótnem, zaczynałem malować, widziałem jakiś obraz i dalej go budowałem, jak rzeźbiarz, który wydobywa formę z kamienia. W zależności od obrazu praca może trwać kilka dni, trzy tygodnie, a czasem godzinę lub dwie. Zależy to od materiału, którym maluję, i od inspiracji – zaznacza.
Jedna z prac została zainspirowana poezją Zbigniewa Herberta. – Wiedziałem o Herbercie jedynie tyle, że był poetą, pisarzem i mieszkał we Lwowie. Niedawno przypadała setna rocznica jego urodzin, więc zacząłem czytać jego utwory. W jednym z wersów opisane były postacie jakby zrobione z czarnego papieru. W głowie pojawił mi się obraz i postanowiłem go namalować – mówi Kotyk.
Wernisaż przyciągnął miłośników sztuki z Wrocławia i Lwowa.
– Bardzo ciekawa młoda indywidualność. On rozwija się w swoim myśleniu, choć nie ma profesjonalnego wykształcenia akademickiego. Jego sposób myślenia jest dynamiczny i oryginalny, prowokuje skojarzenia i aluzje. Są to aluzje sprowokowane wojną i jego reakcje są zarówno emocjonalne, jak i intelektualne. Kompozycje są spontaniczne, ale ujęte w ekspresyjne formy, które poruszają każdego, kto wchodzi w dialog z jego pracami. Mają alegoryczno-metafizyczny charakter i przetwarzają stres, ból, strach – uczucia, które dziś towarzyszą ukraińskiemu społeczeństwu. Dla młodego człowieka, który doświadcza moralnych i etycznych deformacji ze strony rosyjskiego agresora, to ważne doświadczenie. Jego malarstwo integruje elementy społeczne, kulturowe i psychologiczne i odzwierciedla bardzo głębokie emocje – powiedział prof. dr hab. Roman Jaciw.
Po południu w refektarzu Ossolineum odbył się wykład „Sztuka ukraińska w czasie wojny” prof. dr hab. Romana Jaciwa z Lwowskiej Narodowej Akademii Sztuk Pięknych.
– Sam biorę udział w różnych wystawach – indywidualnych, wolontariackich i zbiorowych, które odbywają się we Lwowie i innych miastach Ukrainy. W wykładzie pokazywałem szerokie spektrum projektów, wystaw w muzeach i galeriach w Ukrainie i poza nią, różne wizje i interpretacje wojny zarówno artystów profesjonalnych, jak i tych bez wykształcenia artystycznego. Wojna dotknęła wszystkie warstwy społeczeństwa. Ogromnie interesujące są interpretacje w formie plakatów, murali, ilustracji, dzienników autorskich, malarstwa, grafiki, a nawet projektów wolontariackich inicjowanych w różnych środowiskach. Pracujemy także z rannymi żołnierzami w ramach art-terapii – podsumował.
W inauguracji „Spotkań Stefanykowskich” wzięli udział przedstawiciele środowisk naukowych, kulturalnych i organizacji społecznych z Polski i Ukrainy. Obecni byli m.in. konsul Diana Iwanowa, p.o. Konsula Generalnego Ukrainy we Wrocławiu, ojciec Włodzimierz Juszczak, władyka Kościoła Greckokatolickiego, Krystyna Fogel, dyrektorka Fundacji UKU w Polsce, Igor Salamon, przewodniczący Związku Ukraińców w Polsce – Koło we Wrocławiu, prof. Jarosław Syrnyk, pełnomocnik rektora ds. współpracy z Ukrainą na Uniwersytecie Wrocławskim, dr Rafał Werszler, kurator Galerii Pod Plafonem Dolnośląskiej Biblioteki Publicznej im. Tadeusza Mikulskiego we Wrocławiu, Artem Zozulia, prezes Fundacji Ukraina we Wrocławiu, Kazimierz Pabisiak, prezes Dortmundzko-Wrocławsko-Lwowskiej Fundacji im. św. Jadwigi.
„Spotkania Stefanykowskie” w Ossolineum będą odbywać się kwartalnie, czyli raz na trzy miesiące.
Eugeniusz Sało




















