II „Spotkania Stefanykowskie” w Ossolineum. O ukraińskiej tożsamości i sile psychicznej w czasie wojny prof. Łarysa Didkowska, ukraińska psycholog i rektor Wolnego Uniwersytetu Ukraińskiego w Monachium (fot. Eugeniusz Sało/ Nowy Kurier Galicyjski)

II „Spotkania Stefanykowskie” w Ossolineum. O ukraińskiej tożsamości i sile psychicznej w czasie wojny

W sali konferencyjnej Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Wrocławiu odbyło się drugie spotkanie w ramach cyklu „Spotkania Stefanykowskie”. Wykład zatytułowany „Zasoby psychologiczne i wyzwania ukraińskiej tożsamości w warunkach wojny” wygłosiła prof. Łarysa Didkowska, ukraińska psycholog i rektor Wolnego Uniwersytetu Ukraińskiego w Monachium.

Cykl wykładów nawiązuje do postaci Wasyla Stefanyka, patrona Lwowskiej Narodowej Naukowej Biblioteki, której główna siedziba mieści się w historycznym gmachu Ossolineum. Symbolicznie podkreśla to ciągłość misji obu instytucji w ochronie oraz upowszechnianiu polskiego i ukraińskiego dziedzictwa kulturowego i naukowego. Warto przypomnieć, że od 2006 roku we Lwowie organizowany jest analogiczny cykl spotkań pod nazwą „Spotkania Ossolińskie”.

fot. Eugeniusz Sało/ Nowy Kurier Galicyjski

W wydarzeniu wzięli udział m.in. Diana Iwanowa, p.o. Konsula Generalnego Ukrainy we Wrocławiu, ojciec Włodzimierz Juszczak, władyka Kościoła Greckokatolickiego, Krystyna Fogel, dyrektor Fundacji Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego w Polsce, a także przedstawiciele środowisk naukowych, kulturalnych i organizacji społecznych z Wrocławia i Lwowa.

Zebranych gości powitali dr Łukasz Kamiński, dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, oraz dr Wasyl Fersztej, dyrektor Lwowskiej Narodowej Naukowej Biblioteki im. Wasyla Stefanyka. Partnerem „Spotkań Stefanykowskich” jest Fundacja Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego w Polsce, a wydarzenie odbywa się pod patronatem Konsulatu Generalnego Ukrainy we Wrocławiu.

– Cieszy mnie, że przyszło tak wiele osób. Temat jest aktualny, a pani profesor Łarysa Didkowska potrafi mówić na bardzo wysokim, naukowym i intelektualnym, a jednocześnie przystępnym poziomie. Skoro było zapotrzebowanie i zainteresowanie, uważamy, że spotkanie się udało. Będziemy pracować dalej i starać się przenosić tę wartość na grunt dialogu między różnymi środowiskami Polaków i Ukraińców, traktując to jako nasz skromny wkład we współpracę między narodami – podkreślił dyrektor lwowskiej biblioteki Wasyl Fersztej.

– To wydarzenie jest ważne dla relacji polsko-ukraińskich, ale także dla współpracy akademickiej i intelektualnej. Kluczowe jest, aby dyskusja toczyła się na poziomie eksperckim, podmiotowo i owocnie – powiedziała Krystyna Fogel, dyrektor Fundacji UKU w Polsce. – Mamy tu bardzo wielu migrantów wojennych z Ukrainy. Dla nich niezwykle ważne było spotkanie z panią profesor nie tylko online, ale także bezpośrednio, możliwość zadania pytań o wspólnotę, integrację, wychowanie dzieci i zachowanie tożsamości w warunkach emigracji.

W swoim wykładzie prof. Łarysa Didkowska zwróciła uwagę, że wojna to nie tylko konflikt militarny i polityczny, lecz także głębokie doświadczenie psychologiczne, wpływające na sposób myślenia o sobie, wspólnocie i przyszłości. Mówiła o znaczeniu tożsamości narodowej, pamięci kulturowej i więzi społecznych jako fundamentów odporności psychicznej.

– Musimy po prostu robić swoje i przekazywać światu siłę, godność i odwagę Ukraińców oraz prawdziwą historię naszego narodu – historię, którą próbuje się manipulować, podważać i negować – zaznaczyła.

Prelegentka ostrzegała przed społecznymi podziałami, które może pogłębiać wojna. – Wojna polaryzuje. Istnieje niebezpieczeństwo, że będzie się nas skłócać i dzielić – na tych, którzy wyjechali i którzy zostali, na tych na froncie i poza nim. Ważne jest, by się temu przeciwstawiać – dodała.

Ważnym wątkiem wykładu była również refleksja nad kondycją psychiczną oraz moralną ukraińskich żołnierzy walczących na froncie. Prof. Łarysa Didkowska podkreślała, że to właśnie oni mierzą się z najbardziej ekstremalnymi doświadczeniami wojny, a jednocześnie pozostają symbolem odwagi, wartości i życiowej odporności całego społeczeństwa.

– To nie jest najłatwiejsze miejsce. To próby absolutnie ekstremalne. Ale czy mamy powód do dumy? Bez wątpienia. Dlatego każdą naszą aktywność zaczynamy od wdzięczności wobec Sił Zbrojnych Ukrainy. To oni znoszą największe niebezpieczeństwo i największą przemoc. Czy sobie z tym radzą? Tak, każdy na swój sposób. To jest miejsce prawdy – miejsce, w którym hartuje się ich męstwo, odwaga i odporność psychiczna, ale także nasza ogromna wdzięczność za nasze bezpieczeństwo i za najważniejszą sprawę tej wojny – powiedziała.

Prof. Łarysa Didkowska podkreślała, że emigracja i wojna należą do najbardziej traumatycznych doświadczeń w życiu człowieka. – Emigracja znajduje się w piątce najbardziej traumatycznych wydarzeń w życiu człowieka, podobnie jak wojna. Jeśli ktoś potrafi to udźwignąć, ma powód, by siebie szanować. Każdy ma prawo decydować o swoim życiu tak, jak uważa za słuszne.

Ważnym wątkiem była także wdzięczność wobec Polski i Polaków. – Z Polską łączy nas najmniejszy dystans kulturowy – podobne tradycje, potrawy i święta. Dzięki temu łatwiej nam się wzajemnie zrozumieć – podsumowała.

Organizatorzy zapowiadają, że „Spotkania Stefanykowskie” będą odbywać się cyklicznie, raz na trzy miesiące, stanowiąc stałą przestrzeń dialogu, refleksji i współpracy polsko-ukraińskiej.

Eugeniusz Sało

Inauguracja „Spotkań Stefanykowskich” w Ossolineum

X