Groby Ormian lwowskich na Cmentarzu Łyczakowskim. Część 12 Grobowiec rodziny Stefanowiczów, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Groby Ormian lwowskich na Cmentarzu Łyczakowskim. Część 12

Na polu 50 Cmentarza Łyczakowskiego znajduje się grób Bronisławy Wójcik- Keuprulian (1890–1938), aktywnej działaczki Archidiecezjalnego Związku Ormian (AZO) we Lwowie, doktor habilitowanej w dziedzinie muzykologii i jej męża inż. Garabeta Keupruliana (1884–1939), również członka AZO i lektora języka ormiańskiego na Uniwersytetach Lwowskim i Warszawskim. O ich działalności we Lwowie na rzecz wspólnoty ormiańskiej i Kościoła ormiańskokatolickiego pisałem w „Nowym Kurierze Galicyjskim” (nr 20, 31 października – 13 listopada 2025).

Garabet Keuprulian, wiki.ormianie.pl

W 1934 roku B. Wójcik-Keuprulian zaproszono do stałego udziału w pracach warszawskiego Instytutu im. Fryderyka Chopina, była też mianowana członkiem Zarządu Instytutu i komisji przygotowującej kompletną edycję dzieł Chopina. Od tego czasu ona razem z rodziną (z mężem i córką Anahid) przeniosła się na stałe do Warszawy. Garabed Keuprulian również aktywnie działał w AZO we Lwowie. Od 1933 roku po śmierci ks. Bogdana Dawidowicza pracował jako lektor języka ormiańskiego na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, a od 1934 roku również na Uniwersytecie Warszawskim. Był jedynym w Polsce lektorem języka ormiańskiego, „obowiązki swoje pełnił sumiennie i z zapałem”. Współpracował z redakcją „Posłańca św. Grzegorza”, przygotował do druku pierwszą w Polsce gramatykę i podręcznik języka ormiańskiego wraz z polsko-ormiańskim słownikiem. W latach 30. Bronisława Wójcik-Kieuprulian i jej mąż często chorowali. Jak napisał St. Donigiewicz „obrana przez nią praca umysłowa już od wczesnej młodości wyczerpała i złamała jej ciało, choć duch był potężny i rwał się do pracy”. Zmarła w Warszawie 11 kwietnia 1938 roku w wieku 48 lat.

Pomnik na grobie rodziny Keuprulianów, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

 

Zgodnie z życzeniem wyrażonym przed śmiercią zwłoki jej przewieziono do Lwowa i pochowano na Cmentarzu Łyczakowskim na polu nr 50. Chowano ją z Katedry ormiańskiej. Mszę żałobną odprawił ks. infułat Dionizy Kajetanowicz. Odegrano marsz żałobny Chopina. Nad grobem pieśń żałobną odśpiewali członkowie Zarządu AZO, redakcji „Posłańca św. Grzegorza” i choru katedralnego. Garabed Keuprulian zmarł 15 maja 1939 roku  we Lwowie i został pochowany obok żony. Grób Keurulianów z czasem był zapomniany, zaś w latach 20. XXI wieku staraniem pracowników Muzeum „Cmentarz Łyczakowski” odnaleziono go i ku pamięci Bronisławy i Garabeta Keuprulianów ustawiono pomnik z odpowiednim napisem.

Wśród artystów malarzy pochodzenia ormiańskiego pochowanych na cmentarzu wyróżniają się Stefanowicze – ojciec Antoni i syn Kajetan. Jak pisze Krzysztof Stefanowicz z Krakowa, najwybitniejszymi przedstawicielami rodziny Stefanowiczów we Lwowie, poza ks. Samuelem Cyrylem Stefanowiczem (1755–1858), arcybiskupem, metropolitą lwowskim obrządku ormiańskokatolickiego, byli Antoni Stefanowicz (1858–1929), wybitny artysta-malarz i pedagog oraz syn jego Kajetan Stefanowicz, artysta-malarz, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli lwowskiej secesji, legionista, rotmistrz I Pułku Ułanów Legionowych Józefa Piłsudskiego, poległy na polu chwały w 1920 roku w 34 roku życia. Antoniego Stefanowicza pochowano w grobowcu rodzinnym na polu nr 50. W tymże grobowcu pochowana jest jego małżonka Maria Stefanowiczowa (zm. 13.XI.1917), która pochodziła z lwowskiej ormiańskiej rodziny Krzysztofowiczów. Wychowali syna Kajetana Stefanowicza (1886–1920) – pochowanego w alei zasłużonych Cmentarza Orląt lwowskich – oraz córkę Emilię Polakową (1885–1938), żonę dr. Tadeusza Polaka, prezesa lwowskiej Izby Skarbowej. Była ona cenioną działaczką społeczną, radną miasta Lwowa, aktywną działaczką AZO, między innymi organizatorką słynnych „balów ormiańskich” w przedwojennym Lwowie.

Antoni Stefanowicz, autoportret

Rodzina Stefanowiczów pochodziła z Ormian bukowińskich. Inni przedstawiciele tej rodziny też aktywnie działali w życiu parafii ormiańskich, na przykład w Suczawie i w Stanisławowie. Antoni Stefanowicz urodził się w Toutrach w powiecie kaucmańskim na Bukowinie. Był najstarszym synem Kajetana i Emilii. Antoni od wczesnej młodości był zachwycony malowaniem, wykazywał niepospolity talent. Po ukończeniu gimnazjum w Czerniowcach, rozpoczął studia w Akademii Sztuk Pięknych w Wiedniu. Po ukończeniu studiów wybrał drogę pedagogiczną, zdał egzamin przed komisją egzaminacyjną przy ck. Ministerstwie Oświaty w Wiedniu i uzyskał stopień profesora rysunków w szkołach średnich. Karierę zawodową rozpoczął we Lwowie jako zastępca nauczyciela rysunków w szkole realnej. Z czasem otrzymał  stanowisko profesora rysunków w gimnazjach państwowym w Drohobyczu i Stanisławowie. Na tym stanowisku odznaczył się gorliwością i nowym podejściem pedagogicznym, umiał zainteresować uczniów pięknością rysunku i koloru. Jego sukcesy jako nauczyciela zauważył profesor Jan Niepomucen Franke (1846–1918), były rektor politechniki lwowskiej i organizator średniego szkolnictwa zawodowego, krajowy inspektor szkół realnych i przemysłowych. Działalnością pedagogiczną Antoniego Stefanowicza zainteresował się też Michał Bobrzyński, wówczas wiceprezydent galicyjskiej Szkolnej Rady Krajowej, późniejszy Namiestnik Galicji i Lodomerii. Już w 1892 roku Stefanowicz otrzymał nominację na stanowisko referenta w Szkolnej Radzie Krajowej. Napisał dwa podręczniki metodyczne dla nauczycieli szkół wydziałowych i seminariów nauczycielskich. W roku 1906 został mianowany centralnym inspektorem dla kierunku artystycznego w zawodowych szkołach przemysłowych całej Austrii. W roku 1902 został mianowany krajowym inspektorem szkolnym i członkiem Galicyjskiej Rady Szkolnej Krajowej. W tymże roku razem z rodziną zamieszkał w stylowej romantycznej willi przy ulicy Herburtów, w prestiżowej dzielnicy lwowskiej. Od 1895 roku był członkiem dyrekcji Towarzystwa przyjaciół Sztuk Pięknych we Lwowie. Był człowiekiem niezwykle pracowitym i aktywnym.

W 1911 roku cesarz Franciszek Józef I odznaczył A. Stefanowicza Orderem Żelaznej Korony III klasy. Za zasługi położone w rozwoju szkolnictwa galicyjskiego został też odznaczony Medalem jubileuszowym i Krzyżem jubileuszowym. Od 1902 był doradcą arcybiskupa Józefa Teodorowicza w sprawach artystycznego ozdobienia i przebudowy lwowskiej Katedry Ormiańskiej. Bez jego rady arcybiskup nie przyjmował żadnych poważnych decyzji w sprawach przebudowy i ozdobienia katedry, m.in. nową polichromią (chodzi o słynne freski Jana Henryka Rosena) i mozaikami Józefa Mehoffera. Jako aktywny parafianin zajmował się tą pracą z zapałem i absolutnie bezinteresownie. W odrodzonej Polsce Antoni Stefanowicz pełnił obowiązki naczelnika wydziału szkolnictwa zawodowego w kuratorium Lwowskiego Okręgu Szkolnego. Od roku 1924 przeszedł na emeryturę, lecz nie zaniechał pracy artystycznej. Prezydent Rzeczypospolitej odznaczył Antoniego Stefanowicza Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. Jego spuścizna artystyczna to portrety i krajobrazy. Ale nie tylko. Obrazy jego zdobią kilka prestiżowych gmachów lwowskich, między innymi gmach Wielkiego Teatru Miejskiego (Opery Lwowskiej). Brał aktywny udział w wystawach lwowskiego Towarzystwa Sztuk Pięknych, w Salonach Artystów Lwowskich. Jego „Portret pani P.” na Powszechnej Wystawie Krajowej w 1928 roku w Poznaniu został wyróżniony złotym medalem. Aktywnie udzielał się w licznych komisjach konkursowych. Krzysztof Stefanowicz w 2007 roku w życiorysie swego pradziada napisał: „Dla współczesnych Antoni Stefanowicz był niekłamanym autorytetem moralnym, artystą uznanym i cienionym, a jednocześnie człowiekiem skromnym, gorącym patriotą polskim, głęboko osadzonym w swych ormiańskich korzeniach… Pozostała po Nim spuścizna artystyczna, ale też pamięć wielkiej i pięknej tradycji”. Antoni Stefanowicz zmarł 17 grudnia 1929 roku we Lwowie i został pochowany w rodzinnym grobowcu na Cmentarzu Łyczakowskim obok żony Marii z Krzysztofowiczów, zmarłej wcześniej, mianowicie 13 listopada 1917 roku. W pogrzebie Antoniego Stefanowicza z Katedry Ormiańskiej na Cmentarz Łyczakowski wzięło udział kilka tysięcy osób. Nabożeństwo żałobne odprawił i ceremonii pogrzebowej przewodniczył JE. ks. arcybiskup Józef Teodorowicz, metropolita ormiańskokatolicki lwowski. On też wygłosił mowę żałobną nad trumną swego przyjaciela bardzo zasłużonego dla Lwowa i parafii ormiańskokatolickiej. Arcybiskup między innymi powiedział: „Tu właśnie, w tej Katedrze, w której się dziś odprawiają egzekwie za Jego duszę, nie tak jeszcze dawno widywałem Go i rozmawiałem o sprawach artystycznych, związanych z rekonstrukcją tego domu Bożego. Ileż to razy korzystałem z Jego światłej rady, zawsze nacechowanej niesłychanie subtelnym a realnym odczuciem piękna w sztuce. A nie były to nigdy pedantyczne, uczone spostrzeżenia i uwagi. Jego bowiem nawskroś artystyczna dusza drgała cała w każdym zetknięciu z pięknem i przelewała się w entuzjazm jakiś młodzieńczy, zawsze tak żywy i bezpośredni. Wtedy padały skry zapału z Jego oczu, a miłość dla piękna wyrażała się nawet w geście, jak i w tonie głosu. Sam porwany, umiał też pociągnąć i porwać innych dla piękna, które miłował i dla sztuki, z którą z największą boleścią, wyrażoną w jednym z Jego obrazów, brał rozbrat, gdy został powołany na wysokie stanowisko inspektora w naszym szkolnictwie… Rozmiłowanie się Jego bowiem w pięknie artystycznym i sztuce było tylko przebłyskiem tej nawskroś pięknej duszy, którą pociągało i czarowało wszelkie piękno moralne i duchowe. Była to dusza w całym tego słowa znaczeniu: „anima candida” i to co się nazywa w pełni dusza piękna. A również jak Go porywało piękno moralne, dla którego miał niezwykle delikatny zmysł i niezwykle subtelne odczucie, tak Jego mierziło wszelkie zło, tylko, że nie wyszukiwał On zła w drugich, a jedynie tylko nie przebaczał sobie samemu…”.

Tablica na grobowcu rodziny Stefanowiczów, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Wybitnym przedstawicielem secesji lwowskiej był syn Antoniego Stefanowicza – Kajetan Krzysztof (1886–1920), absolwent Akademii Sztuk Pięknych (ASP) w Krakowie. Po zakończeniu ASP K. Stefanowicz dwa lata studiował w Monachium, zaś w latach 1911–1913 w Paryżu. Artysta zostawił po sobie bogatą spuściznę w dziełach malarskich i grafice. Był bardzo ceniony jako projektant wnętrz. Fascynowała go sztuka Wschodu. W czasie I wojny światowej wstąpił do Pierwszej Brygady Legionów, walczył w 1 Pułku Ułanów legionowych, z 1918 r. – w 1 Pułku Szwoleżerów. Zginął pod Rohaczewem nad Słuczą 29.09.1920 roku w 34 roku życia. W czasie wojny polsko-radzieckiej został odznaczony krzyżem Virtuti Militari V klasy, krzyżem Walecznych, Krzyżem Niepodległości, Krzyżem Obrony Lwowa, awansowany pośmiertnie do stopnia rotmistrza. Pochowany został 24 października 1920 roku na Cmentarzu Orląt we Lwowie. Na jego grobie wzniesiono pomnik wykonany w firmie Henryka Periera. Na Cmentarzu Orląt znajdują się groby także innych osób pochodzenia ormiańskiego, mianowicie, Kazimierza Augustynowicza, Antoniego Dawidowicza, Kazimierza Eminowicza, Aleksandra Issakiewicza, Roberta Jana Roszko. Dla opieki nad grobami poległych żołnierzy powstała Straż Mogił Polskich Bohaterów. Jedną z najbardziej aktywnych działaczek Straży Mogił Polskich Bohaterów była Jadwiga Zarugiewiczowa, pochodząca ze znanej rodziny Ormian galicyjskich (urodzona w Kutach, z domu Bohosiewiczówna), żona dyrektora banku Andrzeja Zarugiewicza, aktywnego działacza AZO, członka Rady Nadzorczej banku „Mons Pius”. Ich syn Konstanty zginął pod Zadwórzem w bitwie z konnicą Budionnego. 29 października 1925 roku właśnie Jadwiga Zarugiewiczowa wskazała zwłoki Nieznanego Żołnierza, które z Cmentarza Orląt zostały uroczyście przeniesione do Warszawy.

Z ormiańskiej rodziny z Kamieńca Podolskiego pochodził Michał Rolle (1865–1932), syn Józefa Antoniego cenionego pisarza i badacza historii Podola. M. Rolle był dziennikarzem, historykiem, literatem. Od 1895 r. pracował w „Gazecie Lwowskiej” jako sekretarz redakcji i zastępca redaktora naczelnego. Był sekretarzem komitetu budowy pomnika Adama Mickiewicza we Lwowie, prezesem Towarzystwa Dziennikarzy Polskich we Lwowie i wiceprezesem Zarządu Głównego tegoż Towarzystwa w Warszawie. W 1920 roku należał do członków-założycieli Towarzystwa Polsko-Ormiańskiego. Drukował swoje szkice historyczne, recenzje i gawędy w „Tygodniku ilustrowanym”, „Kurierze Warszawskim”, krakowskim „Czasie”, etc. Współpracował z Liceum Krzemienieckim. Pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim na polu nr 13.

Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 202 (482), 28 listopada – 17 grudnia 2025

Groby Ormian lwowskich na Cmentarzu Łyczakowskim. Część 11

X