W nocy i poranku 6 grudnia Rosja masowo atakowała terytorium Ukrainy przy użyciu rakiet i dronów. Celem była infrastruktura energetyczna – obiekty wytwarzania, dystrybucji i przesyłu energii elektrycznej w ośmiu obwodach: kijowskim, czernihowskim, lwowskim, odeskim, zaporoskim, dniepropietrowskim, mikołajowskim i charkowskim – informuje Ministerstwo Energetyki Ukrainy. Na całej Ukrainie przerwy w dostarczaniu prądu są wydłużone.
Oczywiście nie obeszło się bez ofiar, wszędzie są osoby ranne.
W obwodzie lwowskim, przy granicy z Polską, we wsi Sielec nieopodal elektrowni w Dobrotworze na domy prywatne spadły odłamki zestrzelonych pocisków – poinformował wstępnie szef Lwowskiej Wojskowej Administracji Obwodowej Maksym Kozycki.

Ostrzelany został też duży węzeł kolejowy w Fastowie w obw. kijowskim, całkowicie spłonął dworzec kolejowy, podmiejska zajezdnia obsługująca pociągi elektryczne i tabor kolejowy.
W Łucku w wyniku ostrzału spłonęły magazyny z żywnością – o czym informuje mer Łucka Igor Poliszczuk.
W obw. odeskim ponownie ucierpiały zabudowania jednego z portów.
Według informacji Sił Powietrznych o godzinach porannych, Rosja wystrzeliła 51 rakiet, z czego 14 balistycznych, i 653 bezzałogowce różnego typu, zestrzelono 615.
Źródło: lb.ua, Telegram
