W Bazylice Metropolitalnej we Lwowie odbyło się niezwykłe zwieńczenie okresu Bożego Narodzenia. Koncert „Gaudete! Christus est natus!” w wykonaniu Młodzieżowego Chóru i Orkiestry ADM był nie tylko popisem muzycznym, ale przede wszystkim żarliwym świadectwem wiary młodego pokolenia.
Wyjątkowy charakter wieczoru budowali nie tylko muzycy, ale także prowadzący – Anastazja Huculak i Iwan Pawliw. To oni stali się przewodnikami po bożonarodzeniowej tajemnicy, wprowadzając słuchaczy w nastrój każdej z wykonywanych kompozycji.
Pierwszą część wydarzenia, obejmującą m.in. nastrojową „Cichą noc”, uroczyste „Adeste Fideles” oraz tytułowe „Gaudete”, poprowadziła siostra Helena Gongało. W drugiej części koncertu stery przejął Marian Wowk, prezentując dynamiczne, współczesne aranżacje kolęd ukraińskich oraz autorskie kompozycje.
Historia tego muzycznego dzieła sięga Archidiecezjalnych Dni Młodzieży w Brzuchowicach. Jak wspomina ks. Roman Broda, wikariusz lwowskiej katedry i współtwórca projektu, chór narodził się trzy lata temu z pragnienia wspólnego wielbienia Boga.
– Tworzy je młodzież z różnych zakątków naszej archidiecezji – nie tylko ze Lwowa, ale także z okolic i dalszych miejsc. Bardzo cieszy fakt, że młodzi ludzie sami chcą aktywnie uczestniczyć w życiu Kościoła. Pokazują, jak poświęcać czas na coś, co przynosi radość nie tylko im samym, ale również innym – mówił ks. Roman, podkreślając, że niedzielny koncert był już drugim występem po udanym debiucie w parafii św. Antoniego.
Dzień koncertu był dla wykonawców niezwykle intensywny. Próby w katedrze trwały od samego rana, a emocje sięgały zenitu. Ks. Roman Broda zauważył, że ostatnie minuty przed występem były pełne napięcia. – Młodzież bardzo to przeżywała i na początku widać było jeszcze pewien stres. Jednak po kilku kolędach pojawiła się już swoboda i prawdziwa wolność w uwielbieniu Pana Boga.
fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski
Podobne odczucia towarzyszyły muzykom w orkiestrze. Justyna Wowk, grająca na saksofonie, zwróciła uwagę na wyzwania techniczne i logistyczne: – Praca była naprawdę bardzo przyjemna, choć przy tak dużej liczbie osób było to spore wyzwanie. To właśnie jest najfajniejsze – kiedy poznaje się innych, z większym lub mniejszym doświadczeniem, i można się nim dzielić. Jeśli chodzi o repertuar, moim zdaniem łatwiejszym utworem był „Przybieżeli do Betlejem”, a z trudniejszych – „Adeste fideles”, ponieważ jest dość wymagający i trzeba nad nim popracować.
Dyrygent Marian Wowk postawił na różnorodność, łącząc tradycyjne hymny łacińskie z nowatorskimi, współczesnymi aranżacjami kolęd ukraińskich. Mimo że przygotowania trwały wiele miesięcy, dyrygent z radością podkreślał potencjał młodych wykonawców.
– Praca z młodymi ludźmi nigdy nie jest łatwa – młodemu dyrygentowi zawsze trudno dyrygować młodymi muzykami. Są oni jednak otwarci, chętni do nauki i rozwoju. Choć nie są profesjonalistami, tworzą muzykę z wielkim zaangażowaniem, które dociera tam, gdzie powinno. Po uśmiechach widzów było widać, że radosna melodia trafiła do ich serc – podsumował Marian Wowk.
fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski
Koncert odbył się w obecności arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego, metropolity lwowskiego, którego wsparcie towarzyszy chórowi od początku jego istnienia. Prowadzący – Anastazja Huculak i Iwan Pawliw – w imieniu artystów podziękowali hierarsze za otwartość i „serce pełne dobroci”.
W dobie trwającej wojny koncert w katedrze stał się też momentem głębokiej refleksji nad pokojem. Wybrzmiały szczególne podziękowania dla ukraińskich żołnierzy, dzięki którym młodzi muzycy mogą stanąć przed ołtarzem i wspólnie kolędować.
Zakończenie okresu Bożego Narodzenia w taki sposób pozostawiło w słuchaczach poczucie nadziei. Jak stwierdziła Justyna Wowk: – Z jednej strony jest trochę smutno, że czas kolęd już się kończy, ale z drugiej – trzeba zaczynać nowy etap. Etap, w którym radosna nowina o narodzeniu Chrystusa, wyśpiewana przez młodzież w sercu Lwowa, będzie rezonować jeszcze przez długi czas.
Aleksander Kuśnierz





























