Fotografia Duchem natchniona

23 kwietnia br. w holu kurii metropolitalnej goście mogli podziwiać fotogramy lwowskiego fotografika Weroniki Kiernickiej pt. „Żyj z całych sił…”. Wystawę objął swoim patronatem metropolita lwowski ks. abp Mieczysław Mokrzycki.

„Jeśli wciąż biegasz i brakuje ci czasu,
zatrzymaj się i zobacz,
że nie wszystko zależy od ciebie…”

ks. Wojciech Kuzioła

Tego dnia w holu kurii było tłoczno jak nigdy. Zebrali się księża z lwowskich kościołów, katedry i pracujący w Kurii. Chociaż przeważały czarne stroje kapłanów, to również wiele osób świeckich przyszło zapoznać się z dorobkiem Weroniki Kiernickiej. Tę szczupłą dziewczynę można często zobaczyć w katedrze lwowskiej, kiedy robi zdjęcia podczas uroczystości religijnych. Fotografii ma już chyba kilka tysięcy, a na swoją drugą wystawę wybrała kilkanaście najbardziej udanych jej zdaniem zdjęć.

Fotogramy ustawione na sztalugach pod ścianami holu przedstawiają sceny z życia lwowskiego kościoła, niecodzienne ujęcia, przyrodę i zwykłych ludzi. Każda fotografia podpisana jest cytatem z Pisma Świętego, bądź wypowiedzią wybitnej osobistości, najlepiej oddającą jej sens. Najbardziej wymownym zdjęciem, które przyciągało uwagę wszystkich gości było zdjęcie przedstawiające fragment muru lwowskiej katedry ormiańskiej i cień Chrystusa Ukrzyżowanego, na ścianie obok. Wszystko to w ciepłych tonacjach zachodzącego słońca, ale wymowa tego zdjęcia była bardzo mocna. Przy nim najczęściej zatrzymywali się zwiedzający i najdłużej mu się przyglądali.

„Przedstawione fotografie mają nam uzmysłowić, że życie nasze ma być życiem w pełni sił mimo wszystko: mimo czasu, jego upływu, mimo trudów – zaznaczył, otwierając wystawę o. Sławomir Zieliński. Charakteryzując autorkę fotogramów abp Mieczysław Mokrzycki zaznaczył, że praca Weroniki Kiernickiej jest bardzo ważna, bowiem dokumentuje życie kościoła lwowskiego, życie diecezji lwowskiej i w ten sposób tworzy jej historię. „Wystawa ta przedstawia okruchy nadziei, okruchy naszego życia, naszego poszukiwania, naszej drogi. Gratuluję autorce tej wystawy i dziękuję jej za to czym jest i co robi” – zakończył ks. abp Mieczysław Mokrzycki. Obecny na wystawie konsul Marian Orlikowski wręczając autorce wiosenne kwiaty podkreślił, że twórczość Weroniki Kiernickiej jest tak świeża jak ten bukiet.

Gdy opadły już emocje i autorka odebrała liczne gratulacje, opowiedziała czytelnikom Kuriera skąd czerpie inspiracje do swoich prac”.

– Jest to już moja druga wystawa. Jestem bardzo zadowolona, że przyszło tu tak wielu moich przyjaciół, moich opiekunów. Przyszli, aby mnie wesprzeć, podnieść na duchu, ale jednocześnie ocenić moje prace. Natchnienie do swoich prac czerpię od Stwórcy. Jest to oczywiste. Gdyby nie było Boga, nie miałabym tego daru, umiejętności, która pozwala mi tak to przekazać, ująć. We wszystkim jest ręka Pana Boga.

Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 8 (228) za 30 kwietnia – 14 maja 2015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X