Finisaż wystawy „Włodzimierz Dzieduszycki. In memoriam”. Losy lwowskich zbiorów Włodzimierza Dzieduszyckiego. Część 1 Portret Hucułki z gabinetu Włodzimierza Dzieduszyckiego, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Finisaż wystawy „Włodzimierz Dzieduszycki. In memoriam”. Losy lwowskich zbiorów Włodzimierza Dzieduszyckiego. Część 1

25 stycznia 2026 roku w Pałacu Potockich we Lwowie odbył się finisaż wyjątkowej wystawy „Włodzimierz Dzieduszycki. In memoriam”. Wydarzenie to nie było tylko zakończeniem monumentalnej wystawy, organizowanej przez Lwowską Narodową Galerią Sztuki im. B. Woźnickiego, we współpracy ze lwowskim Muzeum Historycznym, Muzeum Etnografii i Przemysłu Artystycznego, Narodowym Muzeum im. A. Szeptyckiego we Lwowie, Muzeum Przyrodniczym NAN Ukrainy (dawne Muzeum im. Dzieduszyckich), Lwowską Narodową Naukową Biblioteką Ukrainy im W. Stefanyka (dawny Zakład im. Ossolińskich we Lwowie) i polskich instytucji kulturalnych m.in. Związkiem Rodowym Dzieduszyckich herbu Sas. Wydarzenie to było ostatnim akordem, zakończeniem bardzo bogatego programu jubileuszowego 200. rocznicy urodzin Włodzimierza Dzieduszyckiego (1825–1899).

Wystawa „Włodzimierz Dzieduszycki. In memoriam” została uroczyście otwarta 5 września 2025 roku i jak powiedział Taras Wozniak, dyrektor generalny Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki im. B. Woźnickiego, przez całe pięć miesięcy funkcjonowania cieszyła się ogromną popularnością wśród lwowian i gości miasta. Sprzedano rekordową ilość biletów, odbyły się twórcze spotkania, wydano pięknie opracowany katalog, m.in. przy udziale Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej we Lwowie. Planowano zakończenie wystawy na 31 grudnia, lecz z powodu wielkiego zainteresowania publiczności przedłużono termin jeszcze na miesiąc. Na finisaż wystawy przyszło dużo ludzi. Sala konferencyjna Pałacu Potockich wypełniona była po brzegi. Zaplanowano nie tylko finisaż wystawy, ale też wykład doktor filologii Iryny Horbań, pracownicy naukowej Muzeum Etnografii i Przemysłu Artystycznego, na temat „Losy lwowskich zbiorów Włodzimierza Dzieduszyckiego”.

Iryna Horbań, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Przed wykładem dr Iryny Horbań do zebranych z krótkim przemówieniem wstępnym zwróciła się Alisa Fedosiejewa, kurator wystawy w Pałacu Potockich. Ona też oprowadziła zebranych po salach wystawowych. Było to już ostatnie zwiedzanie wystawy, jej pożegnanie. Alisa Fedosiejewa m.in. powiedziała, że po raz pierwszy za wiele lat właśnie na tej wystawie można było ocenić skalę i różnorodność zbiorów Włodzimierza hrabiego Dzieduszyckiego, wybitnego mecenasa i kolekcjonera dzieł sztuki i historii, również bibliofila i zapalonego przyrodnika.

O pasjach Włodzimierza Dzieduszyckiego i o losach jego ogromnych zbiorów mówiła dalej dr Iryna Horbań. Naukowiec podkreśliła, że jej referat jest tylko częścią cyklu przygotowanych referatów naukowo-popularnych, poświęconych postaci Włodzimierza Dzieduszyckiego i losów jego zbiorów. Kolejne spotkania na ten temat jeszcze będą, mamy nadzieje, że już niedługo.

W kolejnych referatach będzie mowa też o zbiorach innych przedwojennych muzeów lwowskich i kolekcjach osób prywatnych, z których słynął Lwów przed II wojną światową. Jubileusz Włodzimierza Dzieduszyckiego znów zwrócił uwagę publiczności, naukowców i muzealników na znaczenie naukowe i socjalne jego zbiorów oraz na ich losy po II wojnie światowej, również na losy wielu innych prywatnych zbiorów lwowskich. Jubileusz znów skierował uwagę na postać Włodzimierza Dzieduszyckiego – mecenasa, naukowca, polityka, aktywnego społecznika, entuzjastę rozwoju kultury.

Rok 2025 został ogłoszony rokiem Włodzimierza Dzieduszyckiego. Wiele pamiętnych, znaczących wydarzeń odbyło się Polsce, lecz nie mniej we Lwowie. Zwracając pilną uwagę na wystawę we Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki im. B. Woźnickiego „Włodzimierz Dzieduszycki. In memorium”, przypomnijmy także inne wydarzenia, mianowicie wystawę „Włodzimierz Dzieduszycki i jego muzeum” w Państwowym Muzeum Przyrodniczym NAN Ukrainy we Lwowie. Kuratorem i inicjatorem tej wystawy był profesor Andrij Bokotej. Wystawa została otwarta 6 września br. W organizacji wystawy uczestniczyły też Muzeum Etnografii i Przemysłu Artystycznego i Lwowskie Muzeum Historyczne. Nawet już sam wykaz muzeów i instytucji, które wzięły udział w wystawie w Pałacu Potockich, również w Muzeum Przyrodniczym, świadczy o tym, że po II wojnie światowej zbiory Włodzimierza Dzieduszyckiego zostały rozproszone i znajdują się obecnie w różnych lwowskich (i nie tylko lwowskich) muzeach i bibliotekach.

17 września w pomieszczeniu Ukraińskiego Katolickiego Uniwersytetu odbyła się konferencja naukowa pod tytułem „Ekumena Włodzimierza Dzieduszyckiego”. Referaty wygłosili znani ukraińscy i polscy naukowcy, muzealnicy, bibliotekarze, przedstawiciele Ukraińskiego Towarzystwa Szlacheckiego.

Profesor Andrij Bokotej zorganizował przy Wydziale Humanistycznym Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego sekcję odczytów pod tytułem „Dziedzictwo Włodzimierza Dzieduszyckiego”. W terminie styczeń – maj 2025 roku zorganizowano pięć seminariów, wygłoszono osiem referatów naukowych z różnych dziedzin sztuki i kultury, które były w polu zainteresowań naukowych Włodzimierza Dzieduszyckiego. Wszystkie referaty można znaleźć w internecie.

Po przeglądzie najważniejszych wydarzeń Roku Włodzimierza Dzieduszyckiego we Lwowie, dr Iryna Horbań skupiła się na losach jego zbiorów i kolekcji muzealnych. Najlepiej zachowały się zbiory Muzeum Przyrodniczego, który kontynuuje naukową działalność Włodzimierza Dzieduszyckiego i przedwojennego Muzeum im. Dzieduszyckich i jest szeroko znany poza granicami Galicji i Ukrainy.

fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Pasje kolekcjonerskie Włodzimierz Dzieduszycki odziedziczył po swoich rodzicach. Jego matka Paulina z Działyńskich Dzieduszycka (1795–1856) wyróżniała się miłością do przyrody i kolekcjonerstwa, jej pasje przyrodnicze były szeroko znane. Jej kolekcję przyrodniczą można było zobaczyć w Muzeum Przyrodniczym im. Dzieduszyckich. Zachowało się kilka portretów Pauliny Dzieduszyckiej. Szeroko są znane dwa jej portrety pędzla Alojzego Reichana. Jeden z nich obecnie znajduje się w zbiorach Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki im. B. Woźnickiego i można go zobaczyć na wystawie w Pałacu Potockich. Drugi portret znajduje się w Polsce, w zbiorach Muzeum w Jarosławiu. Portret ojca Włodzimierza Dzieduszyckiego – Józefa Kalasantego, autorstwa Jana Maszkowskiego, też znajduje się na wystawie. Artysta malarz Jan Maszkowski udzielał lekcji z malarstwa i sztuki Włodzimierzowi Dzieduszyckiemu, który staraniem rodziców dostał gruntowne wykształcenie domowe. Wśród lwowskich uczniów Jana Maszkowskiego było wielu późniejszych znanych malarzy polskich, między innymi Henryk Rodakowski i Artur Grottger, których twórczość Włodzimierz Dzieduszycki cenił wysoko i podtrzymywał w różnych okolicznościach życiowych. On też kupował ich obrazy do swojej galerii w Pałacu Dzieduszyckich przy ulicy Kurkowej. Na zamówienie Włodzimierza Dzieduszyckiego Henryk Rodakowski namalował dwa portrety reprezentacyjne – samego hrabiego Włodzimierza i jego żony Alfonsyny z Miączyńskich Dzieduszyckiej, autorstwa Artura Grottgera portret Klementyny Dzieduszyckiej, który obecnie znajduje się w Muzeum Narodowym w Warszawie. Zaś obraz „Anna i Klementyna Dzieduszyckie z psem” można było zobaczyć na wystawie w Pałacu Potockich. Niestety, obrazy i inne rzeczy z kolekcji Włodzimierza Dzieduszyckiego, są rozproszone obecnie po różnych lwowskich i polskich muzeach.

Ojciec Włodzimierza Dzieduszyckiego Józef Kalasanty Dzieduszycki też kolekcjonował dzieła sztuki, książki i rękopisy. W swoim majątku w Poturzycy w powiecie sokalskim, zgromadził kilkanaście tysięcy dzieł i druków z zakresu historii i literatury polskiej, łacińskiej i francuskiej. Jak podaje profesor Kazimierz Karolczak z Krakowa, „podstawą kolekcji, nazwanej od siedziby właściciela Biblioteką Poturzycką, były druki z XVI – XVII wieków, które starał się uzupełnić rękopisami oraz współczesnymi mu wydawnictwami. Jako jeden z nielicznych w Galicji posiadał niemal kompletny zbiór rozporządzeń austriackich wydawanych po włączeniu ziem polskich do monarchii habsburskiej”.

Włodzimierz Dzieduszycki postanowił przewieźć zbiory Poturzyckie do Lwowa i najpierw umieścił je w tzw. kamienicy Lewakowskich przy ulicy Batorego (obecnie Kniazia Romana) na rogu ulicy Św. Mikołaja (obecnie Aleksandra Fredry). Obecnie w tym miejscu znajdują się kamienice nr 2 – 4 – 6 przy ulicy Aleksandra Fredry. W 1856 roku Włodzimierz Dzieduszycki kupił niewielką willę przy placu Franciszkańskim (ul. Kurkowa 15, obecnie ul. M. Łysenki) i rozpoczął budowę nowego pałacu, która z przerwami trwała do roku 1902. W. Dzieduszycki aktywnie zajmował się poszerzeniem i kompletowaniem biblioteki, udostępniając publiczności jej zbiory. Z czasem biblioteka i inne zbiory zostały przeniesione do pałacu na Kurkowej 15.

W grudniu 1868 roku Włodzimerz Dzieduszycki nabył pałac w stylu empire przy ulicy Teatralnej 18. Była to dwupiętrowa budowla z oficynami. Po remontach i rekonstrukcji założył on w tym obszernym gmachu Muzeum Przyrodnicze im. Dzieduszyckich. W części parterowej po stronie lewej znajdował się gabinet Włodzimierza Dzieduszyckiego, zaś po prawej – gabinet kustosza muzeum i pomieszczenia służbowe. Po zakończeniu rekonstrukcji gmachu, na piętrach rozpoczęto uporządkowanie ekspozycji, które trwało kilka lat. Całe przedsięwzięcie organizacji muzeum hrabia Dzieduszycki finansował z własnej kieszeni, ponieważ w tym czasie nie miał żadnego wsparcia finansowego od rządu wiedeńskiego lub władz galicyjskich. Jak pisał sam Włodzimierz Dzieduszycki: „Muzeum moje powstało… staraniem i materialnymi środkami jednego prywatnego człowieka. Wielką naprawdę miałem pomoc od całego kraju w dostarczaniu mi okazów z najdalszych okolic. Materialnej, pieniężnej pomocy żadnej nie miałem i byłem ograniczony na własne, prywatne fundusze, a więc miałem tu granicę, której przekroczyć jest i było mi niepodobieństwem”.

Z czasem zbiory Włodzimierza Dzieduszyckiego znacznie poszerzyły się i przerosły znaczenie tylko kolekcji prywatnej. Otóż od 1873 roku zostały udostępnione publiczności dla zwiedzania. W 1880 roku po wizycie cesarza Franciszka Józefa I do Lwowa, W. Dzieduszycki oficjalnie przekazał muzeum dla użytkowania publicznego, jako instytucję muzealno-naukową pod nazwą „Muzeum im. Dzieduszyckich we Lwowie”.

Iryna Horbań zademonstrowała zdjęcie portretu Włodzimierza Dzieduszyckiego pędzla Henryka Rodakowskiego i podkreśliła, że właśnie tak wyglądał hrabia w czasie organizacji muzeum i przekazania swoich zbiorów przyrodniczych miastu. Portret znajduje się w Muzeum Narodowym w Krakowie. We Lwowie, w zbiorach Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki im. B. Woźnickiego znajduje się inny portret W. Dzieduszyckiego, mianowicie kopia znanego portretu pędzla Kazimierza Pochwalskiego, wykonana przez lwowskiego malarza Michała Sozańskiego. W tymże 1880 roku został wydany pierwszy katalog Muzeum im. Dzieduszyckich, opracowany i redagowany przez samego Dzieduszyckiego. Umieszczone w nim plany ekspozycji dają możliwość orientacji w umieszczeniu każdego z działów muzealnych i ogólnej ich koncepcji, opracowanej według pomysłów samego Włodzimierza Dzieduszyckiego.

Wygłoszony przez dr Irynę Horbań referat o losach zbiorów Włodzimierza Dzieduszyckiego był tylko częścią cyklu referatów przygotowanych przez lwowską badaczkę, dotyczących spuścizny muzealnej i kulturalnej Włodzimierza Dzieduszyckiego. Z niecierpliwością czekamy na jej dalsze wykłady dla szerokiej publiczności lwowskiej.

Jurij Smirnow

Tekst ukazał się w nr 3 (487), 13 – 26 lutego 2026

X