Dwusetny numer „Echa Rzeszowa”

Dwusetny numer „Echa Rzeszowa”

W ostatnią niedzielę września (30 września) członkowie Towarzystwa Przyjaciół Rzeszowa zebrali się w Sali Posiedzeń Rzeszowskiego Ratusza na niecodziennej uroczystości.

 

Okazją do spotkania było ukazanie się dwusetnego numeru „Echa Rzeszowa” – miesięcznika wydawanego przez działające ponad 30 lat Towarzystwo Przyjaciół Rzeszowa, któremu przewodniczy red. Zdzisław Daraż, harcerz i wieloletni rzeszowski radny, autor licznych publikacji o Kresach Wschodnich.

Z tej okazji w ratuszu z członkami redakcji, współpracownikami i przyjaciółmi pisma spotkał się prezydent miasta Tadeusz Ferenc. Wśród zaproszonych gości byli obecni m.in.: poseł na Sejm RP Tomasz Kamiński, prof. dr hab. Marian Malikowski, wieloletni dyrektor Instytutu Socjologii Uniwersytetu Rzeszowskiego, autor licznych publikacji naukowych o Rzeszowie, dr Henryk Pietrzak, prezes Polskiego Radia Rzeszów S.A.

Z tej okazji nadesłano sporo listów gratulacyjnych, które odczytał red. Józef Kanik. Zabierając głos prof. dr hab. Marian Malikowski, zauważył, że „Echo Rzeszowa” pełni bardzo ważną rolę jako pismo odnotowujące ważne wydarzenia z życia miasta. Jest ważnym głosem w dyskusji o rozwoju Rzeszowa. Z materiałów zamieszczanych w „Echu Rzeszowa” korzystają studenci i doktoranci przygotowujące prace magisterskie i doktorskie.

– „Echo Rzeszowa” jest też jednym z nielicznych pism, które podejmuje tematykę trudnych stosunków polsko-ukraińskich, przedstawia także problematykę kresową, a w sposób szczególny śledzi losy Polaków za naszą wschodnią granicą. Jest to niewątpliwie duża zasługa redaktora naczelnego Zdzisława Daraża – stwierdził prof. dr hab. Marian Malikowski.

Miesięcznik „Echo Rzeszowa” wychodzi od 17 lat. Decyzję o jego powołaniu Zarząd Towarzystwa Przyjaciół Rzeszowa podjął 2 lutego 1996. „Pismo rozpoczęło prasową egzystencję od ośmiokolumnowego, czarno-białego wydawnictwa, które miało spełniać głównie funkcje informacyjną, bez elementów swady polemicznej i krytycznego spojrzenia na otaczająca rzeczywistość” – napisał na łamach dwusetnego wydania red. Roman Małek. Jak dodaje – dziś piszący do Echa Rzeszowa dziennikarze poszukują problematyki trudnej i włączają się do dyskusji na temat przyszłości miasta.

 

Nadesłane listy gratulacyjne odczytał red. Józef Kanik (Fot. Józef Gajda)Jak wspomina Zdzisław Daraż, redaktor naczelny „Echa Rzeszowa”, proponując zarządowi TPRZ wydawanie czasopisma spotkał się z uwagą pana Trojanowskiego: „No dobrze trzy numery możemy wydać”. Na pierwsze trzy numery „Echa Rzeszowa” wystarczyło pieniędzy za reklamę od firmy „Exbud”, której dyrektorem był pan Ludwik Chmura. Nakład był skromniutki 300 egzemplarzy. Rozprowadzany tylko w sieci sklepów PSS. Opiekunem poligraficznym pisma był pan Łucjan Pieluch, który pozyskał do pomocy finansowej firmy: „Kazek”, „Optores”. „Echo Rzeszowa” było czasopismem okresu transformacji ustrojowej, podlegało wszystkim uwarunkowaniom tego czasu. Okres ten charakteryzował się dużym rozwojem czasopism lokalnych. Nie mogłoby istnieć bez życzliwych sponsorów. To dzięki nim ukazują się książki popularyzujące nasze miasto oraz ukazuje się „Echo Rzeszowa”.

 

Ideę sponsorowania Towarzystwa, jako pierwszy podjął Ludwik Chmura. Z uznaniem należy się odnieść do kolejnych sponsorów takich jak: Łucjan Pietluch, Wiesław Depa, Ryszard Podkulski, Kazimierz Janik, Władysław Mróz, Wacław Żmuda, Zygmunt Haliniak, Adam Węgrzyn, Janusz Żuczek, Krzysztof Biskupski, Adam Tunia, Juliusz Sieczkowski, Józef Wicher.

– Echo Rzeszowa dysponuje stroną internetową zawierającą duży zasób archiwalny dotyczący Rzeszowa – z dumą informuje Zdzisław Daraż, redaktor naczelny „Echa Rzeszowa”. – Wiele osób z całego kraju zwraca się o udostępnienie tych i innych materiałów. Redakcja musi sprostać tym oczekiwaniom. Przez wiele lat doskonalimy formułę naszego czasopisma. Obecnie czasopismo uczestniczy w dyskusjach, jakie toczą przedstawicie władz miasta i województwa na temat rozwoju regionu i w dalszym ciągu tę obecność w tym dialogu będziemy kontynuować. Rzeszów jest stolicą granicznego województwa Unii Europejskiej, stąd dużą perspektywę ma publicystyka dotycząca naszego pogranicza i jego sąsiadów. Rzeszów walczy o swoją pozycję w Polsce nasze czasopismo będzie aktywnie w tej walce uczestniczyć.

 

Łamy Echa muszą być otwarte dla różnych poglądów politycznych. Wynika to zarówno z nakazów demokracji, jak i z potrzeby edukacji społeczeństwa w tym kierunku. Tak zarysowany program dalszego rozwoju naszego pisma będzie możliwy do realizacji tylko w warunkach pozyskania życzliwych sponsorów i reklamodawców. Mam niezłomną nadzieję, że ich nie zabraknie.

Adam Kulczycki

X