Dostrzec człowieka

Dostrzec człowieka

Minęło 25 lat od utworzenia we Lwowie Konsulatu Rzeczpospolitej Polskiej.

Czy to dużo, czy mało? Oczywiście spoglądając na lata historii państwa polskiego, można powiedzieć, że jest to mały epizod i skąpy wycinek czasu, natomiast spoglądając na historię społeczności polskiej zamieszkującą dawne Kresy Rzeczpospolitej, to bardzo znacząca część historii.

Aby dobrze zrozumieć i docenić pracę Konsulatu, na różnych płaszczyznach życia, poczynając od politycznego, poprzez kulturalny a kończąc na religijnym jego aspekcie, potrzeba nam sięgnąć do niedalekiej wydarzeń, które zmieniły bieg historii Kresów Wschodnich, a dzisiaj zachodniej Ukrainy.

Minęło już 69 lat od wydarzenia, które trwało zaledwie kilka dni, od 4 – 11 lutego 1945 r., ale pozostawiło po sobie nowe oblicze Europy. Chodzi oczywiście o Konferencje w Jałcie, zwaną również „krymską”. Wzięli w niej udział szefowie rządów trzech mocarstw sojuszniczych okresu II Wojny Światowej, tzw. „wielka trójka”. Związek Radziecki reprezentował Józef Stalin, Stany Zjednoczone, prezydent Franklin Delano Roosevelt a Wielką Brytanię, premier Winston Churchill. I to oni właśnie dokonali nowego podziału Europy, którego bardzo bolesne i okrutne konsekwencje poniosła Polska tracąc Kresy Wschodnie na rzecz ZSRR. I w taki oto sposób, w ciągu zaledwie kilku dni miliony Polaków pozostały na terytorium Związku Radzieckiego. Taki bieg historii pociągnął za sobą następstwa w postaci wywłaszczenia setek tysięcy polskich rodzin i deportowanie ich na tereny, które Polska otrzymała jako rekompensatę w postaci dotychczasowych ziem niemieckich: Pomorza Zachodniego, Prus Wschodnich i Śląska.

I tak oto rozpoczęła się powojenna historia, która podzieliła Europę na zachodnią i wschodnią, poddając tę drugą wpływom Związku Radzieckiego.

Msza Święta w Jaworowie z okazji poświęcenia pomnika bł. Jana Pawła II oraz wprowadzenia do kościoła p.w. św. Piotra i Pawła w Jaworowie relikwii Ojca Świętego, 15.XII.2012 r. (Fot. z archiwum lwowskiej kurii metropolitalnej)

Ludność narodowości polskiej w granicach ZSRR, pozbawiona została swobodnego kontaktu z rodakami i rodzinami w Polsce. Jedynym miejscem, gdzie mogli zachować swoją tożsamość był Kościół, który mimo okrutnych prześladowań i represji, przetrwał najtrudniejsze czasy reżimu komunistycznego, ponosząc ogromne zniszczenia, tak w wymiarze zburzonych i zdewastowanych świątyń, jak również w ograniczonej liczbie kapłanów. Mimo tak wielkich utrudnień, zachował przez tyle lat poczucie i tożsamość narodową u setek tysięcy Polaków i dotrwał do czasu, kiedy w powojenną historię wpisała swoją działalność, tak bardzo potrzebna i wyczekiwana przez społeczność polską nowa placówka konsularna, która podniosła na maszt polską flagę 22 lipca 1987 r. Pierwszą jej siedzibą była willa lwowskiego malarza Stanisława Kaczor-Batowskiego, przy ul. Iwana Franka 110, a dla dawnych mieszkańców Lwowa przy ul. Św. Zofii. Tego historycznego aktu dokonał pierwszy konsul Włodzimierz Woskowski.

Był to bardzo znamienny czas. Związek Radziecki przeżywał zapoczątkowaną przez Michaiła Gorbaczowa „pierestrojkę”, która doprowadziła do niebywałych zmian na scenie politycznej Europy Wschodniej, doprowadzając do rozpadu ZSRR i powstania nowych niepodległych państw w Europie, w tym również Ukrainy. Taka sytuacja polityczna okazała się również bardzo korzystna dla Kościoła rzymskokatolickiego, który powoli ale skutecznie rozpoczął nową historię swej obecności w przemienionym politycznie świecie. Oddech wolności obudził wielu wierzących i tchnął w ich życie odwagę, skutkującą licznymi prośbami o zwrot odebranych bezprawnie świątyń. Były to budowle zdewastowane i doprowadzone do ruiny, a jednak potrzebne wspólnotom wierzących.

Międzynarodowy Kongres Historyczny poświęcony 600. rocznicy przeniesienia stolicy Archidiecezji Lwowskiej z Halicza do Lwowa, 8.IX.2012 r. Na zdjęciu: ks. abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski oraz konsul generalny RP we Lwowie Jarosław Drozd (Fot. z archiwum Lwowskiej Kurii Metropolitalnej)

Przemiany pozwoliły na przyjazd z Polski kapłanów i powrót zgromadzeń zakonnych męskich i żeńskich. Oni to wraz z nielicznymi kapłanami miejscowymi podjęli ogromny wysiłek odbudowy zniszczonego tak materialnie jak i duchowo Kościoła. Ważnym wydarzeniem potwierdzającym trwałość przemian była decyzja papieża Jana Pawła II przywracająca, zlikwidowane po II Wojnie Światowej struktury Kościoła Katolickiego. Historycznym momentem okazał się 16 stycznia 1991 r. Tego dnia Stolica Apostolska ogłosiła nominację ks. bpa Mariana Jaworskiego na urząd arcybiskupa metropolity archidiecezji lwowskiej dla wiernych obrządku łacińskiego. Równocześnie Ojciec Święty mianował biskupami pomocniczymi we Lwowie o. Rafała Władysława Kiernickiego OFMConv. i ks. Marcjana Trofimiaka oraz księży Jana Purwińskiego ordynariuszem diecezji kijowsko-żytomierskiej a Jana Olszańskiego ordynariuszem diecezji w Kamieńcu Podolskim. W tym miejscu przypominają mi się słowa Jezusa, który zwrócił się Piotra Apostoła: „Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą” (Mt 16,18). Słowa te okazały mocniejsze od nieludzkiej ideologii mającej na celu zniszczenie wiary i Kościoła.

W taki oto historyczny kontekst należy wpisać działalność Konsulatu Rzeczpospolitej we Lwowie. Stał się on świadkiem politycznej przemiany Europy i zarazem jej czynnym uczestnikiem, podejmującym i realizującym wezwania płynące z tego wydarzenia. Dla setek tysięcy naszych rodaków stał się „drzwiami” przez które weszli do Europy. Trudno dzisiaj podać liczbę młodych ludzi wysłanych do Polski na studia. Trudno wyszczególnić zorganizowane uroczystości patriotyczne, tak w skali ogólnonarodowej jak i lokalnej. Nie możliwe jest określenie liczby miejsc pamięci, do których powstania i upamiętnienia przyczynił się Konsulat. Spośród nich niech będzie mi wolno wspomnieć przywrócenie godnej pamięci i wyglądu Cmentarzowi Orląt Lwowskich oraz ogromny wkład w zachowanie pamięci o trudnych wydarzeniach z historii, spośród których należy wymienić Tragedię Wołynia.

Spotkanie przedstawicieli duchowieństwa, społeczności polskiej oraz przedstawicieli administracji ukraińskiej z szefem Kancelarii Prezydenta RP Jackiem Michałowskim w KG RP we Lwowie, 27.01.2013 r. Na zdjęciu z prawej strony: Konsul Generalny RP we Lwowie Jarosław Drozd; Senator Andrzej Person; Szef Kancelarii Prezydenta RP Jacek Michałowski oraz Ks. Infułat Józef Pawliczek (Fot. z archiwum Lwowskiej Kurii Metropolitalnej)

Jako arcybiskup, metropolita lwowski, nie mogę pominąć wielkiego zaangażowania pracowników Konsulatu, na przestrzeni 25 lat, w odbudowę i umocnienie struktur Kościoła. To właśnie z Waszej strony płynęła pomoc w odzyskiwaniu i odbudowie świątyń. Wspólnota Kościoła lwowskiego docenia, pamięta i dziękuję za wychodzenie na przeciw potrzebom duszpasterskim, bo Kościół, to nie tylko budynek, ale Kościół, to przede wszystkim człowiek. Można zatem stwierdzić, że lwowski Konsulat dostrzegł człowieka – tego chorego i ubogiego otaczając go pomocą charytatywną; dzieci i młodzież pomagając im w wyjazdach na oazę lub wakacje do Polski. Dostrzegł człowieka i wyszedł na przeciw jego potrzebom, zaopatrując biblioteki parafialne w książki, pomagając w zorganizowaniu i uposażeniu przedszkoli i szkół. Wydawałoby się, że to drobiazgi nie godne uwagi. A przecież całe nasze życie, to zbiór drobnych spraw, z których wyrastają wielkie.

Moje słowo nie byłoby pełne, gdybym nie dostrzegł współpracy i w tych wielkich sprawach. Do nich zaliczyłbym wspólne działanie przy staraniach o odzyskanie budynków sakralnych, organizowaniu wyjazdów na spotkania z Ojcem Świętym do Polski oraz przygotowanie pamiętnej wizyty Jana Pawła II we Lwowie w 2001 roku. Nie mogę pominąć pięknej inicjatywy otwarcia biblioteki im. bł. Jana Pawła II, która tymczasowo mieści się w budynku konsulatu. Do wielkich wspólnych spraw zaliczam organizowane w duchu jedności uroczystości patriotyczne i kościelne oraz wzajemną radość i satysfakcję z podjętego i ukończonego dzieła, a mam na myśli otwarcie i poświęcenie nowego gmachu Konsulatu a niebawem poświęcenie odremontowanego domu arcybiskupów lwowskich i kurii metropolitalnej.

Świadomy jestem, że w tak krótkim tekście nie można zamknąć wszystkiego i pozostanie zawsze niedosyt z pominętych wielu faktów, ale cóż zrobić, tak bywa. Nie wszystko można zamknąć w słowach, musi jeszcze coś pozostać niedopowiedziane by inni mogli kiedyś dopisać kolejne karty historii przy następnych jubileuszach.

Na stronie internetowej Konsulatu RP we Lwowie, znajduje się takie motto: Polsce – służyć, Europę – tworzyć, Świat – rozumieć. Na zakończenie wszystkim pracownikom konsulatu, na ręce Pana Ambasadora Jarosława Drozda, Konsula Generalnego we Lwowie życzę niezatracenia poczucia – służby, twórczości i zrozumienia, ponieważ Polska, Europa i Świat, to nie jednostka administracyjna, ale przede wszystkim człowiek, każdy inny – ale człowiek.

Ks. Abp Mieczysław Mokrzycki, Metropolita Lwowski
Tekst ukazał się w nr 8 (204) 29 kwietnia – 15 maja 2014

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X