Dni Dziedzictwa Europejskiego we Lwowie. Część 1 Wykład o Balsamie Vetorini, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Dni Dziedzictwa Europejskiego we Lwowie. Część 1

W dniach 13 sierpnia –5 września br. we Lwowie odbyło się wielkie wydarzenie kulturalne na skalę europejską. Były to European Heritage Days, czyli Dni Dziedzictwa Europejskiego, które zostały zorganizowane przez wydział promocji turystyki lwowskiej Rady Miejskiej. Można zaakcentować kilka wątków tego wydarzenia. Po pierwsze, nasze miasto już tradycyjnie od czternastu lat uczestniczy w tej inicjatywie Rady Europy, do której dołączyło ponad 50 krajów europejskich. Po drugie, Lwów po raz kolejny zademonstrował swój niezwykle wysoki potencjał kulturalny, głęboką warstwę dziedzictwa historycznego i intelektualnego, zademonstrował swoją przynależność do tradycji europejskiej, swoje ogromne bogactwo duchownego i materialnego dziedzictwa historycznego oraz troskę naszego pokolenia o jego zachowanie. Po trzecie, dni dziedzictwa europejskiego już po raz trzeci udało się zorganizować i z sukcesem przeprowadzić w warunkach wojny i agresji rosyjskiej, ograniczeń stanu wojennego.

Dni Dziedzictwa Europejskiego wprowadzono w panoramę życia kulturalnego Europy w 1991 roku, według inicjatywy Rady Europy. Od tego czasu w krajach europejskich (również w Ukrainie), które dołączyły do Europejskiej Konwencji Kulturalnej, organizowano każdego roku ekskluzywne wycieczki, spotkania, odczyty, konferencji w miejscach mało znanych, w magazynach muzealnych, na obiektach zamkniętych i na co dzień niedostępnych dla szerszej publiczności. W 2024 roku hasłem lwowskich Dni Dziedzictwa Europejskiego było podkreślenie wielonarodowego i wieloobrządkowego charakteru kulturalnego dziedzictwa lwowskiego.

Myrosław Pobereżny, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Organizatorzy zaplanowali, by spojrzeć na historyczne lokalne dziedzictwo lwowskie jako na współdziałanie różnych kultur, narodów i wyznań. Wśród tematów i obiektów są zabytkowe świątynie, ale też na przykład, kuchnia narodowa Ukraińców, Polaków, Żydów, Niemców i nie tylko. Podkreślono, że lokalne dziedzictwo Lwowa było i jest integralną częścią dziedzictwa europejskiego. Tematycznie Dni Dziedzictwa Europejskiego 2024 są ściśle powiązane z zagadnieniem stosunków międzynarodowych, międzyetnicznych w samym społeczeństwie Lwowa na całej przestrzeni jego istnienia od czasu założenia do dnia dzisiejszego. Dlatego dziedzictwo Lwowa jest dziedzictwem Ormian, Żydów, Włochów czy Francuzów, którzy w różnych czasach i epokach mieszkali w naszym mieście. Organizatorzy zwrócili uwagę na techniczne wynalazki lwowian takie, jak lampa naftowa, tzw. „lampa Łukasiewicza”, czy też pierwszy tramwaj elektryczny w roku 1894, lub na historię lichtarzy lwowskich. Również w tym roku, tak rok wcześniej jesteśmy zmuszeni ratować nasze zabytkowe zbiory muzealne, nasze pamiątki architektury, rzeźby, malarstwo od zniszczenia z powodu obstrzałów rakietowych armii rosyjskiej.

W programie Dni Dziedzictwa Europejskiego niemałą uwagę udzielono nie tylko historycznemu średniowiecznemu centrum miasta, ale również dzielnicom poza jego granicami, nie wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESKO. Są to np. dzielnice Kastellówka, Podzamcze, Zniesienie. W każdej z nich są ciekawe i cenne zabytkowe pamiątki historii i architektury. Na przykład, obok trasy historycznej centralną ulicą Akademicką (ob. aleja T. Szewczenki), można było zobaczyć słynną „Fabrykę Powidła” na Podzamczu. W każdej kamienicy przy Akademickiej mieszkali lub pracowali znani ludzie, którzy na zawsze zostali wpisani złotymi literami do historii naszego miasta. Można było odwiedzić dawne Kasyno Miejskie i posłuchać niezwykle ciekawą opowieść o ludziach i imprezach, które odbywały się w tym miejscu jeszcze w dalekim XIX wieku. Wykład przygotował Iwan Swarnyk, znany lwowski historyk i archiwista. Ale można było zawitać również do Biblioteki Naukowej Uniwersytetu Lwowskiego i obejrzeć wystawę komputerów z lat 80–90. XX wieku. Obecnie to też już historia.

Nie zabrakło spotkań z przyrodą lwowską. W uniwersyteckim ogrodzie botanicznym prezentowano jedyny w Ukrainie ogród roślin lekarskich, zaś na Pohulance można było posłuchać śpiewu ptaków lwowskich. O zabytkowych drzewach i krzewach rozmawiano w parku im. Iwana Franki (d. Kościuszki). W obserwatorium Uniwersyteckim można było obejrzeć przez teleskop dalekie gwiazdy i posłuchać niezwykle ciekawego wykładu profesora Bohdana Nowosiadłego.

Od pierwszych lat swego istnienia Lwów rozwijał się jako miasto wielonarodowe, wielokulturalne, wieloobrządkowe, miasto różnorodnych kultur i tradycji. Dlatego w programie Dni Dziedzictwa Europejskiego nie zabrakło akcentów działalności kulturalnej na jego terenie przedstawicieli różnych narodów. Otóż przewodniczka lwowska Weronika Mazur opowiadała o „Lwowie z akcentem litewskim”, zaś Amet Bekirow o krymskotatarskich ornamentach narodowych. Spotkanie z nim odbyło się w Krymskotatarskim Centrum Kulturalnym przy ulicy Saksagańskiego. Amet Bekirow wygłosił też wykład o „Niematerialnym dziedzictwie krymskich Tatarów”. Aktywistka Żydowskiego Towarzystwa Natalia Tołok zorganizowała koncert piosenki i tańca żydowskiego pod tytułem „Żydowski Lemberik”. Dla uczestników zaproponowano ciekawe trasy w dzielnicy żydowskiej, do lwowskiej synagogi „Bejs Aron we-Israel”, czynnej lwowskiej bożnicy, która przetrwała II wojnę światową. Chętnych poznać żydowskie dziedzictwo Lwowa oprowadziła po świątyni Olga Lidowska, kierownik Muzeum Żydowskiego. Ona też opowiadała o losach Żydów lwowskich w Muzeum Żydowskim „Śladami Żydów Galicyjskich”.

Ulana Żywylak przy portrecie Vetorini, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Niektóre z organizowanych lekcji i spotkań były bezpośrednio poświęcone wyłącznie życiu i działalności zasłużonych dla historii Lwowa postaci, tych szeroko znanych, jak i niesłusznie zapomnianych. Do realizacji programu Dni Dziedzictwa Europejskiego dołączyły lwowskie muzea. Z powodu ograniczeń wojennych, niektóre z nich nie są czynne, i niestety nie dostępne dla zwiedzających.

We Lwowie są również muzea nieznane nawet rdzennym lwowiakom. Na przykład – muzeum podków przy Akademii Weterynarii, czy muzeum zoologiczne Uniwersytetu im. Iwana Franki. Kilka ciekawych spotkań zorganizowali naukowcy Muzeum Historycznego miasta Lwowa. Wśród nich wykład „Lwowski balsam Vetorini” w Kamienicy Królewskiej, w Rynku 6. Wykład przygotowała Ulana Żywylak i Mirosław Pobereżny. Sensacją było odnalezienie przez nich portretu tegoż Pawła Vetorini w mundurze lwowskiego Bractwa Kurkowego.

Trzy wycieczki po starych uliczkach lwowskich przygotował Jarosław Byszkiewicz, naukowiec z działu „Czarna Kamienica” Muzeum Historycznego. Opowiadał m.in. o średniowiecznych kupcach lwowskich, o lwowskich rzemieślnikach i cechach rzemieślniczych starego Lwowa. Znany lwowski historyk dr Wasyl Kmieć przygotował nostalgiczną wycieczkę pod tytułem „Maleńki Paryż śródmieścia lwowskiego”. Była to przechadzka po miejscach związanych z emigrantami francuskimi, francuskimi wydawnictwami i wydarzeniami kulturalnymi lwowsko-francuskimi w dalekim już przedwojennym Lwowie (przed rokiem 1939).

Organizatorzy Dni Dziedzictwa Europejskiego zaprosili również, by odwiedzić Stryjski Park, Kajzerwald, dendrarium Uniwersytetu Leśnictwa, park Żelazna Woda. Zostały zaproponowane oryginalne trasy zwiedzania Cmentarza Janowskiego, które opracował i opowiadał o nich Igor Monczuk, przewodnik turystyczny i wielki entuzjasta badania cmentarzy lwowskich. Miejsca te przechowują pamięć o pokoleniach lwowian, które wybitnie dołożyły się do rozwoju naszego miasta, jego kultury i sztuki. W realizacji tak ambitnego programu wzięło udział kilkudziesięciu lwowskich przewodników, muzealników, krajoznawców, historyków, konserwatorów, miłośników Lwowa.

Program Dni Dziedzictwa Europejskiego obejmował w ciągu trzech dni ponad sto unikatowych spotkań, wycieczek, lekcji. Andrij Mysak, profesor Lwowskiej Akademii Weterynarii (Lwowskiego Narodowego Uniwersytetu Medycyny Weterynaryjnej), oprowadził grupę uczestników Dni Dziedzictwa Europejskiego po unikatowym Muzeum Podków, opowiedział wiele ciekawych faktów z historii hipodromu lwowskiego, rozwoju transportu we Lwowie, również kawalerii. O historii Politechniki Lwowskiej opowiadała dr Ulana Uśka, pracownik Naukowej Biblioteki Politechniki. Tetiana Kazancewa, znana lwowska historyk architektury, oprowadziła sporą grupę lwowian po gmachu dawnego Polskiego Towarzystwa Pedagogicznego, zbudowanym w stylu później secesji według projektu polskich architektów Władysława Derdackiego i Witolda Minkiewicza.

Niezwykle interesujące było już tradycyjne dla Dni Dziedzictwa Europejskiego zwiedzanie ogrodu botanicznego Uniwersytetu Lwowskiego, który został założony 170 lat temu, w 1852 roku na miejscu dawnego ogrodu i parku klasztoru ojców Trynitarzy. Na terenie ogrodu botanicznego rośnie ponad 300-letni cis, według pracowników ogrodu najstarsze drzewo we Lwowie. Tymczasem Jurij Gudyma, dyrektor Muzeum Historii Uniwersytetu im. Iwana Franki, oprowadził zebranych po głównym gmachu Uniwersytetu (dawnego Sejmu Galicyjskiego). Roman Patyk, dyrektor Muzeum Kolei Lwowskiej oprowadził ponad 20 osób po muzeum, ulokowanym w znanym gmachu pod potoczną nazwą „Roxa”. R. Patyk opowiadał o historii kolei żelaznych we Lwowie i Galicji, między innymi o budownictwie kolei w Karpatach. W muzeum zebrano ponad 925 artefaktów, niektóre z nich są po prostu unikatowe.

Włodko Kostyrko oprowadza wycieczkę w Rynku 42, fot. Jurij Smirnow / Nowy Kurier Galicyjski

Lwowscy konserwatorzy prezentowali dwie bardzo ciekawe swoje prace, dotyczące konserwacji zabytkowych lwowskich kamienic w historycznej części miasta. Ołeh Rubczyński, profesor Politechniki Lwowskiej oprowadził chętnych po kamienicy przy ulicy Ormiańskiej 17, zaś Włodko Kostyrko, znany lwowski artysta malarz, historyk sztuki i projektant wnętrz, oprowadził po pokojach kamienicy w Rynku 42, w którym właśnie są prowadzone prace konserwatorskie. O renesansowej XVII-wiecznej polichromii kościoła Matki Boskiej Gromnicznej opowiadała Iryna Hirna, konserwator dzieł sztuki, zaś o polichromii dawnego kościoła oo. jezuitów opowiadał Ołeh Druzdiew.

Według obliczeń organizatorów, wszystkie lokalizacje, wszystkie wycieczki i spotkania odwiedziło ponad 1500 osób .

Na zakończenie można wnioskować, że w trudnych warunkach 2024 roku, w warunkach wojny i agresji Rosji, Dni Dziedzictwa Europejskiego we Lwowie nie tylko się udały, ale były najbardziej udane, najbardziej efektowne, najbardziej masowe ze wszystkich lat organizacji tego wydarzenia.

Jurij Smirnow

Tekst ukazał się w nr 18 (454), 30 września – 14 października 2024

X