Czy Kreml ustąpi Ukrainie w sprawie gazu

Czy Kreml ustąpi Ukrainie w sprawie gazu

Władze w Moskwie boją się powtórki pomarańczowej rewolucji, dlatego pójdą na rękę Kijowowi – tak twierdzą eksperci w Kijowie. Ich zdaniem drastyczne ceny gazu podetną gałąź, na której siedzi prezydent Wiktor Janukowycz. A wtedy zastąpić ją mogą prozachodnie partie wspierające antyputinowską opozycję.

 

– Premier Władimir Putin pójdzie na kompromis choćby po to, by powstrzymać Ukrainę przed zaskarżeniem Rosji do Sądu Arbitrażowego w Sztokholmie. Wybuch społeczny na Ukrainie byłby dla Moskwy niekorzystny. Na Kremlu rozumieją, że Janukowycz nie jest tak prorosyjski, jak by sobie tego życzyli, ale bardziej prorosyjskich władz w Kijowie nie będzie – prognozuje szef Instytutu Strategii Globalnych Wadym Karasiow.

Ukraińska opozycja twierdzi, że Moskwa pójdzie teraz na ustępstwa z innych powodów: aby przejąć kontrolę nad ukraińskimi gazociągami. Władze w Kijowie chcą, by cena surowca spadła z ponad 400 dolarów (niektóre kraje UE płacą mniej) do 190 dolarów za tysiąc metrów sześciennych. Obecnie Ukraina płaci za gaz więcej niż na przykład Niemcy.

Nie wszyscy wierzą w dobre chęci Putina. – Kreml będzie twardo negocjował. Zamierza zrealizować na Ukrainie scenariusz białoruski: kontrola nad gazociągami za tańszy gaz. Rosji jest to potrzebne, bo chce w pełni kontrolować cały tranzyt gazu ze Wschodu do Europy. Będzie mogła wówczas manipulować przesyłem oraz sprzedażą surowca – mówi „Rz” Mychajło Honczar, ukraiński ekspert ds. bezpieczeństwa energetycznego.

 

Tatiana Serwetnyk
www.rp.pl
04-01-2012

X