Co zjednoczy Ukraińców?

Co zjednoczy Ukraińców?

Było to podstawowe pytanie w dyskusji przy udziale znanego na Ukrainie i w Europie historyka, profesora Ukraińskiego Katolickiego Uniwersytetu we Lwowie, Jarosława Hrycaka, podczas spotkania w Iwano-Frankowsku (d. Stanisławowie).

 

„Nie łączy nas ani historia, ani język, – mówił profesor Hrycak, – ponieważ Ukraina jest państwem polietnicznym i różne są poglądy na te sprawy. Jeśli chodzi o jednoczącą rolę języka, to Ukrainie łatwiej byłoby stać się trójjęzyczną aniżeli dwujęzyczną. Trzecim językiem stać by się mógł np. język angielski, na który, można by sobie wyobrazić, byłaby zgoda społeczeństwa.

Istnieją jednak wydzielone wyspy pamięci, które wykonują funkcje jednoczące. Przede wszystkim jest to pamięć o Wielkim Głodzie. Ukraińcy ze Wschodu i Zachodu są zgodni co do tego, że Głód był, zorganizowała go partia komunistyczna i że było to planowe wyniszczenie ludności. Jednoczy nas też nienawiść do niektórych cech obecnej rzeczywistości”. Co z tym robić? Jarosław Hrycak nie przedstawił odpowiedzi, ale uważa, że trzeba jej poszukiwać.

Obecnie w wielu miastach powstają kluby dyskusyjne, gdzie tworzone są próby sformułowania nowego spojrzenia na przyszłość Ukrainy. Na razie są to tylko dyskusje. Wyjść na ulice i place Ukraińcy nie mają ochoty. Po nieudanych doświadczeniach „pomarańczowej rewolucji”, z którą wiązano wielkie nadzieje, większość straciła wiarę w tego typu działania. Ale Jarosław Hrycak jest przekonany, że: „zmiana władzy czy lidera mało co zmieni.

Do władzy musi przyjść elita nowego typu: zmobilizowana, zmotywowana, świadoma swych zadań. To się udało w Gruzji, gdzie do władzy w odpowiednim momencie doszła taka elita. Na Ukrainie w 2004 roku sytuacja była podobna, ale nie było elity, która wiedziałaby co ma robić”. Profesor jest przekonany, że Ukrainie potrzebna jest zmiana systemu wartości.

„Społeczeństwo ukraińskie powinno przekształcić się ze społeczeństwa zamkniętego w społeczeństwo otwarte. Należy pozbyć się krótkowzroczności, gdy ludzie dbają tylko o własne bezpieczeństwo i nie widzą niczego innego” – powiedział Jarosław Hrycak.

Sabina Różycka
Tekst ukazał się w nr 5 (153), 16 marca – 29 marca 2012

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X