Biały Słoń – plany na rok 2016

26-27 lutego w Jaremczu w ośrodku turystycznym Karpaty przebiegało polsko-ukraińskie seminarium ekspertów, dotyczące odbudowy obserwatorium astronomicznego na górze Pop Iwan.

Podsumowaniem seminarium był wniosek o koncentracji wysiłków na odnowieniu ścian budowli w celu zapobieżenia wypadaniu kamieni i zakończeniu wyposażenia punktu Czarnohorskiej służby ratowniczej tak, aby można było prowadzić tam całodobowe dyżury. Odnowić też należy płaski dach nad pomieszczeniami dawnego obserwatorium meteorologicznego i przygotować zastępcze schronisko dla turystów na okres prowadzenia prac konserwatorskich na samym obiekcie „Białego Słonia”.

Delegacja sejmiku województwa małopolskiego, uczestnicząca w obradach, przekazała w darze Uniwersytetowi Przykarpackiemu profesjonalny generator o mocy 7 kW, w celu zainstalowania go w obserwatorium na górze Pop Iwan.

Omawiano również kwestie, związane z przygotowaniem naukowców do pracy w warunkach wysokogórskich.

W czasie spotkania zaprezentowano również odnowiony projekt Międzynarodowego Centrum spotkań młodzieży studenckiej z Polski i Ukrainy w miejscowości Mikuliczyn.

Po zakończonej konferencji rektor Uniwersytetu Przykarpackiego, prof. Ihor Cependa i dyrektor Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego, dr Jan Malicki podsumowali dla czytelników Kuriera Galicyjskiego obrady seminarium.

Prof. Ihor Cependa:
Już tradycyjnie podczas takich spotkań ekspertów wiele uwagi poświęcamy rekonstrukcji obserwatorium. W spotkaniach udział biorą eksperci z Politechniki Warszawskiej, przedstawiciele działu architektury obwodu iwanofrankiwskiego. W tym roku po raz pierwszy zaprosiliśmy ekspertów i naukowców, którzy określili koncepcję przyszłych prac badawczych w Czarnohorze. Główny akcent zrobiono na badania astronomiczne, meteorologiczne, biologiczne.

Muszę tu podkreślić, że przez ostatnie dwa lata Uniwersytet Warszawski zaprasza na staże naukowców z naszej uczelni, aby przygotować ich do kierowania poszczególnymi grupami badawczymi, które będą bezpośrednio pracować na Popie Iwanie.

Dr Jan Malicki:
Zakończyliśmy zimowe seminarium, dotyczące odbudowy przedwojennego obserwatorium na górze Pop Iwan. Te spotkania mają na celu ocenę poprzednich prac oraz zaplanowanie robót na kolejny rok. W 2015 zajmowaliśmy się głównie rekonstrukcją ogrodzenia obserwatorium i bramy wejściowej. Obecnie planujemy kilka robót. Oczywiście nie wszystkie są pewne, bo na razie trwa rozstrzyganie wniosków o wsparcie finansowe. Pewne już jest wsparcie ze strony Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które to wspiera ten projekt od samego początku jego odbudowy. Z tych funduszy będziemy zabezpieczać elewację budynku obserwatorium, która jest brudna i zabrudzona napisami. Oprócz tego, zaczynają się pojawiać zjawiska groźne dla samego budynku – mchy i porosty, które sprzyjają ubytkom kamienia w murach.

Podczas obrad podjęto podstawową decyzję o poszukiwaniu środków na projekt architektoniczny i wykonawczy odnowienia obserwatorium. Do tej pory prace koncentrowały się na zabezpieczeniu pozostałości obiektu przed dalszą dewastacją, teraz należy przystąpić do faktycznej odbudowy infrastruktury obserwatorium. Musimy mieć precyzyjny projekt wszystkich prac, aby błyskawicznie doprowadzić do używalności cały obiekt. Rozpoczęcie pełnych prac budowlanych planujemy na rok 2017.

W tym roku planujemy prace w pomieszczeniach technicznych, gdzie ma być umieszczona stacja ratownictwa górskiego. Uzgodniliśmy, że w tym roku obiekt ostatecznie zostanie zamknięty dla osób postronnych, bo nie może być tak, że zaprzepaszczone zostaną zdobyte wielkim wysiłkiem moim i rektora Cependy środki na prace renowacyjne, np. ma pokrycie obserwatorium niezwykle drogim dachem miedzianym, po którym obecnie biegają turyści jedynie po to, aby pokazać, że byli na dachu Białego Słonia. Takie „przechwałki” widzimy często na portalach społecznościowych. Tak nie może być. Trzeba przywrócić jakiś normalny, tradycyjny szacunek dla zabytku i tradycyjny szacunek dla pracy ludzkiej, szczególnie wykonanej w tak trudnych warunkach. Wkładamy bardzo wiele wysiłku w przywrócenie tego obiektu do dawnej świetności i nie może być tak, że jedni pracują, a drudzy niszczą tę pracę. Przez ponad 40 lat obserwatorium było obiektem niezamieszkałym, a ostatnio nawet pozbawionym dachu. I dlaczego mamy obecnie udostępniać budynek każdemu? W taki sposób może dojść do ostatecznego zniszczenia obserwatorium, pożaru i dewastacji. Dlatego podjęliśmy decyzję o całkowitym zakazie wstępu na teren obserwatorium do całkowitego ukończenia jego odbudowy i wypracowaniu nowych reguł działalności po oddaniu do użytku.

Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 4 (248) 29 lutego – 17 marca

{youtube}Ki0IqR_LGi0{/youtube}

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X