Arcydzieła z Narodowego Muzeum Sztuki im. Bohdana i Warwary Chanenków w Warszawie fot. Alina Wozijan / Nowy Kurier Galicyjski

Arcydzieła z Narodowego Muzeum Sztuki im. Bohdana i Warwary Chanenków w Warszawie

Kolekcja Narodowego Muzeum Sztuki im. Bohdana i Warwary Chanenków w Kijowie to obecnie najcenniejszy zbiór sztuki europejskiej na Ukrainie. Zbudowana została przez prywatnych kolekcjonerów na przełomie XIX i XX w.

Bohdan Chanenko pochodził ze starego rodu kozaków zaporoskich, był prawnikiem, filantropem i kolekcjonerem dzieł sztuki, miłośnikiem archeologii związanej z Kijowem. W 1871 r. po ukończeniu prawa w Moskwie poznaje grupę prawników w Petersburgu i ich kolekcje. W 1874 r. poślubia Warwarę z rodu Tereszczenków, która również ma zainteresowania związane ze sztuką i kolekcjonowaniem. Warwara pochodziła z bardzo znanej i zasłużonej dla Kijowa rodziny Tereszczenków. Jej wuj był baronem cukrowniczym sprzedającym cukier na całą Rosję. Był również kolekcjonerem i mecenasem sztuki. Jako pierwszy w Kijowie w 1887 r. otworzył swoje zbiory dla publiczności. W tym celu zbudował pałac, gdzie wystawiał ponad 70 zebranych obrazów. Był na tyle zasłużony dla miasta Kijowa, że jeszcze za jego życia ulica, przy której stał pałac, została nazwana jego imieniem, w ostatnich zaś latach nazwa została przywrócona. Ojciec Warwary również był miłośnikiem sztuki, wspierał malarzy, sfinansował w połowie powstałe w końcu XIX w. Narodowe Muzeum Sztuki w Kijowie. Jego zięć Bohdan Chanenko ofiarował temu muzeum liczne obrazy z własnej kolekcji.

Warwara i Bohdan Chanenkowie, kolaż na podstawie fotografii ze strony Narodowego Muzeum Sztuki im. Bohdana i Warwary Chanenków w Kijowie

Warwara i Bohdan Chanenkowie po podróży poślubnej zaczęli tworzyć własną kolekcję o zasięgu światowym. Uważa się, że pierwszym obrazem zakupionym przez nich był obraz pędzla Cesarego Fracassini „Dziewczyna z martwym ptaszkiem”. W latach 1876-1881 Chanenkowie mieszkają w Warszawie. Bohdan będąc członkiem warszawskiego sądu okręgowego poznaje prywatne kolekcje bogatych Rosjan mieszkających wówczas w Warszawie. Zwiedza również Wilanów i Łazienki królewskie, o czym pisze w swoich pamiętnikach.

Po powrocie do Kijowa małżeństwo Chanenków kupuje pałac przy tejże ulicy Tereszczenkowskiej i od razu dostosowuje go do wystawienia dzieł sztuki. Kolekcja w zamyśle miała charakter edukacyjny w zakresie sztuki europejskiej, dlatego obrazy były kupowane na rynku antykwarycznym podczas licznych podróży po Europie.

Bohdan Chanenko umiera w kwietniu 1917 r. Na mocy jego testamentu cała kolekcja wraz z budynkiem, w którym się znajdowała, została podarowana miastu Kijów z wolą utworzenia muzeum publicznego. Warwara dożywotnio miała mieszkać w tym pałacu i zarządzać kolekcją. Ale wybuchła rewolucja październikowa i wojna domowa. W 1919 r. kolekcja zostaje znacjonalizowana przez bolszewików, którzy poddają Warwarę różnego rodzaju represjom. Warwara umiera 7 maja 1922 r., a już dwa lata później nazwiska założycieli zostają wykreślone z nazwy muzeum.

fot. Alina Wozijan / Nowy Kurier Galicyjski

Do muzeum są dołączane znacjonalizowane kolekcje z okolic Kijowa, jak też część obrazów z Muzeum Narodowego i z Akademii Nauk. Prawdopodobnie wtedy trafił tam obraz Élisabeth-Louise Vigée Le Brun przedstawiający króla Stanisława Augusta w stroju Henryka IV. Ale co lepsze obrazy były też zabierane przez komitet handlu ZSRS w celu finansowania rewolucji. Tak m.in. w 1931 r. na aukcji Moltkego w Berlinie z tej kolekcji został sprzedany dyptyk „Adam i Ewa” Lucasa Cranacha, który obecnie znajduje się w Norton Simon Art Foundation w Pasadenie. W czasie drugiej wojny światowej muzeum znowu ponosi duże straty i w wyniku nazistowskich grabieży traci około 25 tys. dzieł sztuki. Muzeum prowadzi poszukiwanie skradzionych dzieł i jako jedyne w Ukrainie może poszczycić się kilkoma sukcesami. W 1999 r. z okazji 150 rocznicy urodzin Bohdana Chanenki Muzeum nadano imię założycieli, a od 2011 r. nosi ono oficjalną nazwę Narodowe Muzeum Sztuki im. Bohdana i Warwary Chanenków.

fot. Alina Wozijan / Nowy Kurier Galicyjski

Po wybuchu wojny 24 lutego 2022 r. działalność muzeum została wstrzymana. Większość zbiorów spakowano i przeniesiono do magazynu. W październiku 2022 r. jedna z rakiet wybuchła naprzeciwko muzeum, wskutek czego budynek został uszkodzony. Zamek Królewski w Warszawie zaoferował pomoc w przechowaniu niektórych dzieł sztuki i w maju 2023 r. do Polski zostało przewiezionych 37 unikalnych pozycji. Były one zbadane i na początku 2025 r. zostały wystawione. Przy okazji przygotowań do wystawy dokonano kilku odkryć, zmieniono atrybucję niektórych obrazów, w niektórych przypadkach datowanie, przeprowadzono prace konserwatorskie.

Wystawa została zaprezentowana jako „Gabinet sztuki”, na wzór powstających w końcu XVII – na początku XVII w. przestrzeni ekspozycyjnych – czytamy w folderze wydanym z okazji prezentowania wystawy. – Były to osobne pomieszczenia w domach i pałacach bardzo zamożnych ludzi, wypełnione obrazami, rzeźbami, porcelaną i innymi drogocennymi przedmiotami. Oglądając wystawę widz przemierza niejako gabinety prezentujące kolejno sztukę włoską, hiszpańską, holenderską, flamandzką, francuską oraz cenne polonika”.

Alina Wozijan

Z Kurierem Galicyjskim jest związana od 2013 r. Od 1995 roku z telewizją. Całe jej życie toczy się wokół tekstu, książki, tłumaczeń, mediów różnego rodzaju. Urodzona we Lwowie – jako pierwsza w rodzinie, która przeszła gehennę Syberii. Przodkowie od strony matki osiedlili się na terenach Żytomierszczyzny jeszcze na początku XVI w., od strony ojca - nad Morzem Czarnym. W tych żyłach płynie krew prawie pół Europy i co najmniej dziesiątej części Azji – honorowe dziedzictwo dawnej Rzeczypospolitej. W ciągu wieków cały ten tygiel polszczył się, pozostało nazwisko.

X