Album Pałahickie Koń Muszka, zbiory własne autorów

Album Pałahickie

Nie każda miejscowość na Przedkarpaciu może pochwalić się własnym albumem, w którym przedstawione byłyby portrety jego mieszkańców. A oto wioska Pałahicze w rejonie tyśmienickim posiada taki album, znany w całym świecie artystycznym. Portrety mieszkańców są dziełem polskiego malarza Henryka Hipolita Rodakowskiego, który w latach 1867-1870 mieszkał w Pałahiczach. Artysta, zauroczonym życiem tej ukraińskiej wioski, stworzył etnograficzny wzorzec codziennego życia i strojów tamtych czasów. Zwrot w twórczości do życia prostych ludzi był nowatorski i z czasem zapoczątkował cykl obrazów o podobnej tematyce.

Henryk Rodakowski urodził się 9 lipca 1823 roku we Lwowie w rodzinie zamożnego adwokata, doktora praw, posła do Sejmu Krajowego Pawła Rodakowskiego. Jego matka, Maria Singer, pochodziła z niemieckiej rodziny kupieckiej, która na początku XIX wieku osiadła we Lwowie. Było to drugie małżeństwo Pawła Rodakowskiego. Rodzina była liczna. Henryk miał trzech braci – Maksymiliana, Józefa i Zygmunta oraz dwie siostry – Wandę i Leokadię. Z pierwszego małżeństwa był jeszcze syn Wiktor i to on otrzymał w spadku Pałahicze. Rodzina Rodakowskich pochodziła z tzw. „ubogiej szlachty czynszowej”. Paweł Rodakowski objął w spadku posiadłość Zabłotów koło Śniatyna oraz posiadłość Pałahicze z pokaźnymi terenami w okolicy Stanisławowa.

Początkowe wykształcenie Henryk otrzymał w domu – było to tzw. „wychowanie domowe”, po czym od 1833 roku zaczął naukę w wiedeńskim Teresianum – najbardziej prestiżowej szkole Imperium Austriackiego. W ciągu dziesięciu lat nauki Henryk Rodakowski ukończył pełny kurs tej szkoły oraz dwa lata uniwersytetu. Był to ciężki nieco dla jego psychiki okres – dwukrotnie starał się z Wiednia uciec. W 1836 roku ciężko przeszedł zatrucie żołądkowe, które poskutkowało naruszeniem pamięci, przede wszystkim wizualnej. Maturę zdał wspaniale w 1841 roku i, zgodnie z wolą ojca, wstąpił na Wydział prawa Uniwersytetu Wiedeńskiego. Przygotowywał się do kariery dyplomatycznej. Ale w młodym studencie przeważał pociąg do pędzla i farb – Henryk zapragnął otrzymać wykształcenie artysty malarza.

Badacze twórczości artysty uważają, że rozpoczął malowanie około roku 1836. Początkowo nie były to regularne zajęcia, aż do roku 1843, gdy w czasie wakacji w Pałahiczach Henryk pokazał ojcu swoje niewielkie obrazy olejne. Ojciec przystał na argumenty syna i pozwolił mu na opuszczenie Teresianum, by obok studiów uniwersyteckich pobierać regularne lekcje rysunku i malarstwa. Pierwszym nauczycielem młodzieńca został znany malarz Joseph Danhauser, który uczynił na Henryku ogromne wrażenie. Po śmierci mistrza w 1845 roku Henryka przez krótki czas nauczają Franz Eybel i Friedrich von Аmerling, malarze portretów arystokracji wiedeńskiej. Po ukończeniu uniwersytetu w 1845 roku Henryk Rodakowski wraca do Lwowa.

Pragnienie kontynuowania studiów prowadzi Henryka do Paryża. Podróż po Niemczech i Francji wywiera na nim ogromne wrażenie. We francuskiej stolicy rozpoczyna studia u znanego artysty Leona Cognieta. W ciągu pięciu lat obraca się w wirze życia paryskiej bohemy i wydarzeń artystycznych, zażywając prawdziwej swobody – zarówno w życiu, jak i twórczości. W tym okresie przyjaciele nazwą go „L’aristot”. Przyjaźni się z Janem Aleksandrem Fredrą i Janem Tarnowskim. Atmosfera wolności i równości „Wiosny Ludów” 1848 roku ukształtowały demokratyczne poglądy młodego artysty. Po ukończeniu studiów w Paryżu Rodakowski od jesieni 1850 do kwietnia 1851 roku przebywa we Lwowie i okolicach. Rodzina dostrzegła w nim ideowe i moralne zmiany, a jego prace wywoływały zachwyt wśród lwowskiej arystokracji. Henryk Rodakowski tworzy wówczas swoje pierwsze wielkie dzieło – portret ojca. Obecnie znajduje się on w Muzeum Narodowym w Warszawie. Wiosną 1851 roku Henryk znów wyrusza do Paryża.

Od tej chwili zaczyna się okres sławy młodego artysty. W 1852 roku maluje portret generała Henryka Dembińskiego w mundurze generała rewolucji węgierskiej. Tym dziełem młody artysta debiutuje na paryskim Salonie w 1852 roku i zdobywa tam wielki złoty medal pierwszej klasy. Następne prace jedynie podkreślają jego talent. Są to autoportret i portret matki, powstałe w 1853 roku. Właśnie portret matki przyniósł artyście ogólne uznanie. Podczas demonstracji obrazu w Krakowie zachwycał się nim sam Jan Matejko. Kolejnym krokiem w twórczości Henryka Rodakowskiego było monumentalne dzieło „Bitwa pod Chocimiem”, nad którym pracował w latach 1853–1854. Temu dziełu autor nadawał wielkie znaczenie, ale nie zostało ono przyjęte na kolejną wystawę w Paryżu w 1855 roku. Dla artysty było to wielkim wstrząsem i w rozpaczy niszczy swoje dzieło. Zachowały się jedynie szkice niektórych postaci, szkic przygotowawczy, gipsowe figurki konia i wielbłąda w ruchu. Nie zważając jednak na porażkę, artysta tworzy nadal. Wiosną 1858 roku wyrusza do Wenecji, gdzie studiuje twórczość Paolo Veronese i kopiuje jego obrazy „Apoteoza Wenecji” i „Uczta u św. Grzegorza Wielkiego”.

W 1861 roku w życiu Henryka Rodakowskiego następuje ważne wydarzenie – żeni się z Kamilą von Salzberg, córką znanego austriackiego barona, urzędnika wysokiego stopnia. Zakochał się w Kamili jeszcze podczas studiów w Wiedniu, ale była ona wówczas żoną starego bankiera Augusta Bluhdorna. W chwili małżeństwa z Henrykiem miała 38 lat i troje dorosłych dzieci. Para doczekała się jeszcze własnej dwójki. Augusta odziedziczyła po pierwszym mężu znaczny majątek, co pozwoliło Rodakowskim wybudować własny dom w Passy – elitarnej dzielnicy Paryża. W jednej z komnat na stropie na płótnie artysta wymalował postacie Rubensa, Leonarda da Vinci, Rafaela i Michała Anioła. Niestety, wskutek upływu czasu to malowidło się nie zachowało. W 1863 roku Henryk Rodakowski tworzy ilustracje do utworów Homera – „Iliady” i „Odysei”.

Pragnąc wychować swoje dzieci w duchu patriotyzmu małżeństwo Rodakowskich w 1867 roku powraca do Galicji. Brat Zygmunt ostrzegał Henryka przed tym krokiem, pisząc w liście: „Nie będziesz malował w tym kraju. Najbardziej pełne źródło talentu może tu zgasnąć. Przede wszystkim nie będziesz malował dobrze, nawet gdybyś chciał, bo brakować będzie ci jakiegokolwiek bodźca”.

Początkowo Rodakowscy osiedli we Lwowie, ale zetknęli się tu z kłopotami rodzinnymi. Z Galicji ucieka brat Zygmunt, którego prześladowały władze austriackie za udział w powstaniu styczniowym. Zamknięto mu kancelarię adwokacką, co przysporzyło kłopotów finansowych rodzinie. Wkrótce umiera brat Wiktor, chory psychicznie. W tej sytuacji Henryk z rodziną osiadają w Pałahiczach u brata Maksymiliana. Tu „w ładnej, położonej na zachodzie prowincji pokuckiej wiosce, oddalonej o dwie mile od Stanisławowa i dwadzieścia minut końmi od powiatowego Tłumacza” w otoczeniu ogrodu artysta urządza swoją pracownię. W ciągu trzech lat, które rodzina spędziła w Pałahiczach, powstają obrazy: „Dama na koniu” (1868) – portret żony na koniu, „Stróż” – portret domowego ulubieńca na tle pałahiczyńskiego pejzażu. Tego psa bernardyna rodzina przywiozła z Paryża. Trzecim obrazem był „Portret Żyda”.

Najbardziej znanym dziełem artysty z tego okresu jest cykl akwareli – „Album Pałahickie”, liczący 11 akwareli malowanych na papierze o jednolitym wymiarze – 31×24 cm. Poszczególne obrazy przedstawiają „malowanych z natury małoruskich wieśniaków i Żydów z Pałahicz”. Każda akwarela jest dokładnie podpisana, datowana i zawiera informację o przedstawionej osobie. Napisy autor zrobił po francusku, jak wówczas mówiono, w „mowie salonowej”, języku arystokracji i inteligencji. Jako pierwsza została namalowana akwarela „Rzeźbiarz z Pałahicz” z dnia 12 października 1867 roku.

Następnie pojawiły się prace: „Seń, listonosz dworski”, 6 listopada 1867 r.; „Pachciarz Szlome”, 12 listopada 1867 r.; „Wójt Mykoła”, 15 listopada 1867 r.; „Przewoźnik Hrehorcio”, 17 listopada 1867 r.; „Szynkarz Josio”, 20 grudnia 1867 r.; „Listonosz”, 1 stycznia 1868 r.; „Gumienny Iwan Bezus”, 4 stycznia 1868 r.; „Stajenny Iwan i koń Dykut”, 16 marca 1868 r.

Akwarele Rodakowski wysłał z Pałahicz do Paryża, gdzie wywołały wielki zachwyt i zainteresowanie. W 1875 roku prace te opublikowano w „Tygodniku Ilustrowanym”. Krytycy podkreślali, że artyście udało się przekazać atmosferę pokuckiej wioski, z jej wiejskim i kozackim kolorytem i poezją.

W 1870 roku rodzina Rodakowskich przenosi się z Pałahicz do Paryża, podróżują po Włoszech, a pod koniec 1872 roku znów osiadają we Lwowie. Tu Henryk tworzy portrety arystokracji i dzieła o tematyce historycznej. Najwybitniejszym dziełem z tego okresu jest „Uwolnienie jeńców z jasyru przez hetmana Koniecpolskiego pod Haliczem” z lat 1876–1877. Zostało ono zniszczone w Poznaniu podczas II wojny światowej.

W 1878 roku Henryk Rodakowski kupuje majątek Bortniki koło Chodorowa, gdzie buduje wspaniały pałac w stylu eklektycznym, według projektu Juliana Zachariewicza. Od 1883 roku artysta osiada tam na stałe. Po jego przeniesieniu się tam wybucha pożar, który zniszczył bibliotekę i przywiezione z Paryża prace francuskich artystów oraz kilka obrazów artysty. W 1889 roku Rodakowscy jadą na kilka miesięcy do Paryża. Po powrocie sprzedają Bortniki i przenoszą się do Wiednia. Ale i tu rodzina nie osiada na długo i już w lipcu 1893 roku przenoszą się do Krakowa. Artysta aktywnie udziela się społecznie, zostaje prezesem Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych. Niestety, plany i zamysły artysty przerywa jego nagła śmierć 28 grudnia 1894 roku. Spoczął Henryk Rodakowski na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Los „Albumu Pałahickiego” przez dłuższy czas był nieznany. Uważano, że zaginął w czasie II wojny światowej w Krakowie. Dopiero na przełomie 1980-1981 roku został odnaleziony w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie został zakupiony przez tutejsze Muzeum Lubuskie. Obecnie jest to Lubuskie Muzeum im. Jana Dekerta. Okazuje się, że na początku lat 1970. „Album Pałahickie” znajdował się w kolekcji Franciszki Żukotyńskiej, wdowy współwłaściciela antykwariatu w Warszawie. „Album” trafił Do niego przed 1939 rokiem, prawdopodobnie został kupiony. W okresie międzywojennym „Album” był własnością wnuczki artysty Janiny Straszewskiej, która początkowo mieszkała w Borkowie koło Krakowa, a z czasem przeniosła się do Warszawy. Tu prawdopodobnie go sprzedała.

O tym, że „Album” był w Muzeum w Gorzowie nie wiedziano do lat 70. Dopiero w 1980 roku „Album” został wniesiony na listę zabytków i przeznaczono fundusze na jego zakup dla muzeum. Na Ukrainie dzieła Henryka Rodakowskiego znajdują się w Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki im. Borysa Woźnickiego.

Roman Czorneńki
Petro Hawryłyszyn

Tekst ukazał się w nr 1 (389), 17 – 31 stycznia 2022

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X