Prezentowana książka jest zaproszeniem nad adriatyckie wybrzeże, należącego dziś w znacznej części do Chorwacji półwyspu Istria. Znajdziemy tam jego perły, Opatiję i Lovran – niegdysiejsze Abację i Lovranę – o niepowtarzalnym uroku nadmorskiego krajobrazu, łagodnego klimatu i elitarnego szyku nadadriatyckich kurortów. Liczne ślady ich dziewiętnastowiecznej świetności, porównywalnej z czarem Nicei czy Monte Carlo, niezauważalnie wpisały się na trwale w pulsującą nowoczesnością dzisiejszą Riwierę Opatijską.
Na niej to, łączącej urzekający widok morza i gór, bujną śródziemnomorską przyrodę oraz wplecione w nią materialne i duchowe znaki dawnych wieków, znajdziemy pośród pozostawionych przez ówczesnych „wielkich” tamtego świata także wyraziste polskie ślady. Pamiętać bowiem należy, że w latach belle époque (więc przed rokiem 1914) wielu Polaków – mieszkańców Galicji żyło w państwie, którego granice obejmowały to niezwykłe w swym uroku wybrzeże. Ślady te zostały trwale tam odciśnięte przez postacie elity twórczej, takie jak Henryk Sienkiewicz, Michał Elwiro Andriolli, Maria Konopnicka, Stanisław Witkiewicz, Witkacy, Stefan Żeromski, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Zofia Nałkowska, czy politycznej jak Józef Piłsudski, nie wspominając o licznych przedstawicielach rodzimej arystokracji, ziemiaństwa czy finansjery. Także w latach międzywojennych przybywali tam na letnie pobyty zamożni rodacy, wreszcie już nie w pełni beztroskie wakacje spędził tam w roku poprzedzającym wybuch II wojny światowej prezydent Rzeczypospolitej prof. Ignacy Mościcki.
Na początku XXI stulecia Czesław Miłosz wspomniał: „Nazwy Abacji nikt, ale to już nikt nie pamięta i brakuje jej nawet w encyklopediach”. Dzięki tej pracy nazwa kurortu nie odejdzie jednak w zupełne zapomnienie. A może nawet zostanie pamięci przywrócona, stając się ponadto inspiracją do ruszenia polskim szlakiem w tej części Chorwacji – coraz liczniej odwiedzanej przez turystów z Polski.
Jan Skłodowski
Książka (290 x 205 mm) w pełnym kolorze, została wydana w 2025 roku przez Księży Młyn Dom Wydawniczy w Łodzi. Bogatej treści towarzyszy obszerny materiał ikonograficzny – ilustracje historyczne i zdjęcia współczesne wykonane przez autora oraz streszczenie w językach chorwackim i angielskim. Książka otrzymała patronat m.in. „Nowego Kuriera Galicyjskiego”.
Tekst ukazał się w nr 1 (485), 16 – 29 stycznia 2026
