Dziennik ukazywał się codziennie rano. Redaktorem odpowiedzialnym i zarządcą drukarni był Wilhelm Antoni Skrzyczyński, a drukowano pismo w drukarni „Słowa Polskiego” we Lwowie przy ul. Zimorowicza 15.
Kolej – to nerw gospodarki. Wspólnie odbudujemy zniszczenia wojenne (patrz mapkę):
Kolej Borki Wielkie – Skałat – Grzymałów
Ofiarą wojny padła kolej powyżej określonej linji, zbudowanej kosztem sfer ziemiańskich tego powiatu. Znikły budynki, szyny, a pozostał jedynie nasyp kolejowy, na rozmaitych odcinkach rozmaicie zakonserwowany. W r. 1923 zaofiarowali akcjonariusze tej prywatnej koleji wszystkie swoje akcje Rządowi, deklarując nadto znaczną kwotę na rzecz odbudować się mającej linji.
Dopiero tego roku udało się wstawić na ten cel do budżetu kolejowego 500.000 zł. Na podstawie tej pozycji budżetowej Min. Kol. Żel. sprosiło do Skałatu zainteresowane strony na dzień 25. bm. delegując na konferencję z swego ramienia radcę Dyrekcji lwowskiej p. Planetę. Z sfer poselskich przybyli pp. poseł Nawrocki i sen. Orliński. W zebraniu wzięło udział ziemiaństwo z marszałkiem Zagórskim, reprezentacja miast Skałatu i Grzymałowa oraz włościaństwo.
Zebranie zagaił starosta Michalski. Po wyczerpującym przedstawieniu stanu rzeczy przez radcę Planetę i przemówieniach pp. Nawrockiego i Orlińskiego zdeklarowały strony zainteresowane kwotę, z jaką przyczynić się obowiązują do kosztów odbudowy zniszczonej linji kolejowej. Kosztorys wynosi 830.000 zł., wobec czego przypada na powiat 330.000 zł., a włościaństwo wzięło na siebie obowiązek dostarczenia sił roboczych po cenach obniżonych.
Roboty mają się rozpocząć już w miesiącu czerwcu, a uruchomienie koleji przewidziane jest na koniec października. Kolej Borki Wielkie – Grzymałów ma nie tylko znaczenie ekonomiczne, ale i państwowe. Powiat skałacki liczący z górą 40 proc. Polaków, nie ma żadnej linji kolejowej, a gościńce są w tak fatalnym stanie, że komunikacja jest niesłychanie utrudniona. Przeprowadzona kolej zaradzi złemu i wzmoże życie gospodarcze.
O budowę linii kolejowej Lwów – Stojanów
Na posiedzeniu komisji komunikacyjnej p. Brzostowski (ZLN.) referował sprawę budowy kolei Lwów – Stojanów, przedstawiając ważność tej kolei ze względów strategicznych i gospodarczych i prosząc o jak najszybsze załatwienie tej sprawy.
W dyskusji zabierał głos między innymi p. Zagajewski (ZLN.), który zapytał ministra co do kosztów budowy, czasu jej trwania i udziału w ponoszenia kosztów przez czynniki miejscowe. P. Zagajewski podkreślił wagę tej kolei dla Łucka i Lwowa, które wyłoniły nawet specjalne komitety dla przyspieszenia budowy. Uskarżał się, że w bieżącym roku wstawiono do budżetu tylko 1,000.000 zł. na budowę tej linji, gdy cały koszt jej wynosi 11,000.000 Przedstawiciel ministerstwa ma przedłożyć odpowiedź na zadane pytania na następnem posiedzeniu.

W okresie Zielonych Świątek młodzież wypoczywała i uduchowiała się.
Młodzież na wywczasach świątecznych
Korzystając z dwóch dni, wolnych od nauki szkolnej, młodzież w licznych grupach wycieczkowych bawiła poza Lwowem, szukając choćby chwilowego wśród lasów wyzwolenia z prochów wielkomiejskich. I tak uczennice gimnazjum im. Król. Jadwigi bawiły w Krzemieńcu, grupa uczniów pod kierunkiem prof. Sochaniewicza wyjechała do Bolechowa, a stamtąd przedsięwzięła wycieczkę do Bubniszcz i najbliższej okolicy, wreszcie uczenice Zakładów naukowo-wychowawczych przepędziły „Zielone Święta” wśród przepięknego krajobrazu gorgańskiego w Osmołodzie – nad brzegiem Mołody i górnej Łomnicy. Z Osmołody odbyły częścią kolejką, częścią pieszo kilka wycieczek w góry, odnosząc wiele wrażeń zwłaszcza, że pogoda panowała wprost wspaniała.
Na miejscu zetknęła się lwowska młodzież z nadzwyczajną uprzejmością firmy Glesingera, która dołożyła wszelkich starań, aby młodzieży uprzyjemnić tych kilka chwil pobytu w głębokich górach.
Czemuś przed wojną uroczystości pod Zadwórzem odbywały się w maju i czerwcu.
Pielgrzymka do Zadwórza
W pierwszy dzień Zielonych Świąt urządził „Sokół-Macierz” pielgrzymkę do mogiły zadwórzańskiej, by złożyć hołd spoczywającym tam bohaterskim ochotnikom.
Pięć lat niemal mija od chwili, kiedy batalion pod dowództwem mjr. Zajączkowskiego stoczył pod Zadwórzem bitwę z hordą bolszewicką, ścieląc własnemi ciałami pola zadwórzańskie. Wszyscy wówczas ranni żołnierze zostali przez bolszewików wymordowani i tak przytem zmasakrowani, że rodzice i krewni poległych, nie mogli swych najdroższych rozpoznać. Polska ludność Zadwórza pochowała zwłoki we wspólnym grobie, sypiąc kurhan na znak pietyzmu dla poległych.
Oby takie wypadki zdarzały się jak najrzadziej:
Czy to możliwe? Opowiadają, że jedna z lwowskich szkół powszechnych żeńskich przedsięwzięła w ostatnich dniach wycieczkę do Krakowa, skąd powróciła bez dwóch uczenic, które zagubiły się w tem mieście.
Jeżdżą na gapę. Onegdaj wyjeżdżała ze Lwowa na wycieczkę za Stryj młodzież pewnego zakładu ruskiego. Podczas kontroli biletów w drodze okazało się, że 7 osób w tej grupie jechało na gapę.
Skoro na trybunie sejmowej występują posłowie, to dlaczego nie może wystąpić wariat?
Obłąkaniec na trybunie sejmowej
Na dzisiejszem posiedzeniu Sejmu, które wypełnione było przeważnie sprawami drobnemi, zaszedł dość nieprzyjemny wypadek. Mianowicie podczas przemówienia posła Pryłuckiego o ustawie przemysłowej, na trybunę – skąd przemawiał mówca – wszedł niewiadomo jakim sposobem obecny na sali obcy jakiś człowiek i zaczął przemawiać.
Po chwili stało się jasnem, że ów intruz jest niespełna rozumu, mówił on coś o Mickiewiczowskiem „czterdzieści i cztery” i wygłaszał jakieś zdania bez związku. Usunięto go z sali, zawezwano policję i odesłano do komisariatu.
Okazało się, że jest to niejaki Kozłowski, umysłowo chory. Ojciec jego jest lekarzem. W komisariacie znaleziono przy Kozłowskim rewolwer. Dotychczas nie wyjaśniono, w jaki sposób Kozłowski mógł się dostać na salę sejmową i co więcej na trybunę, skąd przemawiają posłowie.

We Lwowie uczczono uroczyście króla Bolesława Chrobrego – symbol słowiańszczyzny
Obchód ku czci Bolesława Chrobrego we Lwowie
Jak dowiadujemy się, z kół młodzieży projekt uczczenia i uświetnienia pamięci Bolesława Chrobrego uroczystym obchodem, wysunięty już dawniej przez lwowską Czytelnię Akademicką, zostanie zrealizowany z końcem bieżącego miesiąca. Głównym punktem obchodu będzie akademia, urządzona przez Czytelnię Akademicką, w Teatrze Wielkim, dnia 21 czerwca, w południe, na której program oprócz części sceniczno-deklamacyjnych złożą się: przemówienie p. ministra St. Grabskiego, przemówienie prezesa Czyt. Akad. p. Montalbettiego, odczyt prof. U. J. K. p. Bruchnalskiego, odczyt p. dr. Zdzisławy Stahl oraz produkcje chóralne, wykonane przez chóry technicki i akademicki. Do wzięcia udziału w tym Obchodzie została zaproszoną młodzież ze wszystkich środowisk akademickich Polski oraz związki narodowe młodzieży wszystkich państw słowiańskich.
21 i 22 czerwca br. stanie się Lwów świadkiem pięknej uroczystości, jaką będzie złożenie hołdu przez całą Słowiańszczyznę pamięci Bolesławy Chrobrego.
Czy drzewka na „umajenie” warte są życia ludzkiego?
Gajowy postrzelił ułana
Przedwczoraj późnym wieczorem gajowy Jakób Wagner, zajęty w lasach u SS. Benedyktynek w Lesienicach, obchodził w towarzystwie drugiego gajowego, Pawła Semenowa, swój rewir leśny i natrafili obaj na Bolesława Borkowskiego, ułana 14 p. w chwili, jak siekierą wyrębywał młode drzewka zapewne w celu świątecznego „majenia”. Semenów usiłował odebrać ułanowi siekierę z ręki, a gdy nie mógł tego uskutecznić — szybko zmierzył się w pojedynku i oddał do żołnierza strzał śrutowy, który go zranił w plecy, nogi i głowę. Dochodzenia w tej sprawie prowadzi Ekspozytura policyjno-śledcza.
Kultura w Przemyślu
Wystawa obrazów p. Jacyszynówny, urządzona w salach magistratu staraniem Towarzystwa Przyjaciół Nauk przedstawia się okazale, świadcząc o dużych zdolnościach malarki.
Większość eksponatów stanowią portrety przemyskiej socyjety, która zjawiwszy się na otwarciu Wystawy służyła za przedmiot porównań oryginału z kopią nie zawsze, niestety, z korzyścią dla tej ostatniej. (Portret p. S.). Z kompozycyj największe pochwały zbierał (od znawców) „Spryciarz”, obok obraz znakomicie odmalowanych „Bzów”.
Naogół między pracami p. Jacyszynówny, wystawionemi przed trzema laty a obecnemi, znać wielki postęp, co znowu porównawszy z wiekiem artystki, każe się spodziewać, iż artystka swój talent portrecistki zdoła doprowadzić na bardzo wysoki poziom doskonałości. Oczywista potrzebna tu nauka, a bardzo by się przydał wyjazd dla obejrzenia nie tyle świata, ile sztuki. Do pierwszego zachęcamy, a drugiego życzymy p. Jacyszynównie jak najszczerzej.

Jak lato – to wyjazdy „do wód”, a tu najlepszą jest woda „Zubera”.
Echa z uzdrowisk
Krynica. Na dzisiejszem posiedzeniu „Stowarzyszenia lekarzy” w Krynicy docent Uniw. krak. dr. Tadeusz Tempka w świetnie przeprowadzonym referacie przedstawił wyniki dwuletnich swych dociekań eksperymentalnych nad wpływem leczniczym wody ze źródła Zubera.
Rezultaty przeprowadzone w klinice lekarskiej prof. dr. Orłowicza są w istocie zdumiewające i otwierają Krynicy nowe szerokie horyzonty jak najpomyślniejszego rozwoju, a cudownej zaiste wodzie wszechświatową sławę. Wykład dr. Tempki ujmował niezwykle zbawienne wpływy „Zubera” w leczeniu schorzeń przemiany materji i przewodu pokarmowego, stwierdzał jego skuteczność w wyższym jeszcze stopniu od wód karlsbadzkich i słynnej Vichy.
Rzecz naturalna, że wyniki klinicznej pracy dr. Tempki zainteresowały świat lekarski i wszystkich interesujących się rozwojem naszych uzdrowisk. Zjechali przeto na posiedzenie w imponującej liczbie lekarze polscy i balneologowie, przybyły liczne rzesze publiczności niefachowej także, biorąc czynny udział w owacyjnem przyjęciu młodego uczonego. Posiedzenie zagaił zwięzłą przemową prezes „Stowarzyszenia” dr. Wąsowicz, a w szerokiej pięknej mowie zamknął je dyr. Nowotarski, dziękując prelegentowi za świetny wykład a uczonemu za trudy poniesione na chwałę i pożytek nauki i uzdrojownictwa polskiego.
Wieczorem odbył się bankiet, który skupił wszystkich lekarzy krynickich i tych, którzy z odległych stron nawet przybyli.
Debar
A to dopiero co za gagatek…
Jak dr. Gagatek dorobił się majątku
Przed zwykłym trybunałem sądu karnego rozpoczęła się wczoraj rozprawa przeciwko dr. Janowi Gagatkowi, lat 38, kandyd. adwokackiemu, oskarżonemu o zbrodnię oszustwa popełnioną przez to, że w lecie 1921 w nieoznaczonem miejscu, w zamiarze wyrządzenia szkody Zdzisławowi hr. Brunickiemu na kwotę ponad 500.000 mkp., a Państwu w sprawie wymiaru sprawiedliwości, sporządził fałszywy dokument i ten dokument zasłaniając się jakoby był autentyczny, przedstawił sądowi cywilnemu w sporze swoim z hr. Brunickim. Według aktu oskarżenia, obejmujące 25 stron bitego pisma Zdzisław hr. Brunicki sprzedał posłowi Janowi Brylowi w dniu 12 listopada 1920 willę swą przy ulicy Wuleckiej 14 za 600.000 mkp., z tem że poseł Bryl przewiezie stare meble i antyki hr. Brunickiego do Warszawy na swój koszt, jako też do miesiąca podpisze kontrakt i zapłaci cenę kupna. Tymczasem poseł Bryl tego samego dnia odstąpił willę ze 100 proc. zarobkiem przyjacielowi swemu dr. Gagatkowi nie uiściwszy hr. Brunickiemu reszty ceny kupna i nie troszcząc się o resztę warunków kontraktu. Dr. Gagatek obiął bez wiedzy hr. Brunickiego w posiadanie willę, przeprowadził rozmaite adaptacje, a w końcu wprowadził się do niej.

Pogoń przyjmuje Amatorów z Wiednia
Amatorzy, zawodowa mistrzowska drużyna z Wiednia, byli i będą zawsze mile we Lwowie widzianymi gośćmi obojętne, czy będą wyjeżdżać pokonani, czy też zwycięscy. Przyczyną tego jest ich spokojna, w całem tego słowa znaczeniu elegancka gra. Drużyna ta umie z godnością przegrywać, umie też bez zarozumiałości i chełpliwości strzelić swemu przeciwnikowi choćby i cztery bramki i nie da mu tego uczuć. Powinny się na tem wzorować nasze drużyny – także Pogoń. Lepiej grać, lepiej strzelać, nie tracić głowy pod bramką przeciwnika, a mniej krzyczeć – oto najważniejsza zasada. Obie drużyny, w oba dnie grały w tych samych, najsilniejszych swych składach.
W Pogoni brakował jedynie Olearczyk, który już w najbliższą niedzielę wystąpi przeciwko Warcie. Amatorzy: Lohrmaim II; Tandler, Schneider; Brisa, Reiterer, Httl; Robiczek, Wieser, Sindelar, Nautsch, Cutti. Pogoń: Goerlitz; Mauer, Giebartowski; Guliez, Fichtel, Hanke, Urich, Garbieó, Wacek, Batsch, Słonecki.
Wynik dwumeczu: Amatorzy (Wiedeń) – Pogoń (Lwów) 2:3 (0:2) w niedzielę; 4:1 (2:0) w poniedziałek.
Jak lato – to już reklamy letniego wypoczynku.
LETNISKO KNIAŻYCE. Czterysta metrów nad poziomem morza, na południowym skłonie góry pośród wielkich lasów jodłowych, z przepięknym i rozległym widokiem. Dom stylowy, drewniany suchy.
5 pokoji i kuchnia z meblami, naczyniem kuchennem i omywalnianem.
Park dziesięciomorgowy, basen kąpielowy i na źródle.
Od Przemyśla 10 klm. końmi, 6 klm. piechotą. Zaprowiantowanie łatwe.
Cena do końca bieżącego roku 1.500 zł. Chorzy zakaźni wykluczeni.
Wiadomość: zarząd dóbr Medyka. Telefon: Przemyśl 78.
Wierszem swe wrażenia spisał Janek
Już i oni
Snać epidemją objęci wielmożną,
Już i aktorzy grają w piłkę nożną,
Czyż poważniejsze zyskała znaczenie
Gra na boisku, niźli gra na scenie?
Snać na chorobę tę zapadła prasa.
Niczem chasydy z Hasmonei, hasa
I zamiast siedzieć pracowicie w PATcie
Włazi na football, jak na grzędę pacię.
Czyliż w kopanie ma się zmienić życie?
Przestańcie dzieci, bo źle się bawicie!
I zła się w przyszłość bramka wam otwiera;
W gry tej wyniku wypadną dwa zera.
Została zachowana oryginalna pisownia
Opracował Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 11 (471), 13 – 26 czerwca 2025
