Ludwik Heller (1865–1926) był znaną i cenioną postacią w teatralnym życiu Lwowa ostatnich lat XIX – początku XX wieku. Z wielkim sukcesem kierował w latach 1896–1900 zespołem w gmachu dawnego teatru hr. Stanisława Skarbka, w 1902 roku zorganizował Filharmonię lwowską, drugą na ziemiach polskich po warszawskiej, zaś w 1906 roku objął kierownictwo Teatrem Miejskim w nowym gmachu teatralnym, zbudowanym według projektu architekta prof. Zygmunta Gorgolewskiego. Zespołem teatralnym kierował do roku 1918, z przerwą na czas okupacji rosyjskiej w latach 1914–1915.
Z zespołem teatru miejskiego (Opery lwowskiej) organizował wspaniałe występy gościnne w Wiedniu (1910 r.) i w Paryżu (1913 r.). Bardzo dbał o rozwój, obok dramatu, sztuki operowej na scenie lwowskiej, może dlatego, że solistką była właśnie jego małżonka Irena Bohuss-Hellerowa. Ale i sam Ludwik Heller bardzo lubił i komponował muzykę do spektakli i piosenek. Jeszcze za jego pierwszej kadencji w Teatrze miejskim prasa lwowska pisała: „W zakresie opery usiłowania dyrekcji wystąpiły nadzwyczaj korzystnie. Zespół polski miał siły doskonałe, utalentowane. Repertuar przyniósł również szereg nowości, między temi wspaniale wprost wystawionego „Zygfryda” Wagnera i „Starą Baśń” Żeleńskiego”.
O jego osiągnięciach na scenie lwowskiej pisaliśmy w „ Nowym Kurierze Galicyjskim” (nr 17, 2025 r.). Po zakończeniu kadencji w trudnym dla Lwowa 1918 roku nie ubiegał się więcej o kierownictwo teatrem, zaś w 1921 roku wyjechał do Warszawy. W stolicy za zgodą Rady miejskiej utworzył Towarzystwo Akcyjne Teatrów Stołecznych, które obejmowało teatry „Nowości”, „Maska” i „Komedia”. Kierował Towarzystwem w latach 1921–1922, następnie objął dyrekcję teatru „Nowości” (1923–1924). Do spektakli teatralnych komponował też piosenki i muzykę taneczną. Zmarł 5 marca 1926 roku i został pochowany na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.
Śmierć Ludwika Hellera echem odezwała się w prasie lwowskiej. Wszystkie znaczące gazety umieściły nekrologi i artykuły o jego twórczości i drodze życiowej. Na przykład „Wiek Nowy” 9 marca 1926 roku poświęcił zasłużonemu dyrektorowi obszerny artykuł, w którym między innymi czytamy: „W Warszawie zmarł śp. Ludwik Heller, którego działalność przez szereg lat była ściśle związana z losami sceny lwowskiej. Był to człowiek rzadkiej wprost energii i siły żywej. Zamiłowany w teatrze, poświęcił się pracy na tym polu z całym zapałem. Zaczął od stworzenia sezonu operowego w Krakowie lat temu przeszło trzydzieści, poczem objął w roku 1896 dyrekcję dawnej sceny Skarbkowskiej, którą prowadził przez rok wspólnie z śp. doktorem Juliuszem Bandrowskim, a następnie sam do zamknięcia tego teatru w roku 1900. Nie otrzymawszy dyrekcji nowego teatru miejskiego, zorganizował sezon operowy polski w Mediolanie, gdzie wystawił z polskich oper „Halkę” Stanisława Moniuszki i „Mazepę” Minhajmera, a w roku 1902 założył we Lwowie Filharmonię. Po jej zwinięciu urządził z jej orkiestrą wielkie tournee koncertowe po miastach dawnego Imperium Rosyjskiego. Po ustąpieniu śp. dyrektora Tadeusza Pawlikowskiego, objął dyrekcję teatru lwowskiego i prowadził go przez dwa sześciolecia. Czasy dyrekcji jego zaznaczyły się w rocznikach teatralnych Lwowa sprężystością w kierowaniu skomplikowaną maszyną teatralną”.

Małżonka Ludwika Hellera, Irena Bohuss-Hellerowa, była jedną z najbardziej znanych i cenionych solistek opery lwowskiej. Wystąpiła też z wielkim powodzeniem na scenach Warszawy, Pragi, Mediolanu, Wiednia, Paryża, Londynu i innych. Urodziła się w 1878 roku w Jarosławiu w spolonizowanej rodzinie pochodzenia węgierskiego. Absolwentka konserwatorium lwowskiego, uczennica znanego profesora Walerego Wysockiego. Sopran. W 1896 roku debiutowała na scenie lwowskiej (w dawnym teatrze Skarbkowskim) w operze „Faust” Charlesa Gounoda. W roku 1900 naukę śpiewu kontynuowała w Mediolanie. Krakowskie „Nowości ilustrowane” pisały o jej debiucie: „Z wiosną 1896 roku wystąpiła na scenie teatru hr. Skarbka we Lwowie w partii Siebla w „Fauście” młodziutka, bo zaledwie siedemnastoletnia podówczas debiutantka, uczennica profesora Walerego Wysockiego, panna Irena Bohussówna. Osóbka drobna, szczuplutka, ale o bardzo wdzięcznej i ujmującej aparycji, o jasnopłowym, złocistym włosie, spoglądająca łagodnym, prawie wystraszonym wzrokiem w rozwartą paszczę scenicznej widowni. Podbiła publiczność już na wstępie samym czarem swej postaci. A gdy następnie drżącym z początku głosem uderzyła w tony znanej arii „Kwiatki wyjawcie jej… „– rozśpiewując się w miarę postępu taktów – ujęła całe audytorium nieskazitelną czystością dźwięcznego i silnego głosu oraz prawdziwie artystycznym odczuciem odtwarzanej partii. Pierwszy ten ze wszech miar udany występ zadecydował o karierze młodziutkiej śpiewaczki. Poświęciła się scenie i chlubnie na niej pracuje. Początkowo śpiewała w operetce i była jej prawdziwą ozdobą. Od razu też stała się ulubienicą publiczności lwowskiej. Nadzwyczaj miły głos, pełen metalicznego dźwięku, ogromna muzykalność i przy tym wiele szyku i elegancji oraz temperamentu i werwy w grze scenicznej, wszystko to musiało młodej śpiewaczce zapewnić powodzenie i zwrócić na nią uwagę sfer artystycznych”. Podbiła serca nie tylko publiczności, ale też reżysera i dyrektora sceny lwowskiej Ludwika Hellera. 11 października 1902 roku wzięli ślub we Lwowie. Przez całe życie była to niezwykle udana para, tak w prywatnym życiu, jak również w twórczości artystycznej.
Jeszcze w 1899 roku Irena Bohussówna opracowała repertuar operowy i przeniosła się z operetki do opery. Prasa lwowska pisała, że „zaraz na wstępie zdobyła ogromne powodzenie jako Violetta w „Traviacie”, jako Małgorzata w „Fauście”, jako Mignon itd.”. Po studiach w 1900 roku w Mediolanie, otrzymała engagement w operze warszawskiej i wystąpiła z sukcesem na scenie warszawskiej w sezonach 1901–1903. Towarzyszyło jej powodzenie i uznanie publiczności. Z ogromnym talentem wystąpiła w „Chopinie” i w „Maryi”, dalej wiele ról w operach dawniejszych, zdobyły jej miano pierwszorzędnej artystki”. W sezonie 1904 roku znów wyjeżdża za granicę i śpiewa w Mediolanie na scenie teatru „Lirico” pod dyrekcją słynnego Włocha Sonzogna, a następnie w Wielkim Teatrze w Livorno. W tymże roku gościnnie wystąpiła na scenie lwowskiej, witana serdecznie przez wdzięczną publiczność. W roku 1905 śpiewa znów w Mediolanie, a nadto wyjeżdża na występy gościnne do Londynu. W Londynie wystąpiła między innymi jako Norina w „Donie Pasguale” i jako Magdalena w „Andrea Chenier”. Najbardziej znane jej kreacje w Warszawie i Mediolanie, to Aniela w „Bal w Operze”, Mimoza w „Gejszy”, Eurydyka w „Orfeusz w piekle”, Marynka w „Sprzedanej narzeczonej”, Elza w „Lohengrinie”. Rozkwit jej talentu przypada na lata 1906–1914, gdy stale i z wielkim powodzeniem występowała jako uznana solistka na scenie lwowskiego Teatru Wielkiego pod dyrekcją swego męża Ludwika Hellera. W tychże latach miała udane występy gościnne w Wiedniu, Paryżu, Mediolanie. Ten okres prosperity twórczego przerwała I wojna światowa. Od 1916 roku na stałe zamieszkała w Wiedniu, gdzie udzielała lekcji śpiewu. W 1920 roku przeprowadziła się do Warszawy. Pracowała już jako aktorka dramatyczna na scenach Komedii, Bagateli i Reduty. 10 lutego 1925 roku w Filharmonii Warszawskiej odbyła się uroczystość jubileuszu jej pracy artystycznej. Po zakończeniu kariery scenicznej prowadziła w Warszawie dom mody. Wielkim ciosem była dla niej śmierć męża 5 marca 1926 roku. Wpadła w depresję i niebawem 10 czerwca tegoż roku prasa warszawka i lwowska doniosła o jej tragicznej śmierci.
Lwowski „Wiek Nowy” 12 czerwca 1926 roku umieścił artykuł „Samobójstwo Ireny Bohuss- Hellerowej”. Już sam tytuł brzmiał nie tyle sensacyjnie (w czym specjalizował się ten periodyk), co podawał wiadomość, w którą trudno było uwierzyć. Korespondencja z Warszawy oszołomiła lwowskich miłośników teatru i szerokie koła publiczności: „Powodem samobójstwa – trudne warunki materialne. Wielkie wrażenie w tutejszych kołach artystycznych i towarzyskich wywołała wiadomość o samobójstwie śp. Ireny Bohuss-Hellerowej, znanej byłej artystki operowej i wdowy po zmarłym niedawno w Warszawie byłym dyrektorze sceny lwowskiej śp. Ludwiku Hellerze. Wczoraj wieczorem do szpitala Dzieciątka Jezus jakiś nieznajomy mężczyzna przywiózł dorożką z ulicy Marszałkowskiej 33 nieprzytomną kobietę i oświadczył, że jest to Irena Bohuss-Hellerowa, która popełniła zamach samobójczy. Lekarz stwierdził zatrucie weronałem. Ratunek jednak okazał się daremny. Nie odzyskawszy przytomności, śp. Bohuss-Hallerowa nad ranem zakończyła życie. Podobno śp. Bohus-Hellerowa popełniła samobójstwo z powodu trudnych warunków materialnych, w jakich się znalazła w ostatnich czasach i na tle rozdrażnienia nerwowego z tego powodu. Zmarła pochodziła z rodziny znanej dobrze we Lwowie. Jako młoda panienka studiowała sztukę śpiewu pod kierunkiem prof. Walerego Wysockiego, poczem wstąpiła na scenę lwowską, na której pracowała prawie bez przerwy aż do opuszczenia dyrekcji lwowskiej przez jej męża śp. Ludwika Hellera. Jako śpiewaczka o pięknym głosie lirycznym i wielkim kunszcie śpiewaczym cieszyła się wielką sympatią. Z wybitniejszych jej kreacji pamięta Lwów piękne kreacje Elzy w „Lohengrinie”. Traviaty, Toski, Manon, Lescaut, Małgosi w „Jasiu i Małgosi”, Thais oraz cały szereg innych. W życiu oznaczała się niepospolitymi zaletami serca i posiadała szerokie koła zwolenników i wielbicieli swego talentu. Tragiczny zgon jej wywołał głębokie współczucie i żal”.
Jednak lwowska publiczność nie chciała uwierzyć informacji prasowej o samobójstwie cenionej gwiazdy sceny lwowskiej. Artykuł wywołał oburzenie w szerokich kołach towarzyskich i artystycznych. Otóż korespondent „Wieku Nowego” dokonał bardziej rzetelnego sprawdzenia śledztwa policyjnego i wyników badań ekspertyzy medycznej i już w kolejnym numerze podał niektóre szczegóły śmierci artystki. W sprawie tragicznego zgonu śp. Ireny Bohuss-Hellerowej 13 czerwca br. „Wiek Nowy” pisał: „We wczorajszym numerze pierwsi przynieśliśmy wiadomość o tragicznej śmierci śp. Ireny Bohuss-Hellerowej w Warszawie, podając, że przyczyną otrucia miały być fatalne stosunki materialne. Jednak z najbliższego otoczenia śp. Hellerowej dowiadujemy się, że w niniejszym wypadku nie może być mowy o samobójstwie. W tym kierunku śp. zmarła nigdy nie zdradzała depresji duchowej, przeciwnie nawet w ostatnich czasach poczyniła starania, aby z powrotem przenieść się do Lwowa, gdzie też już nawet wynajęła mieszkanie. Śp. Hellerowa uległa tylko przypadkowi. Będąc chorą, z polecenia lekarza zażywała ona weronal, jednak w większych dawkach, niżeli miała to przepisane. Z tego powodu nastąpiło powolne zatrucie organizmu, które dopiero w kilkanaście godzin później spowodowało śmierć. Inaczej śp. Hellerowa mogła była od razu zażyć większej dawki weronalu i bezzwłocznie zakończyć życie”. Prawdziwy powód i okoliczności jej śmierci nie były nigdy do końca wyjaśnione. Irena Bohuss-Hellerowa została pochowana obok męża w Warszawie na cmentarzu Powązkowskim.
Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 18 (478), 30 września – 16 października 2025
Ludwik Heller – dyrektor lwowskich teatrów, reżyser, organizator życia muzycznego we Lwowie. Część 1

