16 września br. w Państwowym Muzeum Przyrodniczym NAN Ukrainy we Lwowie (dawne Muzeum im. Dzieduszyckich) zaprezentowano wystawę poświęconą 200. rocznicy urodzin Włodzimierza Dzieduszyckiego, organizatora tego muzeum, który dzięki swemu entuzjazmowi zebrał unikatowe zbiory przyrodnicze i etnograficzne i przekazał je rodzinnemu miastu Lwowowi. Było to jedno z największych muzeów przyrodniczych w Europie.
Działalność Włodzimierza Dzieduszyckiego (1825–1898) była jednak znacznie szersza niż tylko organizacja zbiorów przyrodniczych. Ten arystokrata, jeden z najbogatszych ludzi Galicji, był obecny we wszystkich sferach życia kraju i społeczeństwa swego czasu. Polityk, mecenat, naukowiec, entuzjasta rozwoju kultury i nauki, etnograf, bibliofil, znawca sztuki i innych dziedzin naukowych. Pracował w wielu kierunkach nie dla siebie, lecz dla społeczeństwa, dla narodu w najszerszym rozumieniu tego pojęcia. Nie dzielił ludzi na panów i chłopów i co było bardzo ważnym w stosunkach Galicji owego czasu – nie dzielił mieszkańców kraju na Polaków i Ukraińców (Rusinów). Pracował dla wszystkich i swoje dziedzictwo zostawił dla wszystkich. Właśnie dlatego rocznicę jego urodzin uroczyście obchodzą obecnie i w Ukrainie, i w Polsce, we Lwowie i w Krakowie, i w Zarzeczu – rodzinnej rezydencji rodu Dzieduszyckich. Właśnie dlatego w 2025 roku jesteśmy świadkami długiego szeregu znaczących wydarzeń związanych z tym jubileuszem po obu stronach współczesnej granicy polsko-ukraińskiej.

Wystawy, konferencji naukowe, bardzo serdeczne spotkania ukraińskich i polskich naukowców i muzealników. Każdy z nich odczuwa, że dziedzictwo, które zostawił i przekazał Włodzimierz Dzieduszycki, to cząstka także jego historii i kultury. Postać Włodzimierza Dzieduszyckiego również dziś nie dzieli, lecz łączy dwa narody – polski i ukraiński.

W roku jubileuszowym odbyło się już wiele wydarzeń upamiętniających tę wybitną postać, lecz wrześniowe obchody były prawdziwą kulminacją wysiłku w tym kierunku pracowników kultury i muzealników obu państw i narodów, wielu instytucji i urzędów państwowych. Na długiej liście tych organizacji i osób chciałbym specjalnie wyróżnić Związek Rodowy Dzieduszyckich herbu Sas i jego kierowników –przewodniczącego Rady Związku Mateusza Dzieduszyckiego i sekretarza Rady Związku rodowego Dzieduszyckich herbu Sas Melanię Dzieduszycką. Są oni nie tylko motorem wszystkich wydarzeń, ale też ich duszą. I wykonują tę tytaniczną pracę nie z obowiązku, lecz z niezwykłym entuzjazmem i zaangażowaniem.
We Lwowie to samo można powiedzieć o profesorze Andriju Bokoteju, naukowym pracowniku Państwowego Muzeum Przyrodniczego NAN Ukrainy,o jednym z tych, którzy dziś kontynuują dzieło życia Włodzimierza Dzieduszyckiego. Właśnie on pełni obowiązki prezesa komitetu organizacyjnego wydarzeń jubileuszowych 200. rocznicy urodzin Włodzimierza Dzieduszyckiego we Lwowie.
Rok Włodzimierza Dzieduszyckiego we Lwowie już odznaczono kilkoma znakomitymi wystawami, między innymi wystawą we Lwowskiej Narodowej Naukowej Bibliotece Ukrainy im. W. Stefanyka i we Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki im. B. Woznickiego. Poważne te instytucje również mają w swoich zbiorach bogate zasoby, pochodzące ze zbiorów Włodzimierza Dzieduszyckiego, mianowicie nie tylko z Muzeum Przyrodniczego, ale też ze słynnej Biblioteki Poturzyckiej, czy z Galerii Obrazów z pałacu na Kurkowej. Wiele pamiątek po rodzinie Dzieduszyckich znajduje się również w innych muzeach lwowskich, na przykład w Muzeum Historycznym miasta Lwowa czy w Muzeum Etnografii i Przemysłu Artystycznego. Wszystkie razem te zabytki, książki, dokumenty, obrazy, rzeźby, meble świadczą o niezwykłej wielowymiarowej postaci Włodzimierza Dzieduszyckiego – miłośnika przyrody i sztuki, działacza społecznego, mecenasa kultury. Prezentowane we Lwowie wystawy ukazują bogactwo i różnorodność zainteresowań Włodzimierza Dzieduszyckiego jako naukowca, przyrodnika i historyka sztuki.
Kolejnym i bardzo ważnym wydarzeniem w przedsięwzięciach jubileuszowych była wystawa organizowana w Państwowym Muzeum Przyrodniczym NAN Ukrainy (dawnym Muzeum im. Dzieduszyckich), „ulubionym dziecku” Włodzimierza Dzieduszyckiego. Każdy zakątek gmachu muzeum pamięta tego wybitnego entuzjastę, zaś wiele eksponatów zostały zrobione jego rękami. Twórcza grupa naukowców i muzealników na czele z kuratorem wystawy profesorem Andrijem Bokatejem postanowiła odtworzyć ekspozycję muzealną w tym wyglądzie, jak została uformowana za czasów Włodzimierza Dzieduszyckiego, z udziałem samego organizatora muzeum i opisana przez niego w wydanym przewodniku muzealnym. Rzecz w tym, że za czasów sowieckich znaczna część zbiorów, często unikatowe okazy wypchanych ptaków i zwierząt, zostały schowane w magazynach muzealnych, a na wystawie znajdowało się mało cennych okazów zwierząt – tych wszystkich niedźwiedzi, dzików, jeleni, wilków, czy tysiące różnorodnego ptactwa. Na czele tych wszystkich zwierząt w osobnej szafie wystawiono ogromnego żubra z Puszczy Białowieskiej.

Andrij Bokotej dokładnie opowiedział historię tego eksponatu, o którym od lat marzył Włodzimierz Dzieduszycki. Wszystkie te ogromne zbiory możemy dziś obejrzeć na wystawie zorganizowanej w tych samych salach, gdzie kiedyś umieścił je Włodzimierz Dzieduszyckich, w tych samych szafach, które on zamówił we Wiedniu i w tym samym porządku, jak on to sobie wyobrażał i opisał w przewodniku po zbiorach muzealnych.
Po II wojnie światowej, w czasach sowieckich, część eksponatów etnograficznych, zebranych podczas licznych ekspedycji w Karpatach, na Huculszczyźnie, została przekazana do Muzeum Etnografii i Przemysłu Artystycznego. Bardzo udanym rozwiązaniem tego problemu było pokazanie tej części zbiorów Włodzimierza Dzieduszyckiego na dzisiejszej wystawie w osobnym dziale. Kuratorem tej części wystawy, która bardzo wiele dodała do ekspozycji różnorodności zainteresowań Włodzimierza Dzieduszyckiego, była Iryna Horbań, naukowiec z Muzeum Etnografii i Przemysłu Artystycznego. Niestety, nie wszystko z dawnego Muzeum Dzieduszyckich można było pokazać na wystawie jubileuszowej. Niektóre bardzo cenne, wartościowe, unikatowe zbiory zostały po wrześniu 1939 roku skradzione przez okupantów sowieckich i w tajemnicy wywiezione do rosyjskich muzeów. Chodzi o bezcenny tzw. „Skarb Michałkowski”, skarb złotych rzeczy pochodzących z VIII – VII wieku przed Chrystusem. Unikatowy skarb (a faktycznie dwa skarby) zostały odnalezione w 1878 i w 1897 roku niedaleko wioski Michałków powiatu borszczowskiego na Podolu, niedaleko rzeki Dniestru.
Włodzimierz Dzieduszycki zakupił do zbiorów swego muzeum łącznie ponad 2000 złotych przedmiotów o wadze 7,5 kilograma oraz kilka naczyń z bursztynu i szkła kolorowego, które również zostały odnalezione w skarbie. Przed I wojną światową wszystkie te przedmioty były wystawione w Muzeum im. Dzieduszyckich. Podczas wojny zdeponowano je w jednym z banków, gdzie pozostawały w latach 20–30. XX wieku. Zaś w 1940 roku w nieznanych bliżej okolicznościach wszystkie przedmioty Skarbu Michałkowskiego zostały wywiezione do Moskwy. Akcja odbyła się w ścisłym sekrecie. Ślad po unikatowym skarbie zginął na wiele lat. Dopiero w 2017 roku w Internecie opublikowano wiadomość, że zrabowany we Lwowie Skarb Michałkowski jest przechowywany w Ermitażu w Petersburgu (Federacja Rosyjska). Na dzisiejszej wystawie w Muzeum Przyrodniczym w osobnej gablocie zostały przedstawione stare zdjęcia przedmiotów z tego skarbu.

Otwarcie wystawy w Państwowym Muzeum Przyrodniczym NAN Ukrainy, jak i inne wydarzenia związane z obchodami 200. rocznicy urodzin Włodzimierza Dzieduszyckiego na terenie Ukrainy odbywają się pod patronatem Departamentu Kultury, Narodowości i Religii Lwowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej i polskiego Instytutu „Polonika”. Na terenie Polski wszystkie obchody odbywają się pod patronatem honorowym marszałka Województwa Podkarpackiego, starosty jarosławskiego (centrum dawnej ordynacji Dzieduszyckich i Pałac-Muzeum znajdują się w Zarzeczu powiatu jarosławskiego) i starosty przeworskiego. 16 września na uroczystość otwarcia wystawy w Państwowym Muzeum Przyrodniczym NAN Ukrainy przybyli liczni przedstawiciele lwowskiej inteligencji, dyrektorowie lwowskich muzeów, bibliotek, przedstawiciele administracji obwodowej i miejskiej. Obecni byli też przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP we Lwowie. Z Polski na tak okazałą uroczystość przybyli przedstawiciele Związku Rodowego Dzieduszyckich herbu Sas na czele z Mateuszem Dzieduszyckim, przewodniczącym Rady Związku.
17 września w pomieszczeniu Ukraińskiego Katolickiego Uniwersytetu odbyła się konferencja naukowa pod tytułem „Ekumena Włodzimierza Dzieduszyckiego”, poświęcona postaci Włodzimierza Dzieduszyckiego i jego znaczenia dla rozwoju kultury, sztuki i nauki we Lwowie w drugiej połowie XIX wieku. Wszystkie przedstawione referaty wyróżniały się wysokim poziomem naukowym, zaś prelegenci przedstawili wszystkie najważniejsze ośrodki naukowe Lwowa. Chciałbym wyróżnić referaty Andrija Bokoteja, Iryny Horbań, Mykoły Bandriwskiego (właśnie o losach skarbu Michałkowskiego), Mariana Mudrego, Mariany Mownej i Ulany Mownej (o znaczeniu Muzeum im. Dzieduszyckich w rozwoju muzealnictwa we Lwowie), przedstawiciela Ukraińskiego Towarzystwa Szlacheckiego Romana Sełepeja „Historia szlachty ukraińskiej herbu Sas”.
Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 18 (478), 30 września – 16 października 2025
