We Lwowskiej Filharmonii Narodowej im. Myrosława Skoryka od 16 maja do 2 czerwca trwa Międzynarodowy Festiwal Muzyczny „Wirtuozi”. Mimo trudnych czasów wojennej rzeczywistości w Ukrainie muzy nie milczą. Muzycy potwierdzają to podczas każdego występu, a ich sztuka pociesza ludzkie dusze i zranione serca. W wydarzeniu kulturalnym bierze udział wielu młodych wirtuozów. Koncerty odbywają się na żywo w sali filharmonii, a także online. Darowizny na cele charytatywne pochodzące z transmisji internetowych zostaną przekazane na wsparcie muzyków pozostających na Ukrainie.
„Muzyka jest dziełem człowieka, jest częścią ludzkiej egzystencji” – tymi słowami wybitnego współczesnego ukraińskiego kompozytora Jewhena Stankowycza rozpoczął się jeden z największych europejskich festiwali muzyki klasycznej. Uroczystego otwarcia dokonała Akademicka Orkiestra Symfoniczna Lwowskiej Filharmonii Narodowej pod batutą Teodora Kuhara. Koncert zainaugurowała suita z opery ludowej „Kwiat paproci” Jewhena Stankowycza.
Podczas festiwalu zostały wykonane utwory współczesnych kompozytorów ukraińskich. „Święty Bóg” Rodina, oparty na motywach śpiewu kościelnego, powstał w Kijowie podczas jednego z nalotów. Odbyła się kolejna światowa premiera „Wysokiego zamku” Jewgienija Orkina. Utwór ten powstał na zamówienie orkiestry INSO-Lwów. Program 30 maja we Lwowie nosił tytuł „Pierwszy Alarm Powietrzny”.
fot. Aleksander Kuśnierz/ Nowy Kurier Galicyjski
Podczas siedemnastu wydarzeń festiwalowych została wykonana muzyka nie tylko światowej sławy kompozytorów, ale i mniej znanych w wykonaniu muzyków z Ukrainy i z zagranicy.
24 maja odbył się koncert pt „Muzyczne dialogi”. W wykonaniu Orkiestry Symfonicznej Lwowskiej Filharmonii pod batutą polskiego dyrygenta Wincentego Kozłowskiego zabrzmiały utwory Borysa Latoszyńskiego, Karola Szymanowskiego oraz A. Pierra Wissmera.
Ukraiński kompozytor i pedagog Borys Latoszynski urodził się w Żytomierzu, był profesorem konserwatorium w Kijowie. Wśród jego dzieł są utwory związane z tematyką polską m.in. poemat symfoniczny „Grażyna” według poematu Adama Mickiewicza oraz „Suita polska”.
Karol Szymanowski jest uważany za największego kompozytora XX wieku. Jest to jedno z nazwisk polskich kompozytorów, które rozpoznawane jest na całym świecie. Urodził się we wsi Tymoszówka na środkowej Ukrainie. Należy do kompozytorów Młodej Polski. Jego związki ze Lwowem były różnorodne, zarówno twórcze jak i prywatne. Po raz pierwszy przyjechał do naszego miasta w 1906 roku. W 1910 r. na konkursie zorganizowanym we Lwowie jego „Sonata fortepianowa” została odznaczona I nagrodą. Tu niejednokrotnie odbywały się nie tylko jego koncerty kompozytorskie, ale i światowe prawykonania ważnych jego dzieł, m.in. III Symfonia „Pieśń o nocy” w pełnym składzie z chórem pod batutą Adama Sołtysa. Szymanowski przyjeżdżał nie tylko na koncerty do Lwowa, ale również prywatnie – mieszkała tu bowiem jego siostra Stanisława Korwin-Szymanowska. We Lwowie miał też wielu przyjaciół.
Ten wieczór ukazał, że muzyka nie tylko łączy, ale także jej przyjęcie może być wyrazem solidarności.
W wywiadzie dla Nowego Kuriera Galicyjskiego polski dyrygent Wincenty Kozłowski podkreślił, że w festiwalu „Wirtuozi” występuje już regularnie od pięciu lat.
– Załapałem się na fragment historii tego festiwalu. Jest to jeden z najstarszych festiwali ukraińskich. Zawsze też przyjeżdża tu międzynarodowa śmietanka artystów. Tak że bardzo mi miło tu występować – mówił. – Lwów jest bardzo bliskim mojemu sercu miejscem. Artystycznie i nie tylko. Przyjeżdżałem tu podczas pandemii, kiedy mało ludzi decydowało się podróżować i występować. My ciągle pracowaliśmy we Lwowie. Graliśmy koncerty z transmisja internetową. Kiedy rozpoczęła się wojna, nie mogłem tak po prostu zostawić tych ludzi. Oczywiście to nie była łatwa decyzja, ale kiedy przyjechałem pierwszy raz, bardzo mocno odczułem, jak to jest ważne dla tych ludzi tutaj, kiedy przyjeżdża się, pracuje się, tak że człowiek nie boi się przyjechać mimo wszystko. I wesprzeć swoją obecnością, sztuką tutejszą społeczność. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, więc jak tylko jest możliwość to przyjeżdżam – powiedział artysta.
Wincenty Kozłowski wspiera Ukrainę od początku wojny. – Pomoc humanitarna ze strony muzyków odbywa się na różnych płaszczyznach. Po pierwsze, możemy wpłacać swoje własne datki, organizować swoje zbiórki na tę pomoc, przywozić swoje dary typu – koce, ubrania i żywność. Ja przywoziłem pomoc humanitarną przez granicę tyle razy, ile mogłem być tutaj podczas wojny – dodał.
Na zakończenie festiwalu „Wirtuozi” 2 czerwca zostanie wykonana premierowo Trzecia Symfonia „Miłość” znanej ukraińskiej kompozytorki Bohdany Frolak.
Anna Gordijewska








