17 marca we Wrocławiu zainaugurowano obchody Roku Józefa Maksymiliana Ossolińskiego – wybitnego bibliofila, kolekcjonera i fundatora Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. Uroczystości odbyły się w 200. rocznicę jego śmierci i zgromadziły przedstawicieli świata kultury, nauki oraz młodzież szkolną.
Centralnym punktem wydarzeń było symboliczne złożenie kwiatów pod popiersiem Ossolińskiego. Jak podkreślano, był to nie tylko gest pamięci, lecz także oficjalna inauguracja roku poświęconego jego dziedzictwu.
W Refektarzu Ossolineum przygotowano specjalny pokaz, podczas którego zaprezentowano wyjątkowe obiekty ze zbiorów instytucji. Wśród nich znalazły się m.in. starodruki Jana Kochanowskiego i Mikołaja Reja, rękopisy samego Ossolińskiego, ślubne medale Władysława IV Wazy i Cecylii Renaty, a także oryginalny druk Konstytucji 3 Maja. Na dziedzińcu można było zobaczyć wizerunki fundatora autorstwa Tomasza Brody.
fot. Eugeniusz Sało/ Nowy Kurier Galicyjski
W ramach obchodów otwarto również wystawę planszową „Józef Maksymilian Ossoliński (1754–1826) – wizjoner”, przybliżającą jego życie i dorobek.
– Dzisiaj przypominaliśmy 200 lat, które upłynęło od śmierci Józefa Maksymiliana Ossolińskiego. Ta ważna data jest dla nas pretekstem do inauguracji wielu działań – wystawienniczych, edukacyjnych i edytorskich – w toku których przez cały rok będziemy przypominać wielką postać naszego założyciela – mówił dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich dr Łukasz Kamiński.
Jak podkreślił, Józef Maksymilian Ossoliński był postacią niezwykle wszechstronną: pisarzem, badaczem, kolekcjonerem i urzędnikiem. – W każdej z tych dziedzin byli wybitniejsi, ale to, że pamiętamy o Ossolińskim, zawdzięczamy dziełu jego życia. To niezwykła instytucja, która od ponad dwustu lat przynosi całemu narodowi dobre owoce – zaznaczył.
Dr Łukasz Kamiński przypomniał również uniwersalną ideę, jaka przyświecała fundatorowi: w czasach utraty państwowości to właśnie kultura i historia miały stać się fundamentem przetrwania narodu. – Ossolineum jest najdłużej działającą bez przerwy polską instytucją kultury – dodał.
fot. Eugeniusz Sało/ Nowy Kurier Galicyjski
Do znaczenia tej inicjatywy odniósł się także dyrektor Biblioteki Narodowej, przewodniczący Rady Naukowej Ossolineum dr Tomasz Makowski. – Świętujemy dwusetlecie śmierci Ossolińskiego, ale także cieszymy się z pomnika, jaki sobie wystawił, a tym pomnikiem jest Ossolineum. Najpiękniejszy pomnik – podkreślił.
Zwrócił uwagę, że historia powinna być opowiadana nie tylko przez pryzmat polityków czy dowódców, ale także kustoszy i bibliotekarzy, którzy chronią dziedzictwo kulturowe. – Jesteśmy częścią sztafety pokoleń, która przekazuje najcenniejsze pamiątki przeszłości kolejnym generacjom – dodał dyrektor Biblioteki Narodowej.
fot. Eugeniusz Sało/ Nowy Kurier Galicyjski
W wydarzeniu wzięła udział także młodzież z Liceum Ogólnokształcącego im. Ossolińskiego w Brzegu Dolnym. Uczniowie podkreślali znaczenie swojego patrona i jego dorobku. – Chcemy uczcić pamięć i dwusetną rocznicę jego śmierci – mówił Kacper Kowalski. – Dzięki Ossolińskiemu przeżyło wiele książek, które kolekcjonował.
– Wiemy, że był bardzo uczony, był historykiem i dużo pisał – dodała Martyna Wolska, podkreślając dumę z patrona szkoły. Z kolei Zuzanna Szczepanowska przypomniała, że zbiory Ossolińskiego zostały po wojnie przeniesione ze Lwowa do Wrocławia.
Uczniowie zwracali uwagę, że wiedza o Ossolińskim jest w ich szkole żywa – organizowane są konkursy, wycieczki i lekcje poświęcone jego działalności. – To poszerza wiedzę i świadomość historyczną – zaznaczyli.

Rok 2026 został ustanowiony przez Sejm RP Rokiem Józefa Maksymiliana Ossolińskiego. Obchody we Wrocławiu potrwają przez cały rok, przypominając postać człowieka, który, jak sam pisał, chciał „po sobie zostawić narodowi pamiątkę” i „rzucić nasienie”, z którego wyrosło jedno z najważniejszych centrów polskiej kultury.
Historia Zakładu Narodowego im. Ossolińskich nierozerwalnie wiąże się ze Lwowem, gdzie w 1817 roku Józef Maksymilian Ossoliński utworzył jedną z najważniejszych polskich instytucji kultury. W realiach zaborów fundator przeniósł tam swoje bogate zbiory i ulokował je w dawnym klasztorze karmelitanek, tworząc ośrodek, który miał chronić narodowe dziedzictwo i tożsamość.
Przez ponad sto lat Ossolineum rozwijało się właśnie we Lwowie, gromadząc bezcenne rękopisy, starodruki i pamiątki historyczne. Dopiero po II wojnie światowej część zbiorów trafiła do Wrocławia, gdzie instytucja działa dziś, choć znaczna ich część pozostała we Lwowie.
Eugeniusz Sało
Wystawa w Sejmie RP „Józef Maksymilian Ossoliński (1754–1826) – wizjoner”

























