We wsi Huciska oddano cześć pamięci ofiarom ludobójstwa w latach 1943–1944 fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski

We wsi Huciska oddano cześć pamięci ofiarom ludobójstwa w latach 1943–1944

11 lipca to Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. W tym dniu pracownicy Konsulatu Generalnego RP we Lwowie złożyli kwiaty i zapalili znicze w ruinach kościoła na terenie nieistniejącej już wsi Hucisko niedaleko Bóbrki w obwodzie lwowskim. Ks. Józef Nuckowski, proboszcz parafii pw. Świętego Mikołaja w Bóbrce poprowadził modlitwę w intencji pomordowanych, poświęcił również nowy krzyż, zamocowany na drzewie, które wyrosło w miejscu prezbiterium.

Do tragedii w Hucisku doszło 12 kwietnia 1944 roku. Ofiarami zbrodni dokonanej przez oddział Ukraińskiej Powstańczej Armii padło ponad 100 osób narodowości polskiej.Ci, którym udało się przeżyć, znaleźli schronienie w pobliskich miejscowościach lub we Lwowie. Większość ocalonych wyjechała do Polski w 1945 roku. O mieszkańcach tej wsi przypominają również szczątki cmentarza – nieliczne nagrobki pochowanych tu po tragedii 1944 roku.

– Musimy pamiętać o tych którzy zostali zgładzeni, nie możemy o nich zapomnieć, aby nigdy więcej taka zbrodnia się nie wydarzyła. Oni po prostu zasługują na naszą pamięć. Są to ludzie, którzy nic złego nie zrobili, ci zaś którzy ich zgładzili, ulegli zbrodniczej ideologii i chodzi o to, aby to się nigdy więcej nie powtórzyło – powiedziała dla Kuriera Galicyjskiego konsul generalny RP we Lwowie Eliza Dzwonkiewicz. – Jesteśmy w środku bardzo gęstego lasu, kiedyś tu lasu nie było, a była miejscowość o nazwie Huciska, w której mieszkało około sześciuset mieszkańców Tutaj mieli swoje domy, była szkoła, był kościół, był sklep, cmentarz, na którego terenie się znajdujemy. Dwunastego kwietnia 1944 przyszli tutaj ukraińscy nacjonaliści i zamordowali część ludności, pozostała część skryła się w pobliskich miejscowościach, później to miejsce zniszczono. Dziś już prawie nic tu nie ma, jest tylko las, który coraz bardziej zarasta. Pozostali świadkowie tej zbrodni – to ruiny kościoła, to są szczątki cmentarza.

Ksiądz Józef Nuckowski, proboszcz w miejscowości Bóbrka, podkreślił ważność modlitwy i pamięci, aby podobne tragedie się nie powtarzały. – Dzisiaj zbieramy się w tym miejscu, aby modlić się za ofiary, uczcić ich pamięć, by pamięć o tych trudnych wydarzeniach przekazywać następnym pokoleniom. Jest to ważne również dla tych, którzy byli zamordowani. Nie są to jedynie odwiedziny, jest to modlitwa, która wyprasza dla nich łaskę nieba. Ale jest to potrzebne również nam, żebyśmy sobie uświadamiali te błędy historii, abyśmy w swoim życiu takich nie popełniali, żebyśmy nie mieli w sobie złości, nienawiści, abyśmy dzielili się dobrem, abyśmy się wspierali wzajemnie i dzielili miłością. Ważna jest pamięć, ale ważne też, by w swoim sercu nie krzewić nienawiści i złości, gdyż złość, nienawiść jest czymś, co rujnuje i niszczy, natomiast przebaczenie pozwala człowiekowi otworzyć się na miłość, która goi rany i uśmierza ból. Dla tych, którzy nie są bezpośrednio związani z tymi ofiarami, jest to może nie tak raniące, ale jeśli w rodzinie ktoś został zamordowany, na pewno jest to wciąż żywe, aktualne, bardziej bolące. Tym nie mniej, właśnie nienawiść zawsze niszczy, zabija, przygnębia człowieka, natomiast przebaczenie pozwala otworzyć się na przebaczenie, na miłość.

fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski

Konsul Dorota Dmuchowska z wydziału Polonii i Współpracy z Polakami przyjechała tu kilka dni wcześniej z pracownikami konsulatu, aby uporządkować miejsce hołdu ofiarom ludobójstwa. – Znajdujemy się w ruinach kościoła, który stał w miejscowości Huciska, nieistniejącej już dziś wsi. Jest to symboliczne miejsce dla wszystkich Polaków, dlatego chcemy oddać hołd tym wszystkim, którzy w latach 1943–1944 zginęli z rąk ukraińskich nacjonalistów. Wraz z kolegami przyjechaliśmy wcześniej, uporządkowaliśmy to miejsce, udało się nam zawiesić na tym miejscu nowy krzyż, aby godnie uczcić pamięć ofiar. Kościół jest położony z dala od zamieszkałych osad, w ostępach leśnych trudno tutaj trafić, przyroda robi swoje z każdym rokiem. Więc bardzo ważne jest, abyśmy tutaj regularnie przyjeżdżali i dbali o to, co jeszcze na tym miejscu pozostało. Taka jest nasza rola, aby zachować pamięć o tych, którzy tutaj żyli i pracowali – powiedziała konsul Dorota Dmuchowska.

Określenie „Zbrodnia Wołyńska” dotyczy nie tylko masowych mordów dokonanych na terenach Wołynia, czyli byłego województwa wołyńskiego, ale także ludobójstwa w województwach lwowskim, tarnopolskim i stanisławowskim. Tragedia wołyńska stanowi bolesną część wspólnej przeszłości, tym boleśniejszą, że większość ofiar nie została odnaleziona i nie miały one godnego pochówku. Pełna liczba ofiar i rozmiar tragedii nadal jest przedmiotem badań i dyskusji historycznych.

Aleksander Kuśnierz

X