Sztuka sonetu: od Petrarki i Mickiewicza do Pastuszewskiego i Horisznej

Sztuka sonetu: od Petrarki i Mickiewicza do Pastuszewskiego i Horisznej

Ukazała się publikacja Stefana Pastuszewskiego i Natalii Horisznej „Pieśni Petrarki. Laury nienapisane listy”, wydana przez wydawnictwo „Świadectwo” w Bydgoszczy w 2025 r. w objętości 166 stron. Do publikacji dołączono posłowia autorstwa Stanisława Chyczyńskiego i Dariusza Malacha (oboje z Polski) oraz Aleksandra Gordona (Ukraina). Publikacja została zilustrowana przez Jacka Rosiaka (Polska).

Natalia Horiszna i Stefan Pastuszewski

W grudniu 2025 r. w wydawnictwie „Świadectwo” z Bydgoszczy ukazała się dwujęzyczna książka sonetów Stefana Pastuszewskiego i Natalii Horisznej „Pieśni Petrarki. Laury nienapisane listy”. Poezja przedstawiona jest zarówno w oryginale, jak w przekładach obu autorów.

Pierwsze sonety, jak wiemy dziś, zjawiły się we Włoszech już na początku XIII w. Za mistrzów sonetów uważani są Petrarka, Ronsard, de Belle, Szekspir, de Heredia, Wordsworth, Mickiewicz i Rilke. Na Ukrainie ta forma poezji swój szczyt osiągnęła na przełomie XIX-XX w., najwyraźniej w poezji Iwana Franki i grupy neoklasyków, przede wszystkim M. Zerowa i M. Rylskiego. Obecnie Natalia Horiszna kontynuuje te piękne tradycje w czasie, gdy przez ostatnie 60 lat ta forma poezji na Ukrainie jest prawie zapomniana.

Francesco Petrarka w 1348 r. napisał wybitny zbiór sonetów pod tytułem „Canzoniere” („Śpiewnik”), w którym zamieścił sonety „Na życie donny Laury” i „Na śmierć donny Laury” – ogółem 317 sonetów. Uważany jest za założyciela poetyckiego kanonu włoskiego sonetu, który pozostaje niezmienny do dziś. Tak zwany „petrarkizm” przez kilkaset lat jest natchnieniem kolejnych pokoleń poetów całej Europy.

Poetycką formę twórczości Petrarki i Wordswortha przejął Adam Mickiewicz, tworząc słynny cykl „Sonetów odeskich” (inna nazwa „Sonety miłosne”). Cień sonetów Petrarki i Wordswortha i liryczna postać Laury legły na twórczości młodego Mickiewicza. Petrarka stworzył mit ukochanej Laury, a Mickiewicz, natchniony swobodą i malowniczością stepów akermańskich stworzył mit ukraińskiego południa i jego stolicy Odessy.

„Sonety odeskie” Mickiewicza zawierają teksty w znacznym stopniu podobne do „Sonetów dla Laury” Petrarki. Można je uważać za jedną z prób modernizacji petrarkizmu. W „Sonetach odeskich” Mickiewicza mamy 22 wiersze. Omawiana publikacja sonetów Stefana Pastuszewskiego i Natalii Horisznej „Pieśni Petrarki. Laury nienapisane listy” mieszczą również po 22 wiersze każdego z autorów. Wydane są w oryginale oraz we wzajemnych przekładach w językach każdego z poetów. Jest to unikalne wydanie na terenach Europy, którego historia literatury jeszcze nie znała. To wydanie potwierdza zdanie, że okres sonetów trwa, zaś polski poeta Stefan Pastuszewski i ukraińska poetka Natalia Horiszna w XXI w. zmodernizowali tradycje europejskiego petrarkizmu.

Przeciętny czytelnik może uważać, że okres sonetów przeminął, został zastąpiony przez wygłaszanie nieregularnych nierymowanych wierszy, jakby ze sceny. Ale, na szczęście, tak nie jest. Zarówno w polskiej poezji są autorzy, którzy z powodzeniem tworzą bardzo wartościowe sonety, jak i na Ukrainie np. Natalia Horiszna. Autorka ma w swoim dorobku ponad dwieście oryginalnych sonetów i ponad dwieście udanych przekładów, w tym i 22 sonety Stefana Pastuszewskiego, które weszły do omawianej publikacji.

Zbiór poezji „Pieśni Petrarki. Laury nienapisane listy” jest unikalny również dlatego, że faktycznie kontynuuje dialog Petrarki i Laury, lub szerzej – dialog męskiego i kobiecego serca, wyrażony w sonetach obojga autorów. Tę publikację można ocenić jako modernizowaną wersję zbioru „Canzoniere” Petrarki, która po wiekach ukazuje liryczny dziennik wielkiego Włocha na dzień dzisiejszy, śmiele przypuszczając, że tak właśnie Laura mogłaby tworzyć swe „nienapisane listy”.

Każdemu utworowi Pastuszewski nadaje lakoniczną nazwę po włosku, tak, jak to czynił Petrarka w dalekim XIV w. Jednocześnie rozwija poetycką linię lirycznego dziennika, stopniowo przemierzając czas od średniowiecza przez romantyzm po dzień dzisiejszy. W ten sposób tworzy własną równoległą realność do wierszy Petrarki i jego Laury oraz „Sonetów” Mickiewicza. Włoskie nazwy sonetów Pastuszewskiego mówią same za siebie. Analogicznie brzmią także nazwy poszczególnych „nienapisanych listów” współczesnej Laury – Natalii Horisznej. Liryczny dialog autorów toczy się przez wieki i odległości, przez kraje i narody, bowiem, jak pisał Wordsworth – „poezja jest nieśmiertelna, jak ludzkie serce”. Tak otrzymaliśmy unikalną publikację z unikalną poezją i to w wersji dwujęzycznej – po polsku i ukraińsku. Chce się mieć pewność, że ta publikacja zapoczątkuje nową tradycję poetyckiego obcowania przez wieki, języki i narody.

Znamienne jest to, że poeta i działacz społeczny Stefan Pastuszewski nie omija tematu miłości, nie uważa go za podrzędny, lecz twórczo rozwija go, naśladując tradycje petrarkizmu. Sonety Stefana Pastuszewskiego mają egzystencjonalny charakter, dokładnie odtwarzają psychologiczny stan lirycznego bohatera, wspaniale przekazują głębię jego uczuć. Promieniują, z zasady, oryginalnymi obrazami i metaforam, kończąc się precyzyjnym i aforystycznym zamknięciem sonetu:

Teraz czas na mądrość, bo to sonet jest.
Tak, będzie mądrość, mój czytelniku: do nas przyjdź
I zobacz jak zdajemy naszego życia test.

Zblakły w pamięci prawdy wyczytane z ksiąg.
Słowo przed chwilę brzmiące nie znaczy już nic
Prawdą tylko błysk spojrzeń, drżenie warg, dotyk rąk.

Natalia Horiszna ma wielkie doświadczenie przekładu sonetów Petrarki i wszystkich 45 sonetów Adama Mickiewicza (wydanie dwujęzyczne przekładów „Adam Mickiewicz. Sonety / Адам Міцкевич. Сонети”, która to publikacja ujrzała światło dzienne w tym samym wydawnictwie „Świadectwo” w Bydgoszczy w ubiegłym roku). Przekładu Sonetów Stefana Pastuszewskiego, jak i wszystkie przekłady innych sonetów na język polski autorka dokonała, idąc zgodnie z zaleceniami Maksyma Rylskiego – sześciostopowym jambem z obowiązkowym akcentem po trzeciej stopie.

Tak więc, zarówno w Polsce, jak i w Ukrainie, epoka sonetów trwa. Natalia Horiszna w swej twórczości idzie drogami Petrarki i Mickiewicza, a jej doświadczenie życiowe jest jednocześnie poetyckim doświadczeniem. Zbiór sonetów Horisznej w omawianej publikacji posiada swoją wewnętrzną logikę, wydarzenie wewnętrznego lirycznego świata bohaterki przechodzą przez kolejne etapy – od powstania delikatnego uczucia do uczucia wiecznej prawdy, że ani rozłąka, ani nawet śmierć nie są w stanie pokonać miłości.

Legenda miłości Petrarki i Laury – to najlepsze, co było w poezji średniowiecza, a „Pieśni Petrarki i Laury nienapisane listy” – to najpiękniejsza poezja XXI w. adresowana współczesnym zakochanym.

Stefan Pastuszewski i Natalia Horiszna są uważnymi tłumaczami i nadzwyczaj delikatnie odnieśli się do swoich wierszy. Jest to na tyle precyzyjnie i poetyckie, że dokładnie przekazali sens i emocje poezji. Naturalnie, że każde z nich zetknęło się z pewnymi trudnościami, związanymi przede wszystkim z zawiłościami języka polskiego i ukraińskiego. Jednak obojgu autorom z wirtuozerią udało się pokonać wszystkie te utrudnienia. Umiejętnie i precyzyjnie przenieśli do swych przekładów także emocjonalnie-intelektualną ekspresję sonetów, zachowując rytmiczną harmonię poetyckiego uczucia.

Oto przekład sonetu Natali Horisznej „Przywilej bogów”, dokonany przez Stefana Pastuszewskiego:

Staniemy się, kochany, i Dnieprem, i piaskiem.
Przed nami ból i rozkosz, doznań gama cała.
Tyś wieczornym słowikiem, ja porannym brzaskiem
Nie urońmy nic z pragnień nabrzmiałego ciała.

Pocałunek bez ust i rozmowa bez słowa
Nie dane nam ludziom, to przywilej bogów.

Zbiór sonetów „Pieśni Petrarki. Laury nienapisane listy” autorstwa Stefana Pastuszewskiego i Natalii Horisznej – to unikalna publikacja, zarówno pod względem zamysłu i jego realizacji, jak i pod względem współbrzmienia i poetyczności przekładu obu autorów. Ważna jest i tym, że niesie w sobie bogactwo filozoficzno-estetyczne i promieniuje całym intertekstem sonetów Petrarki, Wordswortha i Mickiewicza. Potwierdza naocznie nieśmiertelność poetyckiej formy sonetów i podkreśla znaczenie międzynarodowej współpracy i wsparcia w dziedzinie duchowości w czasie agresji i groźby samozniszczenia ludzkiej cywilizacji.

Epoka sonetu, mimo wszystko, trwa!

Aleksander Gordon

Tekst ukazał się w nr 5 (489), 17 – 30 marca 2026

X