W wyniku nocnego rosyjskiego ataku rakietowo-dronowego na Odessę uszkodzony został budynek polskiego konsulatu. Informację potwierdził rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP Maciej Wewiór. Jak zaznaczył, nikt z pracowników placówki nie odniósł obrażeń.
Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek, 13 stycznia, podczas kolejnej fali rosyjskich ataków na terytorium Ukrainy.
– Kolejna noc rosyjskiego terroru. W wyniku nocnego bombardowania uszkodzony został polski konsulat w Odessie. Nikt z naszych pracowników nie odniósł obrażeń – napisał Maciej Wewiór we wpisie opublikowanym na platformie X. Rzecznik MSZ wyraził również uznanie dla pracowników resortu pracujących w Ukrainie.
Kolejna noc rosyjskiego terroru. 🚨
W wyniku nocnego bombardowania uszkodzony został polski konsulat w Odessie.
Nikt z naszych pracowników nie odniósł obrażeń.Wielki szacunek dla całego zespołu @MSZ_RP, który pracuje w Ukrainie. 🇵🇱🇺🇦@PLinUkraine
— Rzecznik MSZ – Maciej Wewiór (@RzecznikMSZ) January 13, 2026
W rozmowie z PAP Maciej Wewiór poinformował, że konsulat w Odessie nadal funkcjonuje normalnie. Obsługa placówki kontynuuje pracę, a powstałe szkody, głównie wybite szyby, mają zostać wkrótce usunięte.
Nocny atak na Odessę był częścią zakrojonej na szeroką skalę rosyjskiej ofensywy powietrznej. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że Rosja wystrzeliła niemal 300 dronów uderzeniowych, z których większość stanowiły bezzałogowce typu Shahed. Dodatkowo użyto 18 rakiet balistycznych oraz 7 pocisków manewrujących.
Jak przekazał ukraiński prezydent, głównym celem ataku była infrastruktura energetyczna – w tym elektrownie, generatory i podstacje. – Niestety, doszło również do licznych zniszczeń infrastruktury mieszkalnej i cywilnej – napisał prezydent Zełenski w mediach społecznościowych.
Ataki objęły wiele regionów Ukrainy, w tym obwody: dniepropetrowski, żytomierski, zaporoski, kijowski, odeski, sumski, charkowski oraz doniecki.
źródło: X, Rzecznik MSZ – Maciej Wewiór/ Facebook, Volodymyr Zelenskyy
Celowe metodyczne ataki Rosjan na ukraińskie elektrownie nie ustają
