Rodziny z Ukrainy znalazły schronienie w Polsce fot. Karina Wysoczańska / Nowy Kurier Galicyjski

Rodziny z Ukrainy znalazły schronienie w Polsce

 

W Polsce czują się bezpiecznie i spokojnie. Schronienie dla mieszkańców Ukrainy uciekających przed wojną organizuje Caritas Diecezji Rzeszowskiej. Część uchodźców zamieszkało w jednym z takich ośrodków w Budach Głogowskich. Po długich i męczących podróżach jest to tymczasowy dom dla matek z dziećmi i osób niepełnosprawnych.

Siostry Iryna i Ludmyła przyjechały z dziećmi do Polski z Korostenia w obwodzie żytomierskim. W mieście, które jest pod ciągłym ostrzałem rosyjskich rakiet, zostali ich mężowie i dalsza rodzina.

– Nie chciałyśmy opuszczać Ukrainy. Zostałyśmy tak długo jak się dało. Ale gdy zaczęły spadać bomby na nasze domy, nie miałyśmy wyboru. Po jednym z ostrzałów dziecko naszych znajomych zostało bez nóg. Nasze dzieci musiały spać w piwnicach. To są straszne rzeczy. Teraz fizycznie nasze ciało jest tu, w Polsce, ale nasza dusza i serce pozostało tam z naszymi rodzinami – powiedziała Ludmyła z Korostenia.

– Jak przyjechaliśmy, to dzieci bawiły się w to, że muszą się chować, bo będą strzelać i trzeba zamykać okna, żeby było ciemno. Były w ciągłym stresie. Teraz już jest dobrze, bawią się samochodzikami i jest im tutaj bardzo dobrze – dodała Iryna.

fot. Karina Wysoczańska / Nowy Kurier Galicyjski

Podobnie jak ukraińskie rodziny z Korostenia, tymczasowe schronienie w ośrodku Caritas w Budach Głogowskich pod Rzeszowem znalazło ponad 70 osób m.in. z obwodów charkowskiego, kijowskiego, żytomierskiego i lwowskiego.

– Staram się nie myśleć o tym, co dzieje się w Ukrainie, bo to coś strasznego. Codziennie giną zwykli mieszkańcy, giną również ukraińscy żołnierze. Czasami wydaje mi się, że to się dzieje z nami to jakiś straszny sen – powiedziała Jana, mieszkanka Drohobycza, która przyjechała do Polski w dwójką małych dzieci.

– Ci, którzy tutaj przyjeżdżają, to są osoby, które uciekały już przed atakami, kiedy już faktycznie przeżyły bombardowanie i pokazywały nam zdjęcia bardzo tragiczne. Są też osoby, które wyjeżdżają z terenów jeszcze nieobjętych wojną i mam nadzieję, że nigdy nie będą. Ciężko jest wszystkim, niezależnie od tego czy widzieli wybuchy czy nie, to każdy przeżywa, bo to jest ich dom, ich kraj – zaznaczył Daniel Jakubowski, dyrektor Caritas Diecezji Rzeszowskiej w Budach Głogowskich.

Choć tęsknią za domem i swoim dotychczasowym życiem, uchodźcy z Ukrainy są wdzięczni za pomoc i wsparcie, jakie otrzymują w Polsce.

– Polacy to dobry naród. Dali nam jedzenie, dach nad głową i opiekę. Odzież, którą mam na sobie dostałem od Polaków. Do końca życia będę wdzięczny za to co robią dla Ukraińców – powiedział Ołeksandr, mieszkaniec Charkowa, który jest od dziecka niewidomy.

Według danych Straży Granicznej już ponad trzy miliony osób uciekło przed wojną z Ukrainy. Ponad dwa miliony z nich znalazło schronienie w Polsce.

Eugeniusz Sało

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X