Przejście Jagodyn – Dorohusk gotowe

Przejście Jagodyn – Dorohusk gotowe

Trzy tysiące aut osobowych, osiemset ciężarówek, osiem i pół tysiąca osób na dobę – taka ma być przepustowość unowocześnionego przejścia granicznego pomiędzy Polską i Ukrainą „Jagodyn”. Jak stwierdził szef jagodyńskiego urzędu celnego Roman Mykytiuk, obecnie wszystkie przewidziane prace zostały zakończone.

 

„Najkrótsza droga z Warszawy do Kijowa prowadzi właśnie przez Jagodyn, – twierdzi Mykytiuk. – Uważam to przejście za najlepsze na terenie Ukrainy – najlepiej wyposażone, o najlepszej przepustowości i architekturze. Na jego modernizację i przebudowę wydano ponad 80 mln hrywien”.

Z chwilą oddania do użytku nowego przejścia zacznie działać system „Filtr przejścia”, który automatycznie będzie sczytywał numery rejestracyjne samochodów, wprowadzał je do bazy danych, porównywał z krajowym systemem rejestracji i wprowadzał do informacyjnego kompleksu „Inspektor-2006”. Będą również monitorowane procedury kontroli celnej i rejestracji dokumentów przewozowych. Automatyczna regulacja ruchu na przejściu ma za zadanie usprawnienie wjazdu i wyjazdu samochodów przez przejście. Zastosowanie tego systemu operacyjnego umożliwi ograniczenie wpływu ludzkiego czynnika na odprawę celną, doprowadzi do skrócenia czasu przekroczenia granicy, co pozwoli usprawnić procedury, zwiększyć przepustowość i zminimalizować kolejki na przejściu.

Szef jagodyńskiego urzędu celnego twierdzi, że do mistrzostw EURO-2012 urząd jest należycie przygotowany. Świadczą o tym wyniki zeszłorocznych treningów, które były przeprowadzone wspólnie z polskimi pracownikami służb granicznych i celnych z przejścia Dorohusk. Po treningach ustalono strefy problemowe i podpisano odpowiednie protokoły. „Byliśmy inicjatorami stworzenia osobnego pasa dla aut ciężarowych przekraczających granicę bez towaru. Oprócz tego, na okres EURO-2012 zostanie wydzielony pas, gdzie wszystkie procedury będą odbywały się tylko raz, na terenie jednego państwa,” – opowiada Mykytiuk.

„Współpraca z kolegami z Polski układa się dobrze. Gdy po obu stronach granicy kolejka aut ciężarowych przekroczy 50, to co najmniej dwa razy na dzień rozmawiam telefonicznie z Janem Wasylukiem, kierownikiem przejścia w Dorohusku, – kontynuuje Mykytiuk. – Kierownicy poszczególnych zmian mają bezpośredni kontakt z polskimi kolegami i załatwiają sprawy na bieżąco. Raz w miesiącu spotykamy się na wspólnych naradach”.

Jak twierdzi przewodniczący Wołyńskiej Administracji Borys Klimczuk, na rok 2012 przewidziana jest modernizacja kolejnego przejścia: „Ustiług – Zosin”. „Mamy plany zatwierdzone przez eurokomisarza o finansowaniu na sumę 6,5 mln euro. Wszystkie procedury zostały już ukończone. Teraz trzeba tylko budować” – podsumował Klimczuk.

Agnieszka Ratna

Tekst ukazał się w nr 4 (152), 28 lutego – 15 marca 2012

X