Przedwojenna kultura Dom Wedla w Warszawie

Przedwojenna kultura

Nasza przedwojenna Ojczyzna w świetle danych statystycznych

Kultura to życie duchowe narodu, które nie daje się ująć w liczby tworzące statystykę. Cóż z tego, że poda się liczbę widzów przedstawienia teatralnego, jeżeli nie wiemy czy to było przedstawienie wartościowe czy występy o prymitywnej, a nawet wulgarnej treści? W „Małym Roczniku Statystycznym 1939”, który liczy aż ponad 400 stron zapisanych drobnym drukiem, możemy znaleźć np. takie dane liczbowe:

  Rok Ilość
Świetlice 1937/38 18636
Teatry Ludowe (zespoły)   11176
Chóry Ludowe   5978
Biblioteki stałe samorządowe i społeczne   8982
Muzea publiczne 1939 175
Kinematografy dźwiękowe 1938 798
Kinematografy nieme   18
Teatry 1936 103

Pierwsze trzy pozycje były szczególnie popularne wśród ludności małomiasteczkowej i robotniczej w większych ośrodkach. Stanowiły one ważny element w życiu kulturalnym wymienionych środowisk, stanowiąc dla nich bardzo wartościowy sposób spędzania wolnego czasu, tworząc krąg życia towarzyskiego i stwarzając okazję do rozwijania indywidualnych zamiłowań estetycznych. To były bardzo cenne ośrodki szerzenia wartości kulturalnych wśród rzeszy ludności mniej zamożnej. Niezależnie od wspomnianych kręgów społecznych, szczególnie w większych ośrodkach miejskich, szerzył się „duch nowoczesności” bardzo silnie działający na różne formy i przejawy ówczesnego życia kulturalnego.

Moda na nowoczesność przyszła głównie z USA, skąd płynące wieści o amerykańskim stylu życia, dużej ilości samochodów i mnóstwie „drapaczy chmur” wzbudzały zachwyt. W okresie międzywojennym, a szczególnie po roku 1930, wielu ludzi starało się postępować w sposób, który nazywali nowoczesnym.

Przymiotnikiem tym obdarzano takie pojęcia jak:

– nowoczesny mężczyzna (jest towarzyski i gra w tenisa),

– nowoczesne małżeństwo (ona też pracuje i mają tylko jedno dziecko),

– nowoczesne mieszkanie (koniecznie parkiet i centralne ogrzewanie),

– nowoczesne meble (dziś określane jako w stylu „art deco”)

– nowoczesny aparat fotograficzny (na błony),

– nowoczesne radio (odbiornik lampowy z podświetloną „skalą”),

– nowoczesne kino (dźwiękowe)

– no i jeszcze nowoczesny film, nowoczesna moda i wiele innych podobnych pojęć i przedmiotów nazywano nowoczesnymi.

W wielu miastach pojawiło się budownictwo o nowoczesnej architekturze, mające mieszkania z szerokimi oknami i niezbyt wysokimi pomieszczeniami. Mimo, że czynsze były dosyć znaczne, to akceptowano je ze względu na powszechny zachwyt jaki te domy wzbudzały swym pięknym wyglądem. Takie budynki mieszkalne realizowano między innymi dla firmy Wedel (tej od słodyczy), która w ten korzystny sposób lokowała swe dochody. Podobnie lokowały też inne instytucje jak Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Budująca się Gdynia była polem do demonstrowania nowoczesnych obiektów jak Dworzec Morski czy gmach Poczty przy ul. 10 lutego, łącząc funkcjonalność z pięknem geometrii. Podobnie było w Warszawie, gdzie powstała nowoczesna poczta przy ul Nowogrodzkiej, zaś w Krakowie gmach KKO. W całym kraju powstało wiele budynków w tym stylu. Styl nowoczesny, pojawił się w malarstwie Zofii Stryjeńskiej, Tamary Łempickiej, Teodora Axentowicza i innych, a także uzewnętrznił się w wystroju wnętrz transatlantyku MS „Batory” i w wielu innych miejscach.

Nie jest ważne czy ten styl dzisiaj się podoba, ale jest ważne, że polska kultura ten styl ujawniła i zastosowała w wielorakiej formie i w różnych dziedzinach sztuki, a także pojawił się on w sferze obyczajowej i moralnej. Być nowoczesnym to znaczyło mieć poglądy zbliżone do niżej wymienionych, a więc:

– nie wtrącać się do cudzych spraw wyznaniowych i szanować postępowanie wynikające z powodów religijnych;

– nie akceptować wywyższania się ludzi ponad innych, a szczególnie z powodu nazwiska czy tytułów, jakie mieli przodkowie, ale uznawać hierarchię służbową, społeczną czy religijną;

– wspierać ludzi niewykształconych pomagając im w nauce, ułatwiać życie weteranom walk o niepodległość, a także biorąc udział w akcji zimowej dla biednych, w organizacji ogrodów jordanowskich itp. działalności społecznej;

– potępiać rażące wykorzystywanie pracy innych ludzi, polegające np. na nieubezpieczeniu pracowników w Kasie Chorych lub na stosowaniu innych niegodziwości;

– chętnie udzielać pomocy dla polepszenia stanu zdrowia ludziom ubogim, biorąc przykład z dra Schweitzera*;

– wspierać działania pomocne ludziom potrzebującym oraz wspierać organizacje społeczne jak „Macierz Szkolną”, harcerstwo, „Ligę Morską”, YMCA itp.;

– w każdej sytuacji dbać o dobrą formę sportową i być gotowym przyjść z osobistą pomocą Polsce w razie zagrożenia jej ciężko zdobytej niepodległości.

Tego uczono w domu, w harcerstwie, w wielu szkołach i świetlicach, a plon takich nowoczesnych zasad widoczny był później, w postawie młodzieży biorącej udział w ruchu oporu w czasie okupacji niemieckiej.

*Albert Schweitzer (1891–1969) pochodzenia francusko-niemieckiego dr medycyny, dr filozofii, pastor ewangelicki, prof. teologii, niekwestionowany autorytet moralny, który przed wojną zasłynął charytatywną pracą w trudnych warunkach, niosąc przez ponad 50 lat pomoc i opiekę zdrowotną ubogim Afrykańczykom w Gabonie. Laureat Nagrody Nobla.

Bohdan Łyp

Tekst ukazał się w nr 3 (391), 15 – 28 lutego 2022

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X