Kwadrans przed północą 8 stycznia mieszkańcy Lwowa i okolic usłyszeli kilka potężnych następujących jeden po drugim wybuchów. Alarm we Lwowie został ogłoszony 15 minut wcześniej z zastrzeżeniem, że istnieje zagrożenie wystrzeleniem rakiety, którą w Rosji nazwano „oriesznik”. Rosja użyła tej rakiety po raz drugi. Poprzedniego razu uderzyła takim pociskiem 21 listopada 2024 r. na terytorium fabryki „Jużmasz” w mieście Dniepr.
Jest to pocisk balistyczny średniego zasięgu (IRBM). Może przenosić głowice konwencjonalne lub jądrowe, maksymalna odległość między punktem startu a celem wynosi od 3000 do 5500 kilometrów. Większość ekspertów zachodnich jest zgodna, że „oriesznik” to nowy projekt opracowywany na wariancie znanym już wcześniej. Nie jest cudowną bronią, jak to chce przedstawić Władimir Putin, ale pewne jego cechy sprawiają, że jest trudny do zestrzelenia.
Poprzedniego razu trzy dni przed wystrzeleniem rakiety przewodniczący Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin ogłosił użycie „nowej broni” na terytorium Ukrainy. O poranku 20 listopada 2024 r. ambasada amerykańska na Ukrainie zawiesiła swoją działalność i opublikowała ostrzeżenie dla obywateli amerykańskich przebywających na Ukrainie, w którym przekazała wiadomość o przygotowywanym ataku powietrznym na dużą skalę. Podobnie postąpiły ambasady Hiszpanii, Włoch, Portugalii, Grecji i Kanady, ambasada niemiecka wówczas przeszła w „tryb ograniczony”, a ambasada francuska zaapelowała do obywateli o ostrożność. Ambasada Kazachstanu poprosiła swoich obywateli o opuszczenie Ukrainy lub przynajmniej terenów w pobliżu toczących się działań wojennych. Ambasady Polski i Wielkiej Brytanii nie zostały zamknięte – tym razem takich działań nie podjęto.
Ten pierwszy atak na Dniepr nastąpił o poranku 21 listopada 2024 roku. Strategiczny pocisk balistyczny nie był wcześniej używany w czasie wojny. Ukraińskie media donosiły, że rakieta pokonała dystans z obwodu astrachańskiego w Rosji do Dniepru w niecałe pięć minut. Ukraińska obrona przeciwlotnicza nie była w stanie zestrzelić tego pocisku.

Tym razem, przed północą 8 stycznia 2026 roku również nie dało się zestrzelić tego typu pocisku. Zawiera on kilka głowic bojowych, z których każda może zostać skierowana w inny cel. Po wejściu z kosmosu w atmosferę głowice zaczynają płonąć i wyglądają jak spadające duże meteoryty.
Z doniesień mediów wiadomo, że wśród znalezionych części były układ stabilizacji i naprowadzania, części zamienne z instalacji silnikowej, fragmenty mechanizmu orientacji, dysze z platformy jednostki rozmieszczenia itp. Zaznacza się, że fragmenty mają status dowodu rzeczowego. Zostały przekazane w celu przeprowadzenia szczegółowych badań.
W takich wypadkach zawsze powstaje panika i wiele domysłów. Nie potwierdziła się informacja o zniszczeniu zbiorników gazu pod Stryjem odległym około 70 km od Lwowa. Natomiast władze miasta Lwowa podały, że zniszczeń doznał obiekt infrastruktury cywilnej, a fala uderzeniowa spowodowała uruchomienie zaworu bezpieczeństwa w dystrybutorni gazu w podlwowskiej wsi Rudno (ulice Sadowa, Szewczenki, Kopernika i Wąska). Dlatego gaz przez noc był podawany z obniżonym ciśnieniem. Uszkodzonych zostało również 6 prywatnych ciężarówek. Obeszło się bez ofiar wśród ludności.
Wojsko rosyjskie wystrzeliło pocisk z poligonu Kapustin Jar. Jest to poligon rakietowy w północno-wschodniej części obwodu astrachańskiego w Rosji, nieopodal Morza Kaspijskiego. Oficjalna nazwa: 4. Państwowy Centralny Poligon Międzygatunkowy Federacji Rosyjskiej (4 KKMP). Poligon został utworzony 13 maja 1946 roku jako Państwowy Poligon Centralny Ministerstwa Sił Zbrojnych ZSRR w celu testowania broni rakietowej, pierwszych radzieckich pocisków balistycznych i przeciwlotniczych. W latach 1957–1962 z terenu poligonu Kapustin Jar przeprowadzono 10 startów rakiet w celu przeprowadzenia prób jądrowych w atmosferze i poza nią. Według dostępnych danych, od lat 50. XX wieku na poligonie Kapustin Jar przeprowadzono co najmniej 11 eksplozji jądrowych o łącznej mocy około 65 bomb atomowych zrzuconych na Hiroszimę. Oprócz prób jądrowych, na poligonie Kapustin Jar zdetonowano ponad 24 000 pocisków kierowanych, przetestowano 177 próbek sprzętu wojskowego i zniszczono 619 pocisków RSD-10 „pionier” (rakiety balistyczne średniego zasięgu (IRBM) na platformach mobilnych używane w czasach Zimnej Wojny, przenoszące głowicę termojądrową).
W związku z tym atakiem Ukraina zainicjowała pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ i Rady Ukraina-NATO, o czym poinformował minister Spraw Zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha.
Po atakach przeprowadzonych przez Rosję w ostatnich tygodniach sytuacja w systemie elektroenergetycznym Ukrainy pozostaje trudna. Najtrudniejszą jest sytuacja w Kijowie i regionie. W obwodzie dniepropietrowskim ponad 40 tysięcy odbiorców pozostaje bez prądu. W większości regionów Ukrainy obowiązują godzinowe harmonogramy przerw w dostawie prądu. Przedsiębiorstwa energetyczne nie są w stanie zasilić wielu dzielnic w miastach i wsiach. W związku z tym władze dostarczają mobilne generatory do poszczególnych dzielnic i zasilają nimi wieżowce bezpośrednio. Warunki atmosferyczne są niekorzystne, utrzymuje się silny mróz. Nawet olej napędowy zamarza. Pracownicy sektora energetyki nie mają możliwości normalnie się wyspać, po prostu zasypiają na mrozie. Pomimo wszystko podejmują tytaniczne wysiłki, aby wdrożyć wszystkie możliwe i niemożliwe rozwiązania techniczne.
Opracowała Alina Wozijan
Rosja po raz drugi wystrzeliła rakietę balistyczną „oriesznik”
