Pamięć, pojednanie i odpowiedzialność – obchody 81. rocznicy zagłady Huty Pieniackiej Fot. Ihor Rewaga/ Nowy Kurier Galicyjski

Pamięć, pojednanie i odpowiedzialność – obchody 81. rocznicy zagłady Huty Pieniackiej

W ostatnią niedzielę lutego, przy pomniku w kształcie krzyża upamiętniającym ofiary zagłady Huty Pieniackiej, odbyły się uroczystości związane z 81. rocznicą tej tragicznej w historii polsko-ukraińskiego pogranicza pacyfikacji. Miejsce nieistniejącej już dziś wsi, położonej w obwodzie lwowskim niedaleko Brodów, stało się ponownie punktem wspólnej modlitwy i refleksji nad okrutnym losem jej mieszkańców.

Symbol martyrologii i trudnej historii
– Stoimy dzisiaj w miejscu, które stało się swoistym symbolem martyrologii Polaków mieszkających niegdyś na tych terenach. W tym miejscu istniała tętniąca życiem wieś Huta Pieniacka, której spokojne życie zostało brutalnie przerwane 28 lutego 1944 roku – mówiła podczas uroczystości konsul Dorota Dmuchowska, kierownik placówki Konsulatu Generalnego RP we Lwowie. W swoich słowach podkreśliła, że pamięć o ofiarach to nie tylko obowiązek, lecz przede wszystkim lekcja dla współczesnych pokoleń.

W tegorocznych obchodach wzięli udział przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP we Lwowie na czele z konsul Dorotą Dmuchowską, lokalne władze reprezentowane przez Mychajła Kułyka, pierwszego zastępcę przewodniczącego rejonowej Administracji Państwowej, oraz Bohdana Hrynyszyna, zastępcę przewodniczącego rejonowej administracji. Licznie przybyli także przedstawiciele organizacji polskich ze Lwowa, duchowni – wśród nich ks. Piotr Dymij, wikary parafii Podniesienia Krzyża w Brodach, a także o. Bohdan Cińciaruk z Cerkwii pw. Zaśnięcia Maryi Panny we wsi Żarków. W obchodach uczestniczyła również młodzież szkolna i harcerze.

Tragedia sprzed lat i trudna teraźniejszość
Masowa zbrodnia dokonana 28 lutego 1944 roku przez 4. Pułk Policji SS przy współudziale oddziałów UPA przyniosła śmierć setkom polskich mieszkańców Huty Pieniackiej. Według ustaleń Instytutu Pamięci Narodowej życie straciło wtedy ponad 850 Polaków, z czego przeżyć miało około 160 osób. Od tamtego dnia nazwa wsi stała się bolesnym symbolem okrucieństwa II wojny światowej na tych terenach.

W swoim przemówieniu konsul Dorota Dmuchowska przypomniała, że historia, nawet ta najboleśniejsza, powinna uczyć i skłaniać do współpracy. – Dzisiejszy świat również nie jest łatwy. Ukraina toczy walkę o niepodległość, ponosząc wielkie ofiary. Obecna polsko-ukraińska solidarność i efektywna współpraca (…) są dla niektórych niewygodne z różnych geopolitycznych względów. (…) Spadkobiercy ideologii zła uderzają w miejsca najbardziej drażliwe, aby podsycać polsko-ukraińską wrogość” – mówiła, wskazując na potrzebę wzajemnego zaufania i dialogu.

Wspólna modlitwa i wdzięczność
Podczas uroczystości głos zabrał także Bohdan Hrynyszyn, zastępca przewodniczącego rejonowej administracji, wyrażając wdzięczność za wsparcie, jakie Polska udziela Ukrainie w obecnej sytuacji wojny. – Dziękujemy polskiemu narodowi, że pomaga nam w tej wojnie. Naród, który podtrzymuje nas, przyjął naszych ludzi i pomaga nam bronią. Nigdy tego nie zapomnimy! – mówił, podkreślając łączące dziś oba narody doświadczenie walki z rosyjskim agresorem.

Zgodnie z wieloletnią tradycją, przed pomnikiem-memoriałem odbyła się wspólna modlitwa ekumeniczna z udziałem duchownych Kościoła rzymskokatolickiego i cerkwi greckokatolickiej. Uczestnicy złożyli kwiaty, zapalili znicze i oddali cześć pamięci ofiar, które zginęły tylko dlatego, że przyszło im żyć w czasach brutalnych ideologii i wojennej przemocy.

Kultywowanie pamięci mimo trwającej wojny
Wybuch rosyjskiej agresji na Ukrainę sprawił, że tegoroczne obchody były skromniejsze niż w latach poprzedzających pełnoskalową inwazję. Nie mogli przybyć przedstawiciele Stowarzyszenia Huta Pieniacka, zrzeszającego ocalonych, ich rodziny oraz osoby działające na rzecz godnego upamiętnienia tej zbrodni. W 2005 roku, z inicjatywy rodzin ofiar oraz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, na miejscu zagłady stanął pomnik, pod którym każdego roku oddawany jest hołd niewinnie pomordowanym.

Choć minęły już 81 lat od tragicznych wydarzeń 28 lutego 1944 roku, Huta Pieniacka wciąż pozostaje ważnym symbolem w polskiej i ukraińskiej pamięci historycznej. Słowa konsul Doroty Dmuchowskiej – Nie możemy zmienić przeszłości, ale możemy kształtować naszą przyszłość. Pamięć o tragedii Huty Pieniackiej będzie nie tylko źródłem smutku, lecz także wezwaniem do odpowiedzialności – najlepiej oddają istotę troski o prawdę historyczną i obowiązku współpracy dla zachowania pokoju. To właśnie ta wspólna odpowiedzialność pozostaje kluczem do budowania lepszych relacji między narodami – opartych na wzajemnym zrozumieniu i szacunku.

Artur Żak

fot. Ihor Rewaga/ Nowy Kurier Galicyjski

X