Co najmniej sześć osób zginęło, a ponad dziesięć zostało rannych, w tym jedno dziecko, w wyniku rosyjskiego ostrzału rakietowego miasta Sumy na południowym wschodzie Ukrainy. Częściowo zniszczonych zostało dziesięć wielopiętrowych budynków mieszkalnych.
„Na godzinę 15:30 w wyniku rosyjskiego ataku zginęło sześć osób – trzy pary: 74-letni mężczyzna i jego 69-letnia żona, 65-letni mężczyzna i jego 64-letnia żona oraz 61-letni mężczyzna i jego 61-letnia żona” – poinformowała prokuratura miasta Sumy w oficjalnym komunikacie.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potępił atak, podkreślając jego brutalność. „Rosja zaatakowała dronami Shahed Sumy, uderzając w zwykły budynek mieszkalny. To straszna tragedia, kolejna rosyjska zbrodnia. Bardzo ważne jest, aby świat nie zaprzestał wywierania presji na Rosję w związku z tym aktem terroru. Jestem wdzięczny wszystkim liderom, którzy zabrali głos w obronie Ukrainy i Ukraińców” – napisał Zełenski w mediach społecznościowych.
Według informacji Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy (DSNS) na miejscu zdarzenia nadal trwają działania poszukiwawczo-ratownicze. Aby bezpiecznie usuwać zniszczone konstrukcje, ratownicy wykorzystują specjalistyczny sprzęt do cięcia trudno dostępnych elementów metalowych.
Na miejscu tragedii funkcjonuje mobilny „Punkt Niezniszczalności”, w którym mieszkańcy mogą się ogrzać, naładować telefony oraz uzyskać poradnictwo i wsparcie psychologiczne. Wolontariusze dostarczają poszkodowanym ciepłe posiłki.
Władze Sum ogłosiły, że 30 i 31 stycznia będą dniami żałoby w mieście, aby uczcić pamięć ofiar tragicznego ataku.
źródło: Facebook, DSNS Ukraina/ Facebook, Volodymyr Zelenskyy
Rosjanie zaatakowali Zaporoże – 13 ofiar śmiertelnych, ponad 60 rannych
