O nowej książce „Stefan Szajdak. Utwory zebrane. Poeta autentysta. Współzałożyciel grupy poetyckiej „Wołyń” Portret Stefana Szajdaka autorstwa Chrystiana Gomolca, suchy pastel 2017 (Lech W. Szajdak, archiwum rodzinne)

O nowej książce „Stefan Szajdak. Utwory zebrane. Poeta autentysta. Współzałożyciel grupy poetyckiej „Wołyń”

Pod koniec ubiegłego roku miała miejsce w Muzeum Niepodległości w X Pawilonie Cytadeli w Warszawie promocja nowej książki „Stefan Szajdak. Utwory zebrane. Poeta autentysta. Współzałożyciel Grupy Poetyckiej „Wołyń” opublikowanej w 2024 roku. Spotkanie z autorem książki prof. Lechem Wojciechem Szajdakiem, synem poety, nie zgromadziło zbyt wielu słuchaczy, a szkoda, bo książka to ogromnie cenna, podsumowująca całą dotychczasową wiedzę o tej niezwykłej postaci jaką był Stefan Szajdak, prezentująca wszystkie jego wiersze, także te odnalezione ostatnio w niskonakładowych periodykach przedwojennych. Autor zbierał i opracowywał teksty swojego ojca przez 12 lat podczas licznych kwerend w bibliotekach i archiwach polskich, ukraińskich i rosyjskich. Ta niezwykła publikacja wydana została w 20. rocznicę śmierci Stefana Szajdaka, 80. rocznicę bitwy pod Monte Cassino, w której uczestniczył jej bohater oraz 70. rocznicę powstania Biblioteki Pedagogicznej w Środzie Wielkopolskiej, którą współtworzył i był jej najdłużej pracującym dyrektorem.

Zanim przedstawię refleksje o niej, chciałbym lapidarnie przypomnieć o tym ważnym zjawisku artystycznym w naszej kulturze literackiej dwudziestolecia międzywojennego, jakim była Grupa Poetycka „Wołyń”. Powstała ona w latach trzydziestych na terenie Wołynia – stąd jej nazwa – a współtworzyli ją: Czesław Janczarski (inicjator utworzenia), Wacław Iwaniuk, Stefan Szajdak i Zygmunt Jan Rumel. Z Grupą współdziałali następujący poeci: Stefan Bardczak, Zuzanna Ginczanka, Józef Łobodowski, Jan Śpiewak, Władysław  Milczarek, Bazyli Podmajstwicz oraz Zofia Wierzbicka. Blisko współpracował z twórcami tej Grupy Józef Czechowicz. Nie miała ona wspólnego programu artystycznego realizowanego konsekwentnie przez wszystkich jej członków.

Bez wątpienia miała charakter nowatorski, a jej pojawienie się było tym cenniejsze, że tamtejsze środowisko intelektualne było niewielkie. Trzeba wspomnieć, że na tym terenie nie działał wówczas żaden uniwersytet, oprócz ludowego w Różynie. Absolwenci Liceum Krzemienieckiego i innych szkół gimnazjalnych, a także ci już pracujący, często rozpoczynali tuż przed wybuchem II wojny światowej studia na uczelniach w głębi kraju. Tak było na przykład z Zygmuntem Janem Rumlem, który po ukończeniu Liceum Krzemienieckiego podjął studia polonistyczne na uniwersytecie w Warszawie. Tak stało się też ze Stefanem Szajdakiem, który jako nauczyciel pracę rozpoczął w Kępnie i Ostrzeszowie w rodzinnej Wielkopolsce, ale od 1 stycznia 1934 roku przeniósł się na Wołyń, początkowo do Łucka, Równego, a następnie do Kiwerc, gdzie pracował jako nauczyciel w szkole podstawowej. W 1938 roku rozpoczął studia zaoczne na Wydziale Humanistycznym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, przerwane przez wybuch kataklizmu.

Manifest grupy poetyckiej ukazał się w 1935 roku w czasopiśmie „Wołyń”, wydawanym w Łucku, a redagowanym wówczas przez Józefa Łobodowskiego, później – po II wojnie światowej – jednego z najsłynniejszych poetów polskiej emigracji, współpracownika paryskiej „Kultury” i zwolennika zbliżenia polsko-ukraińskiego. Manifest podkreślał, że wszystkich tych twórców łączy „przeszłość i przyszłość dumnego Wołynia”. Poetów tych inspirowała najwyraźniej niezwykła, kresowa przestrzeń z całą jej wyjątkowością przyrodniczą i bogactwem różnorodnych kultur, przede wszystkim polskiej, rusińskiej (ukraińskiej), żydowskiej, ormiańskiej, czeskiej. Poeci publikowali nie tylko w czasopiśmie „Wołyń”, ale w redagowanej przez Czesława Janczarskiego rubryce Kolumna Poetycka Grupy Literackiej Wołyń. Był to dodatek do „Życia Katolickiego” wydawanego przez Kurię Biskupią w Łucku oraz w „Okolicy Poetów” piśmie ukazującym się z w Ostrzeszowie i innych.

Po wybuchu II wojny światowej Grupa ta uległa rozproszeniu, a losy poszczególnych jej twórców były często bardzo tragiczne, tak jak Jana Zygmunta Rumla czy Zuzanny Ginczanki. Z chwilą wejścia na Wołyń armii radzieckiej 17 stycznia 1939 roku Stefan Szajdak został aresztowany, a następnie zesłany do obozu pracy na Syberii. Tam pracował ciężko przy budowie linii kolejowej w niezwykle trudnych warunkach. Trafił na Syberię – tak jak wielu Polaków – bez żadnego wyroku sądowego. Na mocy układu Majski – Sikorski został zwolniony z łagru i zgłosił się do II Korpusu Polskiego Generała Władysława Andersa. Służył w III Dywizji Strzelców Karpackich dowodzonej przez gen. Bronisława Ducha. Brał udział w całej kampanii włoskiej, w tym w walkach o Monte Cassino toczących się od 11 do 18 maja 1944 roku, za co został odznaczony Krzyżem Monte Cassino.

16 lipca 1947 roku wrócił na pokładzie okrętu z Edynburga do kraju. Zamieszkał w Środzie Wielkopolskiej, gdzie początkowo pracował jako nauczyciel w szkole podstawowej. Później pracę tę łączył też z  funkcją bibliotekarza w bibliotece pedagogicznej. Od 1966 roku aż do przejścia na emeryturę w 1975 był dyrektorem tej biblioteki. Do końca życia tworzył ogłaszając swe utwory w wielkopolskich periodykach, publikując kolejne, cenne książki poetyckie, recenzje książek historycznych, scenariusze do filmów pedagogicznych, uczestnicząc w spotkaniach autorskich i wydarzeniach kulturalnych.

W sumie 30 utworów udało mu się opublikować na Wołyniu przed II wojną światową. Tym bardziej jest cenne odnalezienie jego opublikowanych i zapoznanych po wojnie utworów włączonych do najnowszej o nim książki. Dzisiaj wraca tak – jak inni twórcy tej grupy – w żywy obieg naszej kultury literackiej, nie tylko w Polsce, ale i na Wołyń, bo jego wiersze ukazały się także w Ostrogu, w 2015 r., w ramach serii Biblioteki „Wołanie z Wołynia”, jako tom 97. redagowanej niestrudzenie przez wiele lat przez ks. Witolda Józefa Kowalowa. Wiersze jego ukazały się też w przekładzie na język ukraiński Oksany Stadnik w tomie „Stefan Szajdak. Blisko i bliżej. Стефан Шайдак. Близько і ближче” wydanym w Środzie Wielkopolskiej w 2018 r. Wyboru wierszy i opracowania tekstu dokonał Lech Wojciech Szajdak.

Ponadto w przekładzie na język ukraiński w Równem opublikowany został w 2019 roku tomik „Стефан Шайдак. Bибpaнe” (tłumaczenie na język ukraiński B. Stolarczuk, A. Fiedoryszina) oraz w 2025 roku tomik zawierający wołyńskie wiersze poety pt. „Stefan Szajdak. Pieśni Wołynia. Стефан Шайдак. Пісні Волині” (wybór wierszy i opracowanie tekstu – Lech W. Szajdak, przekład wierszy na język ukraiński – Oksana Stadnyk, omówienie twórczości przedwojennej S. Szajdaka – Svitlana Sukharieva)

Warto wspomnieć, że w ostatnich latach pojawił się cały szereg publikacji na temat Grupy Poetyckiej „Wołyń”, począwszy od książki Jadwigi Sawickiej „Wołyń poetycki w przestrzeni kresowej” wydanej w Warszawie w 1999 r.

Jeśli chodzi o twórczość Stefana Szajdaka to przypomnienie jego poezji i biografii współczesnym pokoleniom jest przede wszystkim zasługą prof. Wojciecha Lecha Szajdaka, wielokrotnego uczestnika Dialogu Dwóch Kultur, który zarówno twórcom Grupy Poetyckiej „Wołyń”, a szczególnie działalności artystycznej swego ojca, poświęcił wiele uwagi i ogrom wysiłku badawczego. Dokonał – jak wspomniałem – odkryć wielu zapomnianych utworów ojca, które odnalazł ostatnio w przedwojennych niskonakładowych periodykach literackich. Wykazał się w tych pracach godną podziwu wytrwałością i wnikliwością. Pojawiły się liczne opracowane przez Lecha W. Szajdaka książki. To bilingwiczna Antologia Poezji Grupy Poetyckiej „Wołyń” w dwóch częściach (2018 i 2019). Z kolei w Środzie Wielkopolskiej, mieście, gdzie Stefan Szajdak osiadł po II wojnie światowej, pracował i tworzył, ukazała się w 2021 roku bogato ilustrowana książka-biografia Stefan Szajdak. Poeta Autentysta. Współzałożyciel Grupy Poetyckiej „Wołyń.

Z kolei  w Warszawie w roku 2023 opublikowano  jego książkę Grupa Poetycka „Wołyń” – geneza, przedstawiciele, wiersze pod redakcją Tadeusza Skoczka, a wydaną przez Muzeum Niepodległości.

Opublikowana w 2024 roku pozycja książkowa Stefan Szajdak. Utwory zebrane. Poeta Autentysta. Współzałożyciel Grupy Poetyckiej „Wołyń” została bardzo starannie opracowana i wydana w Poznaniu przez firmę Bogucki Wydawnictwo Naukowe z wieloma zdjęciami z okresu przedwojennego, także z okresu II wojny światowej, jak i z czasów nam współczesnych. Okładkę ubogaca piękny linoryt autorstwa Jerzego Jankowskiego do wiersza „Mój stół” z 1935 r. Książka zawiera również zdjęcia licznych i unikalnych dokumentów. Przede wszystkim zaś szczegółowe informacje biograficzne, dotyczące całego życiorysu poety, ale też wnikliwy opis jego działalności literackiej w okresie międzywojennym, na terenie Wielkopolski i jego związków z grupą poetycką Autentystów oraz z wydawanym przez Stanisława Czernika periodykiem „Okolica Poetów”. Opublikowane w niej zostały wiersze Stefana Szajdaka ogłoszone w Kolumnie Debiutantów „Okolicy Poetów” (1935 r.) i w okresie późniejszym oraz w innych czasopismach. Poznajemy też jego dzieje na terenie Wołynia, gdzie nauczał w Łucku, Równiem i w Kiwercach, początki współpracy i zawiązane przyjaźnie z członkami Grupy Poetyckiej „Wołyń”, a także wszystkie utwory literackie, jakie przed wojną zdołał opublikować w ramach działalności tej grupy.

We wspomnianych utworach wołyńskich, można odnaleźć zarówno zapis jego osobistych przeżyć, losów początkującego pedagoga, młodego pioniera, który odważnie wyruszył z Wielkopolski, z rodzinnych stron, na nieznany mu wcześniej teren. Także zapis ówczesnych realiów tamtejszego życia kresowego, jak i ciekawe świadectwo jego zmagań i nowatorskich poszukiwań poetyckich, ambitne odkrywanie osobnej, literackiej drogi. Wreszcie – co równie ciekawe – utwory te zawierają sugestywne obrazy przestrzeni wołyńskich „malowanych” słowem, tamtejszej przyrody, realiów życia. Przynoszą słowne tonacje, motywy, które można również odnaleźć w jego późniejszej, powojennej twórczości. To zauroczenie krajobrazem, życiem wiejskim; pełen wnikliwości dialog z przyrodą; odkrywanie jej „przekazu”, ciągle zmiennego, w poszczególnych porach dnia i roku, zawsze dla poety fascynującego. Wciąż na nowo określanie go słowem, nową metaforą, wyrażanie nową składnią, tworzenie coraz to innych zestrojów brzmieniowych, niekiedy neologizmów, by ukazać jak najlepiej jej osobliwość i niezwykłość. Szereg utworów nawiązuje do tamtejszym legend i podań. Z pewnością wiersze te uprawniają do nazwania Stefana Szajdaka, „piewcą Wołynia”, tak jak przysługuje to miano bez wątpienia jeszcze kilku innym twórcom z Poetyckiej Grupy „Wołyń”.

Osobny rozdział najnowszej publikacji odnosi się do powojennej działalności artystycznej i kulturotwórczej Stefana Szajdaka po powrocie do kraju, aż do jego śmierci. Książka zawiera też relacje ze spotkań autorskich Lecha Wojciecha Szajdaka promującego swe kolejne, cenne publikacje. Przynosi też wnikliwe opinie i refleksje o twórczości Stefana Szajdaka pióra Stanisława Czernika z 1935 r. oraz Józefa Czechowicza z 1938 r. Do całości został też włączony esej „W pieśni powiążę Wołynia urodę”. O odkrytych ostatnio wierszach Stefana Szajdaka” pióra piszącego te słowa.

Bez wątpienia omawiana publikacja przyczynia się do popularyzacji polskiej kultury literackiej Wołynia w okresie dwudziestolecia międzywojennego, poetów Grupy Poetyckiej „Wołyń”, szczególnie twórczości i jej współtwórcy Stefana Szajdaka.

Warto może jeszcze wspomnieć, że jeśli chodzi o działalność wystawienniczą, że pierwsza w dziejach naszej kultury wystawa pt. „Portret z wierszy i pamięci. Grupa Poetycka Wołyń” zaprezentowana została w Muzeum Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku w 2017 roku, a zainicjowana i opracowana wspólnie przez Lecha W. Szajdaka i piszącego te słowa. Ekspozycja powędrowała następnie do wielu ważkich dla kultury miejsc w Polsce, między innymi do Wrocławia, do Domku Miedziorytnika, gdzie była prezentowana dzięki życzliwości Marka Stanielewicza, dyrektora tej galerii. Ukazał się wówczas cenny i ciekawie opracowany katalog tej wystawy. Następnie zawędrowała do Krzemieńca na Dialog Dwóch Kultur. W Krzemieńcu, opracowana w wersji bilingwicznej, z przekładem tekstów na język ukraiński, została wyeksponowana w muzeum Juliusza Słowackiego, a następnie przekazana jako dar strony polskiej, a konkretnie Muzeum Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku, którego pracami wówczas kierowałem jako dyrektor.

Później wystawa prezentowana była jedynie przez prof. Lecha W. Szajdaka w następujących miejscach: Pałac Działyńskich, Poznań (2018 r.), Muzeum Romantyzmu, Opinogóra (2019 r.), Narodowa Biblioteka Medyczna Ukrainy, Kijów, Ukraina (wersja polsko-ukraińska) (2019 r.), Środa Wlkp. (wersja polsko-ukraińska) (2022 r.), Lucian Blaga Library, Cluj Napoca, Rumunia, (wersja polsko-rumuńska) (2022 r.), Muzeum Niepodległości, Warszawa, (wersja polsko-ukraińska) 2023 r.), Iłowa, Biblioteka Kultury, VIII Bukowiński Festiwal Nauki, (wersja polsko-ukraińska) (2023 r.), Przemyskie Centrum Kultury i Nauki Zamek, Przemyśl (wersja polsko-ukraińska) (2023 r.), Muzeum Regionalne w Ostrzeszowie im. Władysława Golusa (wersja polsko-ukraińska) (2024 r.). Do powyższych miejsc prezentacji przygotowane zostały katalogi bilingwiczne zawierające biogramy oraz wiersze członków Grupy w języku polskim, ukraińskim oraz rumuńskim.

Mariusz Olbromski

Tekst ukazał się w nr 3 (463), 14 – 27 lutego 2024

X