Morze Azowskie: Rosjanie ostrzelali ukraińskie okręty

Według dowództwa ukraińskiej marynarki wojennej rosyjskie służby specjalne przejęły trzy ukraińskie jednostki.

Rosjanie ostrzelali ukraińskie okręty u wejścia na Morze Azowskie. Dwóch ukraińskich żołnierzy zostało rannych. Poinformowało o tym dowództwo ukraińskiej marynarki wojennej. Wcześniej Rosjanie staranowali jedną z ukraińskich jednostek pływających.

Do ostrzelania ukraińskich okrętów doszło – jak informuje ukraińskie dowództwo – przy ich wyjściu z Cieśniny Kerczeńskiej. Jak czytamy w komunikacie, kutry opancerzone służby granicznej Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosyjskiej Federacji otworzyły ogień do grupy okrętów ukraińskiej marynarki wojennej, w wyniku czego ukraiński kuter opancerzony „Berdiańsk” został uszkodzony, a jeden ukraiński żołnierz ranny.

{youtube}7QFwXGA2Eyg{/youtube}

W sprawie ukraiński prezydent Petro Poroszenko zwołał posiedzenie gabinetu wojennego. W jego skład wchodzą oprócz prezydenta także premier i ministrowie obrony, spraw wewnętrznych i zagranicznych.

Incydent w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej
Wcześniej ukraińska marynarka informowała, że w związku z pojawieniem się jej jednostek Rosjanie wysłali nad Cieśninę Kerczeńską dwa uzbrojone śmigłowce szturmowe Ka-52. Rosyjskie media podają, że z Krymu nad Cieśninę wyleciały myśliwce Su-25.

W niedzielę po południu marynarka wojenna Ukrainy poinformowała o staranowaniu przez rosyjski okręt „Don” ukraińskiego holownika redowego „Jany Kapu”, który płynął wraz z dwoma małymi opancerzonymi kutrami „Berdiansk” i „Nikopol” z portu w Odessie nad Morzem Czarnym do Mariupola nad Morzem Azowskim.

Z wydanego rano komunikatu wynikało, że do incydentu doszło na wodach Morza Azowskiego. Najnowsze informacje wskazują jednak, że ukraiński holownik został staranowany przez rosyjski okręt jeszcze przed wpłynięciem pod most nad Cieśniną Kerczeńską, który łączy Rosję z zaanektowanym przez nią Krymem. „Jany Kapu” ma uszkodzony silnik, poszycie i balustradę oraz stracił tratwę ratunkową.

Po południu dowództwo ukraińskiej marynarki podało, że jej dwa kutry patrolowe i holownik wciąż oczekują na przepłynięcie przez Cieśninę Kerczeńską. Poinformowało także, że Rosjanie twierdzą, iż przebiegający tamtędy szlak wodny jest zablokowany przez tankowiec, który osiadł na mieliźnie. „Informacje te na razie nie zostały potwierdzone przez międzynarodowe systemy kontroli żeglugi” – ogłosiła marynarka Ukrainy w komunikacie.

Agresywni Rosjanie
Wcześniej oświadczyła, że „Federacja Rosyjska po raz kolejny pokazała swoją agresję i całkowite lekceważenie norm prawa międzynarodowego”. MSZ Ukrainy oceniło, że zachowanie Rosji na Morzu Czarnym i Azowskim stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa międzynarodowego.

„Takie działania są zagrożeniem dla bezpieczeństwa wszystkich państw regionu Morza Czarnego i wymagają natychmiastowej reakcji wspólnoty międzynarodowej” – oświadczyła ukraińska dyplomacja.

„Na Azowie zaczyna się eskalacja w celu zmuszenia naszych marynarzy, by jako pierwsi otworzyli ogień” – skomentował na Facebooku ukraiński politolog Jewhen Mahda.

Ukraińskie statki zatrzymywane
Rosja od kilku miesięcy zatrzymuje statki płynące do ukraińskich portów na Morzu Azowskim, tłumacząc, że ma do tego prawo na mocy porozumienia o wspólnym korzystaniu przez Ukrainę i Rosję z wód tego akwenu.

Rosja kontroluje także Cieśninę Kerczeńską, która łączy Morze Azowskie z Morzem Czarnym, i zbudowała nad nią most prowadzący z Rosji na zaanektowany przez nią Krym.

Rezolucja PE
W październiku Parlament Europejski uchwalił rezolucję o łamaniu przez Rosję prawa międzynarodowego na Morzu Azowskim. W rezolucji zwrócono m.in. uwagę na nielegalne wydobywanie przez Rosję ropy naftowej i gazu na ukraińskich wodach terytorialnych. Podkreślono także, że Moskwa dąży do przekształcenia Morza Azowskiego w „jezioro wewnętrzne” Federacji Rosyjskiej.

Zaniepokojenie w związku z działaniami Rosji na Morzu Azowskim wyrażał również sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Zwracał uwagę, że utrzymanie swobody poruszania się po wodach Morza Azowskiego jest ważne nie tylko dla Ukrainy, ale również dla statków należących do krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego i handlu między krajami NATO i Ukrainą.

Źródło: radiozagranica.pl

Czytaj także: Stanowisko MSZ RP ws. incydentu na Morzu Azowskim

X