Lwowscy plastycy w hołdzie Stanisławowi Lemowi Obraz pędzala Władysława Maławskiego, fot. Krzysztof Szymański / Nowy Kurier Galicyjski

Lwowscy plastycy w hołdzie Stanisławowi Lemowi

Sejm Rzeczpospolitej Polskiej ustanowił rok 2021 rokiem Stanisława Lema. W Kurierze Galicyjskim opisywaliśmy szereg uroczystości we Lwowie związanych z postacią naszego wielkiego rodaka. Członkowie Lwowskiego Towarzystwa Miłośników Sztuk Pięknych (LTMSP) postanowili swoimi pracami wyrazić hołd autorowi powieści fantastycznych – światowych bestsellerów.

Plastycy Towarzystwa podeszli do tematu w sposób różnorodny, ale nadzwyczaj interesujący. Każdy przedstawił swoją wizję postaci. Obrazy wykonane są w różnych technikach i pokazują poziom opanowania sztuki, zarówno przez doświadczonych, jak i przez młodych artystów.

Władysław Maławski ukazał na swym obrazie w sposób alegoryczny sylwetki lwowskich kościołów, Uniwersytetu, katedry lwowskiej, Wysokiego Zamku, II gimnazjum i domu rodziny Lemów, które pokazuje małemu dziecku przedstawiona na pierwszym planie szkicem jego rodzina. Jadwiga Pechaty podeszła do tematu w sposób filozoficzny. Przedstawiła olbrzymią, sięgająca gwiazd postać naszego rodaka, wyłaniającą się z lwowskiego pejzażu. Treść obrazu uzupełnia cytat, biegnący wokół ramy: „Wcale nie chcemy zdobywać kosmosu, chcemy tylko rozszerzyć ziemię do jego granic”. Oryginalną wizję tematu można zobaczyć na obrazie Nadi Lewińskiej, studentki Wydziału Artystycznego UMCS w Lublinie. Przedstawia ona widok z okna II Gimnazjum im. Karola Szajnochy na wałach Gubernatorskich. Za oknem widok tak dobrze znany Lemowi – wieża Korniakta, cerkiew Wołoska, kopuła kościoła Dominikanów. Na parapecie leży kilka książek jego autorstwa, a na stojącej pod oknem ławce szkolnej z wydrapanym napisem „Sta Lem” leży kajet.

Jest też cykl trzech portretów Lema w różnych technikach, wiernie oddających rysy twarzy wielkiego fantasty. Najbardziej jednak oryginalnie przedstawiła Lema na swoim obrazie Anna Dworska. Pokazała postać Lema jakby lewitującą w stanie nieważkości. Na kolanach trzyma otwartą książkę, uwagą zaś sięga przestworzy, planet i galaktyk. Wielką rolę odgrywa tu kolorystyka całości i styl wykonania.

Inni autorzy przedstawili ulice, którymi mały Stasio wędrował do szkoły lub miejsca, dokąd chodził na spacery z ojcem, bądź też alegorycznie połączyli kosmologię z zabytkami Lwowa. Każde dzieło przyciąga wzrok, pasjonuje i przenosi widza w kosmos, widziany oczyma naszego wielkiego rodaka poprzez wizję lwowskiego artysty.

Otwarcie wystawy miało miejsce 9 października. Tradycyjnie przybyli autorzy wystawionych prac, lwowscy pasjonaci sztuk pięknych i osoby zaproszone. Konsulat generalny RP reprezentował konsul Wiktor Janczuk z małżonką Lucyną. Na imprezę przybyli również przedstawiciele sponsorów – Stowarzyszenia „Odra-Niemen”, które przeznaczyło na ten cel środki pochodzące z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów RP w ramach programu Pomoc Polonii i Polakom za granicą w 2021 roku. Obecni byli prezes Stowarzyszenia Ilona Gosiewska i wiceprezes Eugeniusz Gosiewski wraz z prezesami kilku ośrodków regionalnych. Po obejrzeniu wystawy byli pod wrażeniem prac lwowskich artystów do tego stopnia, że zamówili objazdową ekspozycję wystawy po lokalnych ośrodkach Stowarzyszenia Odra-Niemen w Polsce.

Maria Szymańska i Mieczysław Maławski, fot. Krzysztof Szymański / Nowy Kurier Galicyjski

O kilka słów na temat powstania prac lwowskich artystów poświęconych Stanisławowi Lemowi poprosiłem prezesa LTMSP Mieczysława Maławskiego.

Jak powstała idea upamiętnienia naszego rodaka przez lwowskich plastyków?

Rok 2021 został ogłoszony przez Sejm RP rokiem Stanisława Lema. Byliśmy świadkami odsłonięcia we Lwowie tablicy pamiątkowej na kamienicy, gdzie mieszkał, a uroczystości jemu poświęcone odbywały się na całym świecie. Nasi artyści również postanowili uczcić naszego rodaka. To chyba Bogdan Pikulicki wypowiedział taką myśl na jednym z naszych spotkań. Wszyscy chętnie na to przystali, bowiem było to dla nich swego rodzaju wyzwanie – przedstawienie własnego obrazu tego wielkiego pisarza-fantasty.

Jak długo artyści Towarzystwa pracowali nad swymi dziełami?

Muszę przyznać, że pracowali bardzo intensywnie i po około dwóch miesiącach prace były gotowe. Naprawdę, była to intensywna praca, jeżeli weźmiemy pod uwagę, że trzeba było głębiej zapoznać się z postacią Stanisława Lema, jego życiorysem, jego twórczością, a następnie wypracować koncepcję swego dzieła i jego realizacji.

Przedstawione prace są nadzwyczaj różnorodne i w różnorodnych technikach. Widać, że artyści nie boją się eksperymentów.

Przedstawiona jest tu, na przykład, akwarela granulowana Natalii Kuczapskiej. Jest to nowość w tym stylu. Granulowana akwarela tworzy specyficzne efekty, nawet nieprzewidziane przez artystę. Ale ważna jest treść – połączenie ziemi z naszą galaktyką, z kosmosem. Kilka portretów autorstwa Anny Kuczapskiej są wykonane w technice mokrej i suchej akwareli. Jest to bardzo trudne, ale daje wspaniałe efekty przełamania się oświetlenia. Bardzo trudno w tym przypadku utrzymać proporcje pomiędzy rysunkiem, kolorem i światłem. Tu widać jej mistrzostwo.

Oprócz tego technika mieszana, przedstawiona na obrazie Włodzimierza Łabunia. Mamy tu i grafikę, i guasz, akwarelę i odciskane fragmenty płótna, tworzące coś na kształt faktury.

W tych pracach nie chodziło nam o to, aby pokazać tradycyjny pejzaż miejski, ale by każdy zobaczył tę architekturę przez pryzmę życia, twórczości czy filozofii Stanisława Lema.

Widzę tu wielokrotnie powtarzające się nazwiska o różnych imionach?

Bardzo nas to cieszy, że członkami naszego Towarzystwa są całe rodziny artystów-malarzy. Do naszego Towarzystwa należą całe dynastie Dworskich, Kuczapskich, Bogusławskich, Potapowych, no i my z Władysławem Maławskim, prezesem klubu „Skrzydła”.

I na zakończenie proszę zdradzić plany Towarzystwa na najbliższą przyszłość.

Tradycyjnie już na przełomie Nowego Roku organizujemy wystawę podsumowującą nasz dorobek w ciągu minionego roku. Zdradzę tajemnicę, że będzie to nietradycyjna wystawa. Postanowiliśmy, że przedstawimy szkice do naszych przyszłych prac. Wiadomo, że wielcy artyści przed przystąpieniem do tworzenia nowego dzieła najpierw szkicowali układy postaci, portrety, fakturę strojów i inne detale. Są to obecnie też bardzo cenne dzieła, świadczące o pracy artysty. My też chcemy pokazać, jak rodzą się nasze prace.

W następnym roku nasze Towarzystwo obchodzić będzie swoje 20-lecie. Chcemy we wrześniu 2022 roku zorganizować ekspozycję naszego dorobku w ciągu tego okresu. Planujemy, że wystawa ta odbędzie się w Pałacu Sztuki. Mam nadzieję, że pandemia nie pokrzyżuje naszych planów.

Korzystając z okazji chciałbym ze swojej strony podziękować naszym sponsorom – Stowarzyszeniu Odra-Niemen – za poparcie naszej inicjatywy i umożliwienie naszym artystom realizacji tego projektu. Również wdzięczny jestem Konsulatowi Generalnemu RP we Lwowie za uwagę i troskę, którą otacza naszą działalność i nasze imprezy.

Też mamy taką nadzieję i życzymy pomyślnej realizacji wszystkich planów i zamierzeń.

Krzysztof Szymański

Tekst ukazał się w nr 22 (386), 30 listopada – 14 grudnia 2021

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X