Ks. Grzegorz Zembroń MS: „Chcemy wnosić ducha pojednania w pogranicze polsko-ukraińskie”

W dniach 22-26 lipca w sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej w Łanowicach – „ukraińskim La Salette” odbyło się XV Saletyńskie Spotkanie Młodych pod hasłem „Szanuj Ojca i Matkę”.

Saletyni służą na Ukrainie w Busku i Łanowicach na terenie archidiecezji lwowskiej oraz w Brahiłowie na Podolu, w Krzywym Rogu, Nikopolu, Zaporożu. Na spotkanie do Łanowic przybyła również młodzież z tych parafii. Również przyjechali chłopcy i dziewczęta ze Lwowa. Z ust kleryków Wyższego Seminarium Duchownego Zgromadzenia Księży Misjonarzy Saletynów w Krakowie usłyszeli oni historię Objawienia w La Salette i Orędzie Pięknej Pani oraz świadectwa powołania do życia zakonnego. Obecni na spotkaniu małżeństwa dawali swoje świadectwa.

Gościem głównym był arcybiskup Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, który 23 lipca przewodniczył Mszy św. oraz spotkał się z młodzieżą.

– Duchowość saletyńska to jest duchowość pojednania – powiedział gość specjalny Prowincjał Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Misjonarzy Saletynów ks. Grzegorz Zembroń MS dla Kuriera Galicyjskiego. – Często mówimy o sobie, że jesteśmy synami Matki Bożej Saletyńskiej. Matki Bożej, która objawiła się w 1846 roku, 19 września we francuskiej miejscowości La Salette jako Matka Płacząca. Płacząca nad grzechami ludzi. Maryja w tym Orędziu wezwała do pojednania i my staramy się tą duchowością pojednania żyć. Staramy się też przypominać o tym, że pojednanie człowieka z Bogiem, pojednanie ludzi między sobą to są bardzo ważne zadania każdego chrześcijanina. Bo bez pojednania trudno jest żyć w pokoju. Trudno jest żyć w radości. I myślę, że ta duchowość pojednania, charyzmat pojednania jest bardzo ważny też dla współczesnej Ukrainy. I tym bardziej duchowość pojednania jest ważna na pograniczu. Wiadomo, że wszystkie pogranicza to są zawsze miejsca, gdzie są rozmaite napięcia – i religijne, i narodowościowe, a my jako saletyni chcemy w to miejsce, w Łanowice, w to pogranicze polsko-ukraińskie wnosić ducha pojednania. Chcemy wnosić pojednanie, o którym Maryja w La Salette mówi: ażeby ludzie byli jedno ze sobą mimo wszelkich trudności, mimo jakichś podziałów. Żeby za wszelką cenę dążyć do tego, tak jak Chrystus modlił się w czasie Ostatniej Wieczerzy, żebyśmy byli jedno.

Myślę, że nasza obecność to jest takie wydawanie owoców pojednania dzień po dniu. Tutaj jesteśmy od początku lat 90. O tym wezwaniu Maryi do pojednania przypomina i to sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej, i Kalwaria Saletyńska. Przez to, że my przypominamy to wezwanie Maryi, oczywiście i Ewangelię Chrystusa o tym, że mamy żyć w jedności z Bogiem i z drugim człowiekiem, to dzień po dniu jest co raz lepiej rozumiane też przez wszystkich, że trzeba tym pojednaniem na co dzień żyć, w rodzinach, w sąsiedztwie, ludzie między sobą, narody między sobą. Myślę, że jest to co raz bardziej zrozumiałe.

Konstanty Czawaga
{gallery}gallery/2019/lanowice_saletynskie{/gallery}

X