Katyń to sprawa Niemców

Katyń to sprawa Niemców

20 lipca br. we lwowskiej gazecie „Wilna Ukraina”, której redaktorem naczelnym, jest Ołeksandr Gołub, działacz Komunistycznej Partii Ukrainy i deputowany do Rady Najwyższej, na dwóch stronach kolorowej rozkładówki, ukazał się artykuł dowodzący, że zbrodni w Katyniu dokonali… Niemcy. Artykuł nie jest podpisany. Jest tylko adnotacja: „na motywach materiałów z pisma „Russkij Mir”.

Pokrótce sens artykułu sprowadza się do tego, że materiały, które przekazał Michaił Gorbaczow rządowi polskiemu w 1990 roku są… sfałszowane.

Podobno jeden z „ojców pierestrojki”, członek biura politycznego KP ZSRR Aleksander Jakowlew, funkcjonujący w służbach bezpieczeństwa, sformował w tych strukturach specjalną grupę, zadaniem której była masowa produkcja fałszywych dokumentów archiwalnych, dotyczących różnych okresów w historii Rosji i ZSRR. Podobno spreparowane zostały przez nich abdykacja cara Mikołaja II, testament Lenina i niemieckie dokumenty, potwierdzające działanie tego ostatniego, jako agenta niemieckiego.

Pisząc o tragedii katyńskiej, „odgrzano” starą stalinowską wersję winy Niemców za ten mord. Główna teza komunistów w tej sprawie jest taka, że to w czasie wojny Goebbels wymyślił całą sprawę aby skłócić sojuszników – ZSRR i USA. Znów, jak złe duchy, pojawiły się argumenty rosyjskiej komisji z 1944 roku o zastosowaniu w Katyniu broni niemieckiej (pistoletu Walter kal. 7,65 mm), o noszeniu przez jeńców dystynkcji oficerów WP – co było możliwe tylko dla krajów uznających Konwencję Genewską, a ZSRR tej konwencji nie uznawał. Podano też, że o zaprzestaniu masowych mordów zdecydował Beria, który był niby przeciwnikiem tego rodzaju „rozwiązań”. Zakwestionowano ogólną ilość zamordowanych 21 857 osób, chociaż te dane przytoczył w swej notatce Aleksander Szelepin, przewodniczącego KGB (Komitet Bezpieczeństwa Państwowego), sporządzonej 3 marca 1959 roku dla Nikity Chruszczowa. „Wilna Ukraina” podaje za „Russkim Mirem” – 1803 ofiary, które zostały ekshumowane w Katyniu.

Rozważania „nieznanego autora” opierają się na wypowiedzi w rosyjskiej Dumie deputowanego Wiktora Iliuszyna z 16.06.2010 roku, który „przebadał” wszystkie dotyczące tej sprawy dokumenty wraz z grupą ekspertów i doszedł do podanego wyżej wniosku – wszystko to fałszywka. Iliuszyn pełnił funkcję prokuratora w 1991 roku i to on oskarżył Gorbaczowa o „zdradę ojczyzny”, w myśl starej sowieckiej zasady „dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie”.

Jako argument potwierdzający tezę „fałszywki”, przytoczono fakt, że dokumenty, przekazane przez stronę polską na rozprawę w Strasburgu zostały przez sędziów odrzucone.

I tu na arenę, jak zawsze w prasie sowieckiej, wchodzi dezinformacja. Przeglądając tłumaczenie decyzji sądu ze Strasburga nie na żadnych danych co do odrzucenia, żadnych dokumentów nadanych w sprawie „Janowiec i inni przeciwko Rosji”. Jeszcze jeden argument w prasie komunistycznej, który zawsze rozbudza emocje – pieniądze. „Wilna Ukraina” podaje, że 15 skarżących zażądało od Rosji 2 miliardy dolarów USA odszkodowań za szkody moralne, a państwo Polskie, które dołączyło do rozprawy, żądało 100 miliardów dolarów USA. Tymczasem w decyzji sądu figurują sumy o wiele niższe i nie chodzi tu o odszkodowanie tylko, o pokrycie kosztów sądowych. Decyzja sądu stwierdza:

„…że pozwane Państwo ma zapłacić w ciągu trzech miesięcy od dnia, w którym wyrok stanie się prawomocny zgodnie z artykułem 44 ust. 2 Konwencji, następujące sumy:

I – Skarżącym łącznie 5,000 EUR (pięć tysięcy euro) tytułem pokrycia kosztów i wydatków z dodaniem jakichkolwiek podatków, jakie mogą być nałożone na tę sumę;

II – Skarżącemu Panu Jerzemu Karolowi Malewiczowi 1,500 EUR (jeden tysiąc pięćset euro) tytułem kosztów i wydatków, przeliczonych na dolary amerykańskie po kursie obowiązującym w dniu wypłaty, z dodaniem jakichkolwiek podatków, jakie mogą być nałożone na tę sumę”.

Czyli w sumie 6 500 EUR (słownie sześć tys. pięćset Euro), ale czytelnik „Wilnej Ukrainy” tych dokumentów w internecie nie przeczyta.

Polskie rodziny domagały się od rządu Rosji rehabilitacji pomordowanych krewnych, bo wszelkie ich petycje do sądów Rosyjskiej Federacji różnych instancji w tej sprawie były odrzucane.

Tyle fakty, ale komuniści zawsze starają się przedstawić fakty tak, aby samym wyglądać w jak najlepszym świetle, a wszystkich oszkalować. Znana metoda i stosowana od lat, szczególnie przed wyborami. Gazeta „Wilna Ukraina” w podtytule ma zapisane „Wszechukraiński tygodnik obrony socjalnej”. Na ostatniej kolorowej stronie – Łukaszenko z dziećmi i zdjęcia z parady z okazji Dnia Niepodległości Białorusi. Przynajmniej wszystko jasne.

Na podstawie artykułu
„Fałszywki „Kremlowskich mędrców”,
„Wilna Ukraina” nr 29–30 od 20 lipca 2012 roku
opracował KRZYSZTOF SZYMAŃSKI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X