Kardynał Krajewski po raz trzeci na Ukrainie fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski

Kardynał Krajewski po raz trzeci na Ukrainie

Papieski jałmużnik kardynał Konrad Krajewski przybył na Ukrainę we wtorek, 12 kwietnia. W drodze do Kijowa zatrzymał się we Lwowie, gdzie przewodniczył mszy św. Krzyżma w katedrze łacińskiej z udziałem duchowieństwa z archidiecezji lwowskiej.

Wysłannik papieski spotkał się z metropolitami lwowskimi – rzymskokatolickim abp. Mieczysławem Mokrzyckim oraz greckokatolickim abp. Ihorem Woźniakiem. Kardynał spędzi Wielki Tydzień na Ukrainie.

W Kijowie weźmie udział w obchodach Triduum Paschalnego. Odwiedzi wspólnoty łacińską, greckokatolicką oraz prawosławną. Jeśli da się wyjechać dalej, to wraz z nuncjuszem apostolskim odwiedzi inne tereny.

Kard. Krajewski przyjechał na Ukrainę karetką pogotowia ratunkowego. Jak podkreślił, ta karetka jest nie tylko ratowaniem życia, ale także symbolem obmywania nóg przez Ojca Świętego, dotykania ludzi cierpiących, dawania im nadziei. Ambulans kardynał przekaże szpitalowi w Kijowie w Wielki Czwartek, wcześniej podobną karetkę otrzymał Lwów.

– Każde cierpienie kończy się Zmartwychwstaniem. Do tego nas prowadzi Wielki Tydzień, jest to symbol. Papież jest orędziem pokoju, Pontifex znaczy most. Ojciec Święty jest tym, który łączy różne brzegi, który pozwala połączyć, zjednoczyć i spotkać się – dlatego przesłanie pokoju jest najważniejsze. My, ludzie wierzący, jesteśmy pewni, że tę machinę wojenną można zatrzymać, że pokój może nastać na Ukrainie – powiedział jałmużnik papieski.

fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski

We wtorkowej mszy św. udział wzięła Magda Kaczmarek z Fundacji Kirche in Not, czyli Pomoc Kościołowi w potrzebie. Znamiennym było to, że w trakcie wypowiedzi abp. Mieczysława Mokrzyckiego na temat organizacji, na zewnątrz zawyły syreny alarmowe na znak, że wojna trwa. Przedstawiciele organizacji przybyli, aby okazać solidarność z kościołem katolickim obydwu obrządków. Odwiedzili wiele miejsc w samym Lwowie, byli w Iwano-Frankiwsku (dawnym Stanisławowie) oraz Stryju. Byli wszędzie, gdzie są przesiedleńcy z terenów objętych wojną.

Fundacja Kirche in Not została założona 75 lat temu przez zakonnika Ojca Werenfrida z Holandji w celu niesienia pomocy dla uciekinierów lub wypędzonych przez reżim komunistyczny. Biura organizacji są w 24 krajach na całym świecie. Teraz pomaga Ukrainie. Wspiera podczas wojny księży i siostry zakonne, którzy udzielają schronienie uchodźcom.

Anna Gordijewska, Julia Bert

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X