W dniach 12–18 lipca w Drohobyczu odbyła się dwunasta edycja Międzynarodowego Festiwalu Brunona Schulza – SchulzFest ‘26, jednego z najważniejszych wydarzeń literacko-artystycznych poświęconych twórczości autora Sklepów cynamonowych. Mimo trwającej wojny festiwal ponownie zgromadził pisarzy, poetów, tłumaczy, naukowców i artystów z Ukrainy, Polski oraz innych krajów Europy. Tegoroczna edycja przebiegała pod hasłem „Ścieżki wyobraźni”. Była to próba odpowiedzi na pytanie, jaką rolę może odgrywać wyobraźnia literatury i sztuki we współczesnym świecie naznaczonym wojną i nienawiścią. Festiwal po raz kolejny udowodnił, że twórczość Brunona Schulza nie należy do przeszłości. Jest żywym językiem współczesności, także jej najbardziej dramatycznych wymiarów.
fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski
Uroczysta inauguracja w Teatrze im. Jurija Drohobycza zgromadziła licznych gości. Symbolicznym otwarciem festiwalu była „Rozmowa wierszy” dwóch wybitnych poetów: ukraińskiego – Serhija Żadana i polskiego – Ryszarda Krynickiego. Spotkanie poprowadzili Monika Sznajderman, pisarka, dyrektorka wydawnictwa Czarne, oraz Paweł Próchniak, koordynator programu literackiego SchulzFestu. Rozmowa dotyczyła odpowiedzialności twórcy w czasie wojny, pamięci i roli wyobraźni w obliczu grozy. Kwintesencją spotkania były wiersze czytane przez poetów, w tym poruszający cykl Luther Serhija Żadana, który poeta przeczytał na zakończenie inauguracyjnej rozmowy.
Do Drohobycza przyjechali m.in. Jurij Andruchowycz, Serhij Żadan, Ryszard Krynicki, Andrzej Stasiuk, Adam Michnik, Sylwia Chutnik, Tomasz Różycki, Anna Nasiłowska, Jurko Prochaśko, Ołeksandr Myched, Oleg Kadanow, Hałyna Kruk, Ołeksandr Bojczenko, Grzegorz Gauden, Dariusz Wojakowski, Katarzyna Sobolewska, Maciej Tramer, Krzysztof Czyżewski, Jacek Podsiadło, Marcin Sendecki, Danyło Ilnycki, Ostap Sływynski, Katarzyna Kuczyńska-Koschany, Francesco Cataluccio, Marek Zaleski, Keti Kantaria, Anna Gruwer, Luba-Paraskewia Strynadiuk. Ich rozmowy dotyczyły nie tylko literatury. Dyskutowano o odpowiedzialności pisarza w czasie wojny i trudnej pamięci Europy, o małych centrach świata i kulturze jako formie oporu wobec niszczycielskiej siły zła, o solidarności myślenia i przyszłości relacji polsko-ukraińskich.
fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski
Program festiwalu skupiał się głównie na literaturze, a jednocześnie tradycyjnie wykraczał poza jej obszary. To było spotkanie ludzi przekonanych, że słowo i sztuka mają moc budowania wspólnoty silniejszej od granic, lęku i wojny. W Drohobyczu literatura nie pozostaje zamknięta w książkach. Dzięki temu festiwal przypomina, że wyobraźnia, którą tworzył Brunon Schulz, nie jest ucieczką od rzeczywistości, lecz sposobem jej głębszego zrozumienia.
Na tydzień miasto zamieniło się w wielką przestrzeń sztuki. Pierwszego dnia odbył się spacer wernisażowy, który poprowadził Grzegorz Józefczuk, dyrektor artystyczny SchulzFestu. W galeriach prezentowano wystawy malarstwa, grafiki i kolażu, odbywały się performanse, spektakle teatralne, koncerty, projekcje filmowe, odbyło się także symboliczne spotkanie Brunona Schulza i Iwana Franki w budynku opisanym w powieści Franki Borysław się śmieje. Wystawy poświęcone były zarówno twórczości współczesnych artystów, jak i inspiracjom dziełem Schulza. Szczególnym zainteresowaniem cieszyła się prezentacja ukraińskiego wydania książki Serhija Żadana Mój Schulz, będącej znakomitym efektem SchulzFestu i pokazującej, jak silnie twórczość Schulza inspiruje kolejne pokolenia autorów.
Jednym z najbardziej poruszających wydarzeń pozostał cykl „Wiersze w schronach”, odbywający się podczas SchulzFestu od 2022 roku. W schronach przeciwbombowych poeci i poetki z Ukrainy i Polski czytali swoje wiersze, nadając im wymiar szczególnego świadectwa czasu wojny. W miejscach, które na co dzień służą chronieniu ludzkiego życia, słowa poezji stawały się szczególnie mocnym przesłaniem.
fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski
Historia SchulzFestu rozpoczęła się w 2004 roku z inicjatywy Igora Menioka (1973–2005) i Wiery Meniok reprezentujących Polonistyczne Centrum Naukowo-Informacyjne Uniwersytetu w Drohobyczu. Ze skromnego przedsięwzięcia naukowo-artystycznego festiwal wyrósł na kluczowe międzynarodowe wydarzenie poświęcone Brunonowi Schulzowi, niemające analogów w świecie.
fot. Aleksander Kuśnierz / Nowy Kurier Galicyjski
Organizatorami tegorocznego SchulzFestu są Polonistyczne Centrum Naukowo-Informacyjne Uniwersytetu w Drohobyczu i Fundacja „Muzeum i Festiwal Brunona Schulza” w Drohobyczu oraz Stowarzyszenie Festiwal Brunona Schulza w Lublinie i Uniwersytet Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. Kluczowymi współorganizatorami i partnerami wydarzenia wystąpiły Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP, Instytut Adama Mickiewicza, ZAiKS oraz Instytut Polski w Kijowie i Konsulat Generalny RP we Lwowie, od lat wspierający przedsięwzięcia służące dialogowi polsko-ukraińskiemu oraz promocji polskiej kultury w Ukrainie. Patronat nad SchulzFestem objęli m.in. mer miasta Drohobycz oraz Prezydent miasta Lublin.
Patronat medialny nad tegoroczną edycją festiwalu objął – wśród innych – również „Nowy Kurier Galicyjski”. Przed laty, w rozmowie, która ukazała się na łamach naszej gazety, Wiera Meniok mówiła, że marzy o festiwalu, który będzie nie tylko przypominał o Brunonie Schulzu, ale stanie się miejscem spotkania ludzi różnych języków, kultur i doświadczeń. Tegoroczna edycja pokazała, że to marzenie spełnia się z każdą kolejną odsłoną SchulzFestu. W czasie wojny Drohobycz pozostaje ważnym miejscem dialogu, a festiwal coraz bardziej staje się świadectwem, że literatura, sztuka i pamięć potrafią być równie ważne jak codzienna walka o przetrwanie.
Anna Gordijewska
Zakończył się XI Międzynarodowy Festiwal Brunona Schulza w Drohobyczu















































































